www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt lip 20, 2018 9:39 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt paź 31, 2014 3:29 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr wrz 17, 2014 5:38 pm
Posty: 43
Witajcie,
Chciałam się z Wami podzielić świadectwem :) Od kilku dni zastanawiałam się jak postąpić w obliczu zbliżającego się 1 listopada. Czy odmówić rodzinie, kiedy będzie chciała wyciągnąć mnie na groby? Prosiłam Boga o pomoc. Kiedy rodzina zadzwoniła wczoraj, żeby się ze mną na dziś umówić, przyjęłam zaproszenie mimo, że nie czułam żeby to było właściwe. Po drodze, dosłownie pół kilometra od cmentarza, córka zaczęła narzekać na ból brzucha. Zatrzymaliśmy się, okazało się, że oprócz silnych mdłości miała też prawie 39 stopni gorączki - wróciliśmy prosto do domu (wyspała się i wszystko z nią już w porządku). Ostatecznie grobów nie odwiedziliśmy. Szkoda mi cierpienia dziecka, Bóg czasem nie przebiera w środkach wysłuchując modlitw :shock:, a ja naprawdę postrzegam tę sytuację jako Boże działanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lis 01, 2014 12:01 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8571
Lokalizacja: Kraków
Droga Siostro,

Śmiem twierdzić, że Pan Bóg dał Ci do myślenia. Czyli, że nie będzie za każdym razem dopuszczał choroby Twoich dzieci w takich sytuacjach (czego byś przecież na pewno nie chciała). W sprawie odmowy udziału w praktykach pogańskich i bezbożnych decyzja należy do CIEBIE. Odmówić należy - choćby dlatego, żeby nawet samemu nie robiąc niczego złego, nie wysyłać tzw. "sprzecznych sygnałów" i nie tworzyć pozorów zła. Wizyty na grobach w czasie "święta zmarłych" nie powinny dotyczyć wierzących, bo nie uczestniczymy w praktykach pogańskich typu zapalanie światła na grobie, wypowiadanie słów "wieczny odpoczynek racz im dać Panie" w odniesieniu do osób, które nie zasnęły w Chrystusie (zresztą jeśli zasnęły w Nim, to już odpoczywają i taka modlitwa jest bez sensu), nie daj Boże wzywanie zmarłych w Zaduszki [V Mojż. 18:11] i tak dalej. Grób jako samo miejsce można uprzątnąć kiedykolwiek, bez kontekstu religijnego.

Czekają Cię decyzje niełatwe, ale konieczne, jeśli oddzielenie od świata ma być w Twoim życiu prawdą, a nie udawaniem. To się nazywa cena uczniostwa.

"A przywoławszy lud wraz z uczniami swoimi, rzekł im: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. Bo kto by chciał duszę swoją zachować, utraci ją, a kto by utracił duszę swoją dla mnie i dla ewangelii, zachowa ją" [Mar. 8:34-35]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lis 01, 2014 4:28 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1850
Kiedyś zapalenie znicza traktowałam bardziej jako element dekoracyjny i znak, że się pamięta o zmarłym bliskim...(oczywiście nie w tzw. święto zmarłych, omijam w tym czasie cmentarze daleka).Czy wierzącym nie wolno zapalać zniczy z powodu skojarzenia tych lampek z pogańską wiarę w "moc światła" do przyciągania złych duchów? Albo w to, że zapalenie lampek na rozstajach dróg miało wskazywać drogę duchom zmarłych? Hm...a jak katolicy uzasadniają to zapalanie zniczy? Z czym im się to kojarzy?
Znalazłam taki fragment : ogień wiąże się liturgią Kościoła, gdzie palenie świec ma charakter sakralny. Pali się je w obrębie świątyni, a także w różnych uroczystych, ważnych momentach życia człowieka – w czasie chrztu, ślubu, śmierci. Ogień uważany jest za symbol światła, mocy, łaski oraz mediacji z “tamtym” światem. Palenie świec na grobach jest więc w pewnym sensie ofiarą, składaną w intencji zmarłego, życzeniem dotyczącym zbawienia duszy zmarłego. , autorem jest jakiś ksiądz.

Szczerze mówiąc, nigdy się tym nie interesowałam, ale jak to przeczytałam, to...no, faktycznie wierzący ludzie nie powinni palić żadnych zniczy na grobach.
Ale nadal ciekawa jestem, jaką świadomość w tej sprawie mają zwykli katolicy, co o tym tak naprawdę wiedzą (nigdy nie byłam katoliczką, stąd moja ciekawość).

Aaa...i jeszcze jedno. Co myślicie o czymś takim:
mam znajomą baptystkę w USA (poznałyśmy się na obozie letnim i czasem coś tam sobie napiszemy do siebie w necie). Ostatnio wysłała zdjęcia, na których widać, jak uczy dzieci wycinać dynie. Zdziwiona zapytałam, czy uczestniczą w Halloween. Odpisała mi, że nie, po prostu Halloween to wielki dzień w ich regionie i wszystkie dzieci się w to bawią. Więc ich dzieci się uczy, że te dynie mają mieć uśmiechnięte buzie i być symbolem święta "żniw" (chyba coś podobnego do święta dziękczynienia za plony). I te dynie w okolicach Halloween są przynoszone do kościoła. Poza tym dzieciaki bawią się w 'psikus albo cukierek'. Hmmmmm.......


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lis 01, 2014 6:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8571
Lokalizacja: Kraków
Owieczko, Święto Dziękczynienia w USA jest obchodzone w 3 czwartek listopada.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84 ... kczynienia

Obawiam się, że Twoja znajoma po prostu weszła w swego rodzaju "ekumenię" ze światem, próbując "ochrzcić" Halloween. Czyli tamtejsi wierzący próbują obchodzić Halloween po "chrześcijańsku". Przypomina mi się tekst, który kiedyś tłumaczyłem:

Bajka o dwóch trzmielach

Gdy moja córka dorastała, miała kolegę, którego ojciec był pastorem w kościele baptystów. Członkowie tej społeczności nie chcieli, by ich dzieci angażowały się w święto Halloween wraz z jego okultystycznymi elementami w postaci czarów, demonów i tak dalej. Dlatego postanowili sponsorować alternatywne uroczystości pod nazwą „Święto zbiorów”, podczas którego organizowano bale przebierańców.

Pewnego razu w dzień święta Halloween moja córka poszła po południu do koleżanki, żeby przygotować ciasteczka na Święto zbiorów. Obie były przebrane za klownów. Miały na sobie kolorowe kostiumy i pomalowały sobie twarze. Starsza siostra koleżanki i jej mama były przebrane za trzmiele. Miały na sobie wielkie wory w kształcie kokonów pomalowane w poprzeczne, żółto-czarne pasy, z przypiętymi skrzydełkami. Na głowach sterczały im druciane antenki udające czułki, a całości dopełniał odpowiedni makijaż. O wpół do siódmej wszyscy byli już odpowiednio ubrani i gotowi do wyjścia na bal przebierańców. Wtedy zabrzmiał dzwonek u drzwi. Mama podeszła do drzwi kolebiąc się w na obie strony w ciasnym worku, a na jej głowie bujały się wdzięcznie druciane czułki. Otworzyła i ujrzała małego chłopca przebranego za pirata, który wypowiedział tradycyjne powitanie:

- Cukierek albo figiel!
- Przepraszam, ale my nie obchodzimy Halloween - odparł trzmiel i zamknął drzwi.

W obrębie własnego systemu wierzeń trzmiela to zdanie miało sens. Można by się jednak zastanawiać, co w tym momencie pomyślał sobie młody pirat. „Kobieta otwiera mi drzwi. Jest ubrana w kostium stosowny do Halloween w dniu Halloween, ale mówi, że nie obchodzi Halloween”. Podejrzewam, że teologiczne subtelności tej sytuacji uszły jego uwadze. Podejrzewam również, że wypowiedź trzmiela przeszła pojęcie młodego pirata. Trzmiel mógł nie zauważyć oczywistego konfliktu pomiędzy własną wypowiedzią i własnym wyglądem. Prawdę mówiąc, nie dbał w tym momencie o to, jak postrzega go rozmówca.


To się właśnie nazywa coś, co nazywam "wysyłaniem sprzecznych sygnałów do otoczenia".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lis 01, 2014 9:25 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1850
No dokładnie to samo sobie pomyślałam...
Nie wiedziałam, że Halloween jest obchodzone w 3.czwartek listopada. Shelly zdjęcia wysłała teraz i nie wyprowadziła mnie z błędnego myślenia(myślałam,że to święto jest obchodzone w czasie święta zmarłych w Polsce), natomiast pisała o tym wszystkim, co już napisałam...Nie wiem, może w zborze obchodzą sobie to święto żniw czy zbiorów wcześniej...Niemniej takie postępowanie przypomina mi trochę nasze choinki, zajączki, pisanki i lukrowe baranki z chorągiewkami...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lis 04, 2014 10:24 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1338
W tym roku po prostu nie poszłam na cmentarz.I tyle.I....o dziwo.Nikt specjalnie nie dopytywał i nic nie musiałam tłumaczyc.Moje dzieci też nie poszły. Czasami wystarczy powiedzieć...nie.:)))

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt lis 07, 2014 9:24 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 27, 2013 6:59 pm
Posty: 151
kristina napisał(a):
...Nikt specjalnie nie dopytywał i nic nie musiałam tłumaczyc.Moje dzieci też nie poszły. Czasami wystarczy powiedzieć...nie.:)))


Ja już nawet nie muszę się tłumaczyć, bo od wielu lat nikt się nie pyta i nie męczy mnie pytaniami :) Czas dyskutowania i tłumaczenia się jakbym był czemuś winny - dawno za mną :wink:

_________________
Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją.
2Tym. 4, 3-5


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL