www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest N wrz 20, 2020 12:09 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 26, 2009 9:34 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr paź 25, 2006 5:16 pm
Posty: 102
Symeon

Nie muszę sie specjalnie wysilać. jak już powiedziałem dary Ducha nie są zawsze powiązanie z niewiadomo jakąś tam dojrzałością chrześcijańską, to kwestia łaski. Tak było właśnie u koryntian.

Glossolalia to nie jakis tam bełkot i wkółko powtarzające sie słówka/zdania ale piekne całe zwroty w różnych językach. Zawsze bardzo się koncentruję na takim modleniu, tak że potem wiem że cos się dzieje przez te modlitwy w tym sensie że buduja mnie wewnętrznie a często przychodzi odpowiedz (po czasie) na moje pytania do Pana.

Raz nawet miałem wykład języków co się potem wypełniło.

Owieczka

Wiesz wpsółczuję ci ponieważ znam wielu takich jak ty. Jak się żyje w Duchu to jest pełno konfrontacji w swiecie duchowym. Diabeł i demony nie sa postaciami wyimaginowanymi, atakują. Ruch wiary w tych kwestiach jest bardzo dynamiczny. Diabłu własnie zalezy żeby chreześcijanie byli tacy, cisi, spokojni, ułożeni generalnie żeby ławki w kościołach grzali i myśleli że to jest ten spokój, ta powaga i wszystko jest ok.

A generalnie to jest to uśpienie wierzącego.

Niedługo kończę z tym w forum bo generalnie jest przeciw ruchowi wiary, ale znam je od wielu lat.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 26, 2009 10:07 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
To prawda.Duch rozdaje dary jak chce.To są dary łaski. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 26, 2009 10:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8487
Lokalizacja: Kraków
Grzesiek napisał(a):
Diabeł i demony nie sa postaciami wyimaginowanymi, atakują. Ruch wiary w tych kwestiach jest bardzo dynamiczny.

:lol: Dobrze powiedziane. Ruch Wiary rzeczywiście jest bardzo dynamiczny w głoszeniu okultyzmu i nauk szatańskich.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 27, 2009 11:16 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 22, 2009 7:10 pm
Posty: 90
Lokalizacja: z Nieba ;)
Cytuj:
Niedługo kończę z tym w forum bo generalnie jest przeciw ruchowi wiary, ale znam je od wielu lat.

to powinienes wiedziec juz na poczatku gdybys przezcytal wszystkie artykuly na UP.

A gdzie twoja chęc dazenia do prawdy? i zapieranie se siebie samego?
Moze to co piszemy na forum jest sprzeczne z twoimi przekonaniami, i z ruchem wiary, ale my potwierdzilismy prawde slowem Bozym, ty sam potwierdziles ze ruch wiary nie zawsze to robi, tylko wysuwa wnioski, i uwaza to za najprawdziwsze... czym sie wtedy rozni od kosciola katolickiego?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 27, 2009 3:55 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1852
Cytuj:
Owieczka
Wiesz wpsółczuję ci ponieważ znam wielu takich jak ty. Jak się żyje w Duchu to jest pełno konfrontacji w swiecie duchowym. Diabeł i demony nie sa postaciami wyimaginowanymi, atakują. Ruch wiary w tych kwestiach jest bardzo dynamiczny. Diabłu własnie zalezy żeby chreześcijanie byli tacy, cisi, spokojni, ułożeni generalnie żeby ławki w kościołach grzali i myśleli że to jest ten spokój, ta powaga i wszystko jest ok.A generalnie to jest to uśpienie wierzącego.


Grzesiu- zaczynałam podobnie jak Ty. Też "gromiłam, łamałam, wyganiałam i związywałam". Znam te klimaty. Im dłużej żyję z Panem, tym bardziej widzę, że ataki demoniczne- owszem, istnieją; że opętanie rzeczywiście się zdarza, ale...nie tak często i nie w takim nasileniu. Odkryłam również, że większość tych "ataków" to po prostu grzeszny styl życia, z którego wierzący nie chce zrezygnować. A tłumaczenie jego stanu "atakiem demonicznym" jest po prostu wygodne i usprawiedliwia go.
Teraz zamiast "łamać i gromić" zajmuję się bardziej ludźmi i ich potrzebami. Wyszło mi to na zdrowie. Pomyśl, jak możesz pomóc drugiemu człowiekowi, za kogo masz się pomodlić itp.. Pracuj, żyj uczciwie, bo tego oczekuje od Ciebie Bóg. Nie musisz żyć jak w świecie fantasy.I przyjrzyj się temu uczciwie- ile z tego, co widzisz, czego doświadczasz, jest rzeczywiście przejawem Bożej mocy? Krzyczeć, mieć wizje, sny, prorokować...mój Boże. A ile z tego się sprawdziło? Jakie przyniosło owoce? Ale wiesz, takie realne, namacalne, a nie "czułem, że to przełom duchowy" ale tak naprawdę nic się nie zmieniło...A ile było kłamstw? Ile fałszywych lub nieweryfikowalnych świadectw?
Kiedy zadawałam takie pytania, moi byli przewodnicy grzmieli "w tobie nie ma wiary, pokutuj". A czy w nich była wiara? Jeśli nie chciałam wierzyć "na słowo", że komuś guz z kolana zniknął- to czemu bali się zaświadczenia od lekarza?
No i te "demony". Wszędzie demony, wszędzie "duchowa walka". Grzesiu- diabeł wcale nie musi nas tak "atakować"- ludzie wystarczająco kochają grzechy, wystarczy zwykła pokusa. Jeśli rozmawiam z wierzącym, który twierdzi, że oto pada ofiarą strasznych ataków demonicznych, a widzę, że pali papierosy, ogląda telewizję 5 godzin dziennie( same bzdury), ma problemy z językiem( klnie) to ja nie "walczę o niego duchowo" i nie gromię demonów, tylko mówię mu: "przestać grzeszyć! Przeciwstaw się diabłu a on sam od ciebie ucieknie! Rzuć nałóg papierosowy( a przynajmniej podejmij walkę), ogranicz telewizję, panuj nad językiem, pokutuj!" Jeśli zaś ktoś mi odpowiada, że "łaski mu wystarczy" i zamiast się za siebie wziąć dalej zwala winę na demony i błaga o kolejne modlitwy, to ja z takim wierzącym nie chcę mieć nic do czynienia.
Cytuj:
chreześcijanie byli tacy, cisi, spokojni, ułożeni generalnie żeby ławki w kościołach grzali i myśleli że to jest ten spokój, ta powaga i wszystko jest ok.

"Błogosławieni cisi". Chcę być "cicha", chcę mieć pokorne serce. To jest dopiero wyzwanie!
Błazeńska mowa chrześcijaninowi nie pasuje. A radować jak najbardziej się mamy- w Panu, z szacunkiem dla Niego!
Spokój...a Ty chcesz czego, bałaganu? Hałasu? Zamieszania? Ja tam wolę spokój. Spokój dookoła, spokój wewnątrz. Czasem bardzo mi go brakuje.
Wszystko jest O.K., jeśli serce przed Panem O.K.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 27, 2009 4:23 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 22, 2009 7:10 pm
Posty: 90
Lokalizacja: z Nieba ;)
Owieczka ma racje, bardzo dobrze to napisala. Nie przesadzajmy.
Ale co do jednego masz racje Grzesiu, diabel atakuje, czasem nawet czesto, moze nam poddawac mysli zle ktore mamy gromic, moze nawet wysylac do nas demony, i straszyc nas... ale te demony nie maja nas prawa opętac, jesli jestesmy zrodzenia z Ducha na nowo, i mamy Ducha Świetego w sobie, to zaden inny nie moze zamieszkac w tym samym miejscu, mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi.

Z atakami demonicznymi sam mam do czynienia, i to dosyc czesto. Moze dlatego ze nawrócilem sie dopiero rok temu, i nie potrafilem jeszcze z nimi walczyc, i diabel atakowal tym bardziej. Ale Bog mnie jednak przygotowal do tego po pewnym czasie.
Jednak to ze zdaza nam sie grzeszyc, a nawet to ze grzeszymy nie oznacza ze jestesmy opetani. Czesto sam atak demoniczny jest powodem grzechu, jednak tu podkreslam ze nie zawsze.
Dlatego nie przesadzajmy :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 14, 2010 4:47 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr paź 25, 2006 5:16 pm
Posty: 102
Do owieczki
Wysłany: Wto Paź 27, 2009 4:55 pm

Dzięki, ale ja już nie mam siły na nic, moję życie to głównie alkohol i używki, a kiedys byłem absolutnie czysty latami, staram się żyć i modlić i czasem pójść do kościoła, ale obumarłem, mam 34 lata pod przekleństwem, widze to ścierwo u rodziców i rodzeństwa same niepowodzenia, od 16 lat jestem wierzący i jedyne co mnie trzyma przy przyciu to strach przed piekłem, nic więcej. To straszne moje wyznanie na ulicy prostej.... nic mnie już nie obchodzi.

_________________
Uppppsss...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 14, 2010 5:07 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1852
Nie wiem, czy jeszcze jesteś w tym stanie...Ale widzę, że bojaźń w Tobie nie umarła, że tli się życie Boże w sercu. Nie wiem, co napisać. Będę się modlić o Ciebie. Zaufaj Bogu, krzycz do Niego, szukaj Go...Bóg odpowiada na pragnienia naszego serca. Wtedy, kiedy wydaje nam się, że jesteśmy na dnie, że nie mamy siły już na nic, On przychodzi i nas podnosi. Szukaj Go.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 14, 2010 5:34 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr paź 25, 2006 5:16 pm
Posty: 102
Owieczko ja z całego serca proszę Cię o modlitwę za mnie...............

Wierzę w moc Twojej modlitwy... naprawdę... dzięluję Ci z całewgo serca... tyle jestem w stanie napisać jeszcze na klawoaturze...

_________________
Uppppsss...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 15, 2010 12:19 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr paź 25, 2006 5:16 pm
Posty: 102
O Boże, co ja popisałem, hmm lekko mi odbiło, lepiej tego nie komentować.

A dziękuję za modlitwę, ja też się o Ciebie pomodlę. :D

_________________
Uppppsss...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL