www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt kwi 10, 2020 12:45 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 347 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 24  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 14, 2006 10:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt paź 18, 2005 6:29 pm
Posty: 818
Lokalizacja:
Hej Agno :)


Pewnie się zgodzisz Hubercie, że zwykłe słowo choc niby ma okreslone znaczenie nabiera róznych zabarwień, w zalezności od kontekstu z innymi. Lecz sa jeszcze nawet całe zdania nabierające innego sensu, chociazby z powodu róznych intencji autorów.

Poza tym, napisałem także że nastał czas uwielbienia Syna co oznacza że kto ma Syna ma i Ojca (znajdziesz ten fragment w Biblii). Czy w ten sposób choc troche wyjasniłem Jedność Boga i przy okazji fałszywość tych którzy nie w Imieniu Syna prorokują.

Dzieki, przyda się i nawzajem ;)

_________________
Jarek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 14, 2006 11:02 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt paź 18, 2005 6:29 pm
Posty: 818
Lokalizacja:
Szukający Sceptyk napisał(a):
Jarek napisał(a):
(dlatego jak ktos prorokuje od Ojca nie prorokuje od Syna i te proroctwa nie są z Boga)

Często Jarku jak coś napiszesz to mnie zaskakujesz. Ciężko rozgryść niektóre twoje wypowiedzi.


spotkałem sie z proroctwami gdzie ktos powołuje sie na prowadzenie Ojca i objawia proroctwa jako od Ojca a Chrystus jest jedynie dodatkiem w tych tekstach (dlatego w skrócie napisałem: jak ktoś prorokuje od Ojca)
To wskazuje że dana osoba nie przemawia z Ducha Bożego, gdyz sam Ojciec wskazał własciwy kierunek w Synu i przez Syna)
Te proroctwa sa raczej dla zwodzenia Hebrajczyków, którzy choć Jezusa uznają to nie traktują jako drogi wyznaczonej przez Ojca. Podobnie zwodzeni od Jezusa sa Katolicy gdzie osobą im bliższą jest Maria a nie Syn, a przecież to On prowadzi do Pełni i jest jedynym pomostem.

Tak w skrócie.

Hej )))

_________________
Jarek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 12:00 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 14, 2006 10:29 pm
Posty: 114
Cytuj:
marius napisał:
Wyrażenie "Jam Cię dziś zrodził" [Hbr 1, 5; por. Ps. 2,7] odnosi się do momentu zmartwychwstania Chrystusa.

Hmm... Z tego wynikałoby, że Chrystus stał się Synem Bożym dopiero w momencie zmartwychwstania. A przecież cały werset Hebr. 1:5 mówi:


Mam nadzieję, że swym lakonicznym postem nie wprowadziłem nikogo w zaniepokojenie. A odnosząc się wprost do Twojego zapytania, odpowiadam. Oczywiście Chrystus jest odwiecznym Synem, współistniejącym i współistotnym z Ojcem. Jako taki nosi przysługujący mu tytuł Jednorodzony. Istotnym objawieniem Syna w Starym Testamencie jest np. słowo Agura, syna Jake z Massy: „Mozoliłem się nad sprawą Bożą, mozoliłem się nad sprawą Bożą i uległem. Zaiste, jestem najgłupszy z ludzi i nie mam ludzkiego rozumu, nie uczyłem się mądrości i nie mam wiedzy o Najświętszym. Kto wstąpił na niebiosa i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje dłonie? Kto owinął wody płaszczem? Kto stworzył wszystkie krańce ziemi? Jakie jest Jego imię? I jakie jest imię Jego syna? Czy wiesz?” [Prz 30, 1-4]. Analizując inne wersety można znaleźć liczne miejsca, które poświadczają, że Stwórcą i Panem żywiołów natury jest Chrystus.
Powracając do pierwszego z pytań Agura, należy zauważyć, że odpowiedział na nie sam Chrystus, mówiąc: „A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy” [Jn 3,13].
Odczytanie tego wersu bez szerszego kontekstu całej Biblii, prowadziłoby wprost do fałszywego wniosku, że Chrystus jako Syn Człowieczy jest odwieczny. Słowo Boże mówi jednak o konkretnym momencie wcielenia dokonanym w czasie. Jak zatem odczytać tenże werset? Otóż tak, iż Jezus Chrystus jako Syn Człowieczy stał się jedno z Bogiem poprzez fakt wcielenia. A zatem nie ma żadnej kontrowersji. Gdy mówi o Sobie, mówi jako o odwiecznym. Inny werset wskazuje to samo: „Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej?” [Jn 6,62].
Aby unaocznić pełniej tę kwestię, dodam jeszcze: „Boga nikt nigdy nie widział, lecz Jednorodzony Syn, który jest na łonie [gr. dosłownie „w łonie”] Ojca, objawił Go” [Jn 1, 18]. Zwracam uwagę na wyrażenie ‘jest’, ponieważ jest to jedyny czasownik w Prologu Ewangelii wg Jana użyty w czasie teraźniejszym. Potwierdza on odwieczność Chrystusa jako Syna Bożego. W niektórych starych rękopisach werset z Jn 3,13 brzmi: „A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy, który jest w niebie”. Końcówka ta uznana jest przez niektórych tłumaczy za kanoniczną. Wydaje się to zupełnie niezrozumiałe z perspektywy człowieka, który znajduje się w czasie. Jak możliwe jest, aby Chrystus mówił o Sobie przed zmartwychwstaniem nie tylko jako o kimś, kto wcielił się, ale również wstąpił do Ojca? Więcej nawet, znajduje się w niebie, gdy wypowiada te słowa do uczniów. Potrzebujemy objawienia zapisanego Słowa, tak samo jak Agur, choć na nieco innym etapie Bożej ekonomii zbawienia.

Z całą pewnością biblijna fraza z Listu do Hebrajczyków "I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi (...)" odnosi się do wcielenia Chrystusa. Musimy jednak odnieść się do użytego w tym liście wyrażenia „dziś” zaczerpniętego z Psalmu 2,7.
Nie uzasadnione jest dopatrywanie w tym „dziś” wieczności, zresztą byłoby to po prostu nielogiczne. Słowo „dziś” stosowane jest w Biblii do konkretnej rzeczywistości i oznacza określony czas, nawet jeśli trwa on dłużej, niż to, co człowiek nazywa „dziś” w wymiarze czasu teraźniejszego np. Hbr 3:7,13,15; 4;7; 5;5.


Kluczem do odczytania wersu Hbr 1:5 jest wyrażenie Pierworodny Syn, tj Ten, który jest pierwszym spośród wielu braci [Rzym 8:29]. Synami Bożymi staliśmy się obiektywnie w zmartwychwstaniu Chrystusa. Ten, który wszedł do chwały, przywiódł do chwały także wielu synów [Hbr 2:10]. „Bo zarówno Ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z Jednego są wszyscy; z tego powodu nie wstydzi się nazwać ich braćmi. Mówiąc: Będę opowiadał imię Twoje braciom moim, będę Cię chwalił pośród zgromadzenia; I znowu: Ufność w Nim pokładać będę; I znowu: Otom Ja i dzieci, które mi dał Bóg.” [Hbr 2:11-13]. Wierzący są tu nazwani braćmi i dziećmi, zaś Chrystus jako Bóg-człowiek jest zarówno ich bratem, jak i ojcem.

Chrystus jest odwiecznym Synem Bożym w swym bóstwie, nie zrodzonym w czasie, bez początku i końca. Jako taki jest Pierworodnym Synem. Jednak w swoim człowieczeństwie, jako Syn Człowieczy, został ustanowiony Synem Bożym w zmartwychwstaniu [Rzym 1:4]. Dzięki temu mianowaniu jest On zarówno Jednorodzonym, jak i Pierworodnym Synem Bożym.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 12:16 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 02, 2006 5:29 pm
Posty: 351
Lokalizacja: Ww
Jarek napisał(a):
Tak, Oliwko teraz rozumiem. Poza tym wyjasnianiem sensu słowa (to nie dla mnie)

Hej )))


A dlaczego ,to nie dla ciebie?

to Oblekanie jest podobne twemu mysleniu ,co do zmiany formy w zaleznosci od sytuacji -

W czasach S,Przymierza JHVH Objawiał sie nielicznym i to tez w Postaci niezagrażającej ich zyciu , powiadali ;widziałem JHVH i zyje, widziałem Króla i zyje. Daniel ,Ezechiel ,Jan na Patmos kiedy oni widzieli potracili siły Jan był jak umarły Daniel był słaby kilkanaście dni .
Ogień ,Wiatr ,Obłok - to wszystko napawało lekiem . A kto sie bał Jezusa do dzis uważaja Go za nieudolnego mięczaka i nie widza Majestatu Jego Potęgi .
Tylko w Słudze Mesjaszu mozna było zblizyc sie do Najwyzszego Ciało ,którym sie Zasłonił chroniło człowieka przed "promieniowaniem"
mógł sie zblizyc i dotknac i ogladac - tak mówia apostołowie Oczy nasze ogladały rece nasze dotykały"
Ojciec jest TYLKO w Synu i dlatego kto Tego nie uzna ,nie ma Ojca.
a gdyby Ojciec był poza Synem - to tu mam syna, a tam Ojca.oco więc hałas? O DUCHA? bo nie chce sie zauważyc ,ze Duch jest TYm Ojcem
a Duch nie jest Osoba bo nie jest Odziany Ciałem.
"Duch nie ma ciała i kosci jako ja mam"--powiedział Pan Jezus.
dlatego Jeden Duch i Jedno Ciało- Osoba.
>>>>>>>>
kto przemawiał z Nieba? no własnie ,kto? i to jest pokazane jak Ograniczamy Nieograniczonego .Na nasz ludzki rozum jak mozna przemawiac z róznych stron - Gołab?
a kto przemawiał do Pawła gdy szedł do Damaszku i ujrzał Światło .Czy Swiatło mówił no mówił i to z nieba.
to zawsze jest TEN SAM



Hbr 12:25 Bw "Baczcie, abyście nie odtrącili tego, który mówi; jeśli bowiem tamci, odtrąciwszy tego, który na ziemi przemawiał,/Mosze/ nie uszli kary, to tym bardziej my, jeżeli się odwrócimy od tego, który przemawia z nieba."

_________________
Jestem jak Oliwka zielona w domu JHWH
zaufałam łasce Jego na wieki ,wieków.
Ps.52/10
http://biblia.phorum.pl/index.php


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 12:56 pm 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): Cz mar 24, 2005 10:56 pm
Posty: 211
Sorry, Oliwko, ale umawialiśmy się, że nie stosujemy długaśnych wklejek i takowe będa kasowane. Przedstawiamy WŁASNE poglądy albo podajemy linki do tekstów w sieci.

Admin


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 1:51 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Marius: Oczywiście Chrystus jest odwiecznym Synem, współistniejącym i współistotnym z Ojcem. Jako taki nosi przysługujący mu tytuł Jednorodzony.


Podzielam takie wyznanie. Ale nie rozumiem dlaczego piszesz w końcówce również:
"Jednak w swoim człowieczeństwie, jako Syn Człowieczy, został ustanowiony Synem Bożym w zmartwychwstaniu [Rzym 1:4]. Dzięki temu mianowaniu jest On zarówno Jednorodzonym, jak i Pierworodnym Synem Bożym."

Czyli co?
Jest jednorodzonym Bogiem, bo jest odwiecznym, współistotnym i współistniejącym z Ojcem, czy jest jednorodzonym Bogiem, bo zmartwychwstał. Coś pokręciłem, czy tak napisałeś?
Co 'czyni', iż jest jednorodzonym Bogiem - zmatrwychwstanie?

Rzym 1:
"o Jego Synu - pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym - o Jezusie Chrystusie, Panu naszym" - BT.

Nie sądzę, by apostoł uczył tutaj, że to zmartwychwstanie czyniło z Jezusa Syna Bożego. On już był Synem Bożym, także jako człowiek, już wcześniej, to jest gdy inkarnował.
Zaś tutaj, w Rzym 1:4 mamy akcent na objawienie Syna Bożego w pełni mocy. To jest, widzimy pełnego mocy Syna Bożego, który zwycięża śmierć, bo zmartwychwstaje, jak obiecał.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 2:17 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Oliwka: Duch jest TYm Ojcem
a Duch nie jest Osoba bo nie jest Odziany Ciałem.


Nie sposób prostować wszystkich rewelacji i wewnętrznie sprzecznych zdań forumowej nauczycielki. Ale tym razem ponownie spróbuję. Co to jest: "Duch nie jest osobą, bo nie jest odziany ciałem"? Kompletna bzdura, pomieszanie pojęć i używanie niezrozumiałego języka - nie ma takiej definicji dla słowa: osoba - ani w języku uniwersalnym, potocznym, ani biblijnym.
Poza tym, napisałaś zdanie wewnętrznie sprzeczne, bo jeśli Duch nie jest osobą - a jest, w co wierzą prawdziwi chrześcijanie, nie heretycy - to osobą nie jest również Ojciec, którego nazywasz Duchem. A to byłaby bzdura do kwadratu, twierdzić, że Ojciec nie jest osobą.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 3:46 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8462
Lokalizacja: Kraków
marius napisał(a):
Z całą pewnością biblijna fraza z Listu do Hebrajczyków "I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi (...)" odnosi się do wcielenia Chrystusa. Musimy jednak odnieść się do użytego w tym liście wyrażenia „dziś” zaczerpniętego z Psalmu 2,7. Nie uzasadnione jest dopatrywanie w tym „dziś” wieczności, zresztą byłoby to po prostu nielogiczne. Słowo „dziś” stosowane jest w Biblii do konkretnej rzeczywistości i oznacza określony czas, nawet jeśli trwa on dłużej, niż to, co człowiek nazywa „dziś” w wymiarze czasu teraźniejszego np. Hbr 3:7,13,15; 4;7; 5;5.

Problem polega na tym, że o ile "wprowadzenie Pierworodnego na świat" jest określeniem oczywistym i dotyczącym wcielenia, to "jam cię dziś zrodził" musi dotyczyć momentu sprzed wcielenia, skoro w czasie wcielenia Syn Boży był już Synem. Syn Człowieczy był w niebie "pierwej", czyli przed wcieleniem, ponieważ ta sama Osoba JHWH od momentu Wcielenia posiada dwie natury i Jezus mówił o sobie jako tej samej Osobie, która do momentu Wcielenia jako Syn Boży była w niebie, a od momentu Wcielenia nie jest już taka sama jak "pierwej" [Jan 6:62] (choć jest ta sama). Dlatego zrodzenie Syna, który jest wieczny, wymyka się naszemu poznaniu intelektualnemu, które jest siłą rzeczy ugruntowane w czasie. Tutaj Ariusz popełnił katastrofalny błąd, zakładając możliwość ogarnięcia natury Boga poprzez ludzki intelekt i zamiast przyjąć objawienie Pism, zaczął doszukiwać się "początku Syna".

Cytuj:
Kluczem do odczytania wersu Hbr 1:5 jest wyrażenie Pierworodny Syn, tj Ten, który jest pierwszym spośród wielu braci [Rzym 8:29].

Hebr. 1:5 mówi: "Synem moim jesteś, dziś cię zrodziłem". Kontekst bliższy to jest Hebr. 1:6, który mówi o wprowadzeniu Pierworodnego [Syna] na świat. Dlatego uważam, że kontekst bliższy wyjaśnia tekst, zwłaszcza, że Ojciec zwraca się do Syna jako Boga, który stworzył niebo i Ziemię [1:8,10], który nie przemija i który jest zawsze ten sam [1:11-12]. Tekst rozpoczyna się od słów:

"Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także świat stworzył" [1:2]

Chodzi mi o to, że Syn nie byłby nazwany Synem, gdyby nie został zrodzony. Dlatego określenie "jam cię dziś zrodził" w Hebr. 1:5 w kontekście Synostwa musi dotyczyć rzeczywistości sprzed wcielenia, natomiast nie potrafimy ogarnąć czegoś takiego jak "dziś", ponieważ czas taki jaki znamy, zaistniał dopiero na początku, a Syn na początku już był u Boga i był Bogiem [Jan 1:1].

Cytuj:
Synami Bożymi staliśmy się obiektywnie w zmartwychwstaniu Chrystusa. Ten, który wszedł do chwały, przywiódł do chwały także wielu synów [Hbr 2:10]. „Bo zarówno Ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z Jednego są wszyscy; z tego powodu nie wstydzi się nazwać ich braćmi. Mówiąc: Będę opowiadał imię Twoje braciom moim, będę Cię chwalił pośród zgromadzenia; I znowu: Ufność w Nim pokładać będę; I znowu: Otom Ja i dzieci, które mi dał Bóg.” [Hbr 2:11-13]. Wierzący są tu nazwani braćmi i dziećmi, zaś Chrystus jako Bóg-człowiek jest zarówno ich bratem, jak i ojcem.

Tutaj dotykamy innej sprawy moim zdaniem. Syn Boży był zawsze u Ojca, natomiast po wcieleniu stał się człowiekiem nie przestając być Bogiem. W ten sposób utożsamił się z nami i zmartwychwstał jako pierwszy. On jest Synem Bożym z natury, my jesteśmy synami Bożymi przez przybranie. On jest Synem zrodzonym z Ojca, my jesteśmy zrodzeni z Ducha [Jan 3:5-6], w Chrystusie [I Kor. 4:15] a zarazem z Boga [Jan 1:12-13; I Jana 5:18]. On jako pierwszy spośród ludzi (będąc również Bogiem) powstał w ciele uwielbionym jako "pierworodny spośród wielu braci" [Rzym. 8:29]. Rzym 1:3 mówi, że Syn Jego [Boga] stał się z nasienia Dawida co do ciała [interlinia] - czyli był Synem Boga zanim przyszedł w ciele jako potomek Dawida. Fakt Jego Synostwa Bożego w mocy został potwierdzony poprzez zmartwychwstanie [1:4], które potwierdziło również Jego Mesjańską tożsamość [1:4].

Gdyby Syn Boży stał się Synem Bożym dopiero po zmartwychwstaniu, to kim byłby przed zmartwychwstaniem? Przed wcieleniem? Nie przypuszczam, żeby chodziło tutaj o "mianowanie", skoro Synostwo pochodzi od zrodzenia przez Ojca. Chyba, że chodzi Ci o coś innego: że określenie "Syn Boży" w odniesieniu do Boskiej natury Syna było aktualne zawsze, a to samo określenie wobec Jego ludzkiej natury zaczęło obowiązywać dopiero po Jego zmartwychwstaniu, bo zmartywychwstał jako "pierworodny spośród wielu braci". Tylko czy to nie byłoby czasem dzieleniem włosa na czworo?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 5:41 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 14, 2006 10:29 pm
Posty: 114
Cytuj:
Chyba, że chodzi Ci o coś innego: że określenie "Syn Boży" w odniesieniu do Boskiej natury Syna było aktualne zawsze, a to samo określenie wobec Jego ludzkiej natury zaczęło obowiązywać dopiero po Jego zmartwychwstaniu


Tak, dokładnie o to mi chodzi.

Rzeczywiście początek Listu do Rzymian jest kluczowy dla naszych rozważań o Chrystusie, który jako Osoba posiada dwie natury – boską i ludzką, boskość i człowieczeństwo. Paweł najpierw mówi o człowieczeństwie Chrystusa; stwierdzając, że „narodził się On z nasienia Dawida według ciała” (1:3). Następnie, że został On „ustanowiony według Ducha świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym” (1:4), co odnosi się do boskości Chrystusa. Dlaczego apostoł zachował taki porządek? Paweł wymienił człowieczeństwo Chrystusa jako pierwsze, ponieważ zachował kolejność procesu, przez jaki przechodził Chrystus. Najpierw przeszedł On przez proces wcielenia, aby stać się ciałem. Następnie przeszedł przez proces śmierci i zmartwychwstania. Poprzez drugi krok stał się On Synem Bożym ze zmartwychwstania. O tym czytamy w Liście do Rzymian 1:3-4.

Jego pierwszy krok wprowadził Boga w człowieczeństwo, Jego drugi krok wprowadził człowieczeństwo w boskość. Kłania się tu Atanazy ze swym stwierdzeniem, że „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się Bogiem”. Przed Swoim wcieleniem Chrystus jako boska Osoba już był Synem Bożym [Jn 1:18]. Dowodzi tego choćby wers „Bóg… zesłał Syna Swego” [Rzym 8:3]. Skoro Chrystus był już Synem Bożym przed wcieleniem, dlaczego potrzebował być ustanowiony jako Syn Boży ze zmartwychwstania? Ponieważ poprzez wcielenie przywdział On na Siebie pewien pierwiastek, ciało, ludzką naturę, która nie miała nic wspólnego z boskością. Jako boska Osoba, Chrystus był Synem Bożym przed wcieleniem, ale ta Jego część, którą był narodzony z Marii Jezus, posiadający ciało i ludzką naturę, nie była Synem Bożym. Ta Jego część była ludzka (zakładamy oczywiście, że obie natury Chrystusa były połączone, ale nie zmieszane, tj. był On jedną osobą w sensie osobowości i jaźni).

Przez zmartwychwstanie Chrystus uświęcił i wywyższył tę część Swojej ludzkiej natury, Swego człowieczeństwa, i ze zmartwychwstania został ustanowiony Synem Bożym razem z ludzką naturą. W tym więc właśnie znaczeniu Biblia mówi, że w zmartwychwstaniu narodził się On jako Syn Boży [Dz 13:33; Hbr 1:5].

Kiedy Chrystus dokonał wywyższenia ludzkiej natury, nie zdjął z Siebie człowieczeństwa. Uświęcił je, wywyższył i przeobraził oraz poprzez boską moc ustanowił Siebie, wraz z tym przeobrażonym człowieczeństwem, Synem Bożym. Kiedy był Synem Bożym przed wcieleniem, nie posiadał ludzkiej natury. Po zmartwychwstaniu jest Synem Bożym wraz z człowieczeństwem, które jest wywyższone. Posiada On teraz i człowieczeństwo, i boskość. Jest zarówno nasieniem Dawida, jak i Synem Bożym.

Chrystus stał się ciałem, by dokonać dzieła odkupienia. Odkupienie wymaga krwi. To oczywiste, że boskość nie posiada krwi; posiada je człowieczeństwo. Odkupienie wymaga krwi, gdyż bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów [Hbr 9:22]. Chrystus stał się więc ciałem ze względu na dzieło odkupienia. Samo odkupienie nie jest jednak celem Boga. Odkupienie otwiera drogę do tego, aby mogło być dane życie. W Ewangeli Jana Chrystus został przedstawiony jako Baranek Boży, który gładzi grzech świata [Jn 1:29]. To służyło odkupieniu. Następnie Jan przedstawia Go z gołębicą, która daje życie [Jn 1: 32-33]. Najpierw Chrystus dokonał dla nas odkupienia, a następnie stał się naszym życiem. Stał się ciałem, by dokonać dzieła odkupienia, a potem został ustanowiony Synem Bożym ze zmartwychwstania, aby wszczepić Siebie jako życie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 15, 2006 11:27 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt paź 18, 2005 6:29 pm
Posty: 818
Lokalizacja:
Oliwka napisał(a):
Jarek napisał(a):
Tak, Oliwko teraz rozumiem. Poza tym wyjasnianiem sensu słowa (to nie dla mnie)

Hej )))


A dlaczego ,to nie dla ciebie?

Suche definicje nic mi nie mówią.
Oliwka napisał(a):
to Oblekanie jest podobne twemu mysleniu ,co do zmiany formy w zaleznosci od sytuacji -

W czasach S,Przymierza JHVH Objawiał sie nielicznym i to tez w Postaci niezagrażającej ich zyciu , powiadali ;widziałem JHVH i zyje, widziałem Króla i zyje. Daniel ,Ezechiel ,Jan na Patmos kiedy oni widzieli potracili siły Jan był jak umarły Daniel był słaby kilkanaście dni .
Ogień ,Wiatr ,Obłok - to wszystko napawało lekiem . A kto sie bał Jezusa do dzis uważaja Go za nieudolnego mięczaka i nie widza Majestatu Jego Potęgi . Tylko w Słudze Mesjaszu mozna było zblizyc sie do Najwyzszego Ciało ,którym sie Zasłonił chroniło człowieka przed "promieniowaniem"
mógł sie zblizyc i dotknac i ogladac - tak mówia apostołowie Oczy nasze ogladały rece nasze dotykały"


Uważam podobnie. Ojciec objawił się wprost tylko w Jezusie Chrystusie, choc objawiał się też przez aniołów.

Oliwka napisał(a):
Ojciec jest TYLKO w Synu i dlatego kto Tego nie uzna ,nie ma Ojca.
a gdyby Ojciec był poza Synem - to tu mam syna, a tam Ojca.oco więc hałas? O DUCHA? bo nie chce sie zauważyc ,ze Duch jest TYm Ojcem
a Duch nie jest Osoba bo nie jest Odziany Ciałem.
"Duch nie ma ciała i kosci jako ja mam"--powiedział Pan Jezus.
dlatego Jeden Duch i Jedno Ciało- Osoba.


Uważam raczej że w Jezusie przez ponowne połaczenie człowieka z Bogiem mamy na powrót dostęp do Boga, i że Ojciec jest wiekszy niż Syn.

Jest napisane że ciało i krew nie odziedziczy królestwa, to jest napisane dla ludzi i że ciała będą przemienione. Bóg ma ciało: Duchowe (człowiek powstał na wzór i podobieństwo).


Hej )))

_________________
Jarek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 18, 2006 11:39 am 
Offline

Dołączył(a): So paź 14, 2006 10:29 pm
Posty: 114
Cytuj:
Uważam raczej że w Jezusie przez ponowne połaczenie człowieka z Bogiem mamy na powrót dostęp do Boga, i że Ojciec jest wiekszy niż Syn.


Okres wczesnej historii kościoła zaowocował namiętnymi sporami doktrynalnymi dotyczącymi istoty Bóstwa. W konsekwencji prowadzonych dyskusji zostało wypracowanych kilka uniwersalnych tekstów stanowiących credo ówczesnego kościoła. Powstały one z potrzeby chwili, z konieczności wobec pojawiających się herezji, niejako, by użyć określenia H. Pietrasa, "by nie milczeć o Bogu". Dziś pozostają one dla nas pomocą (taki powinien być stosunek do tradycji kościoła).
I tak Credo Anastazjańskie powiada, że nic w Trójcy nie jest wcześniejsze lub późniejsze, większe lub mniejsze; lecz trzy osoby w całości są sobie współwieczne i zupełnie równe.

Jak zatem odnieść się do słów Pana Jezusa, który powiedział: "Ojciec większy jest ode Mnie" [Mat 10:30]? Ówcześni teologowie kościoła zaproponowali właściwe wyjaśnienie tej kwestii: "Równy Ojcu według Bóstwa, mniejszy od Ojca według człowieczeństwa".

Aby odkupić ludzkość odwieczny Syn nie opuścił łona Ojca Swego (rozumiemy, że nie chodzi tu o miejsce "pobytu" Syna, ale o Jego pozycję). Innymi słowy, Syn nie przestał być Bogiem. Przebywając pośród ludzi Chrystus mówił o Sobie jako o "Jednorodzonym Bogu (Synu), który jest w łonie Ojca" i nazywał siebie "Synem Człowieczym, będącym w niebie". W tym miejscu dotykamy tajemnicy, lecz nie sprzeczności.

W swym ludzkim wcieleniu Syn przykrył swoją boskość, lecz się jej nie wyzbył. Przyjmując kondycję człowieka, Chrystus nie zdegradował samego Siebie, ani nie utracił nic z tego, Kim był przedtem. Bóg nie może bowiem stać się czymś mniej niż już jest.

Słuszne jest stwierdzenie, że stanie się człowiekiem przez Chrystusa dało nam dostęp do Boga, nie tylko jako usprawiedliwionym grzesznikom, ale nade wszystko jako synom Bożym. Ale nie ponownie. Adam był stworzonym synem Bożym, my zaś wierzący w Chrystusie zostaliśmy zrodzeni jako synowie Boży. Chrystus jest pierwszym Bogiem-człowiekiem, a zatem nie ma powrotu do czegoś, co było wcześniej, przed wcieleniem i zmartwychwstaniem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 18, 2006 10:02 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt paź 18, 2005 6:29 pm
Posty: 818
Lokalizacja:
Cytuj:
I tak Credo Anastazjańskie powiada, że nic w Trójcy nie jest wcześniejsze lub późniejsze, większe lub mniejsze; lecz trzy osoby w całości są sobie współwieczne i zupełnie równe.


Choc nie postrzegam tego dokładnie w taki sam sposób, to równość nie musi polegać na tzw równej wielkości, a samo to że Jezus okreslając że Ojciec jest wiekszy od Niego, nie znaczy że jest pomniejszy. niekiedy uważam że problem jest taki że do tego co jest czasem pisane przykłada sie naszą ludzką miarę i pojmowanie. I gdyby się w ten sposób zastanowić to w jednym Syn przewyższa Ojca: stał sie człowiekiem, a takie rozumienie równości wyższości i niższości jest mylne, tak samo zresztą uwazam w :"Równy Ojcu według Bóstwa, mniejszy od Ojca według człowieczeństwa", gdyz wypełnianie woli Boga jest swiadectwem pochodzenia a nie bycie gdziekolwiek.


Oprócz tego co Jezus sam powiedział o sobie, to jest jeszcze napisane że na koniec wszystko powróci do Ojca. Sam tez okreslał aby nikogo nie nazywać Ojcem (wskazując na Ojca a nie na siebie)

Dodam tu przykład według ciała i dotyczy on kobiety i mężczyzny, wszak gdy są małzonkami są jednym ciałem. Czy to że Ojciec jest głową Syna, Syn uwazał za pośledniość?

Początek Chrystusa przed założeniem swiata i jego pierworodnośc dla stworzenia moim zdaniem wyjaśnia dzieło zbawienia, w którym tez jest pierwszym z umarłych. To że sie narodził z Boga, a z Niego i przez Niego Bóg uczynił wszystko co uczynił, to ma miejsce tak samo i teraz, gdy rodzimy sie z Ducha Świętego, choć wcześniej z krwi i kości (według ciała).

_________________
Jarek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 19, 2006 9:21 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
samo to że Jezus okreslając że Ojciec jest wiekszy od Niego, nie znaczy że jest pomniejszy. niekiedy uważam że problem jest taki że do tego co jest czasem pisane przykłada sie naszą ludzką miarę i pojmowanie.



Rzecz w tym, że o ile Marius napisał, jak On w oparciu o wyznanie starożytnych chrześcijan rozumie tekst - Ojciec jest większy ode mnie - to Twój powyższy post i inne nie wiele wyjaśniają. Twierdzę, że zaciemniają. Masz alergię na słowo Trójca i Trójjedyny, choć po tylu miesiącach dyskusji powinieneś rozumieć, jak trynitarianie rozumieją te słowa, co się za nimi kryje. A że kryją się biblijne prawdy, tego jakoś potwierdzić nie potrafisz, i to jest przykre. Gość, który określa Syna Bożego, jako stworzenie, nie wiele pojmuje z istoty wiary chrześcijan.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 19, 2006 11:21 am 
Offline

Dołączył(a): Wt paź 18, 2005 6:29 pm
Posty: 818
Lokalizacja:
Tak Lisie, "rzecz w tym", że sęk w tym, iż w powyzszym to akurat odniosłem się do pojmowania równości i jedności, a nie do słów trójca czy trójedyny. I gdybyś to zechciał zauwazyć, tak jak to że również "Słowo" w twoich pytaniach nazwałem Bogiem, a nie jednoznacznie stworzeniem.

Ja wiem że trudno jest pojąć objawioną w Jezusie tajemnicę Boga i miłoby było posłuchać co sam rozumiesz, zamiast objawiać może wyssaną tajemnice o mnie samym.

Powiedz mi, czy inni zrodzeni z Ducha Świetego są stworzeniem czy są zrodzeni?

Jak też powiedz mi, czy w ciele Chrystusa nowonarodzony jest równy Apostołom?

A może tym samym nie będzie problemu ze zrozumieniem że Syn mówił prawdziwie że Ojciec jest wiekszy niż On, a jednocześnie jest równy Ojcu. A na dodatek dla ludzi został wywyższony jako jedyny Bóg prowadzący do Boga.

_________________
Jarek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 19, 2006 12:55 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 02, 2006 5:29 pm
Posty: 351
Lokalizacja: Ww
Cytuj:
On jest Synem zrodzonym z Ojca, my jesteśmy zrodzeni z Ducha [Jan 3:5-6],
>>>>
Czyżby?
A to nie jest Jego Duch?

Mat1/18
zanim sie zeszli była brzeminna z DUCHA Swiętego!
jak mam to rozumiec inaczej niz to ,ze to DuchSwiety
jest Ojcem - SPRAWCA .Stał sie Ojcem
,

Czy w Czasach poprzedzających N.T było narodzenie z Ducha Świetego?


Łuk135
Duch Święty zstapi na ciebie i Moc Najwyższego -ZaCień cię.
jak mozna widzieć to inaczej niz Jednoznaczność działania Ducha Świętego ,który jest tu nazwany Najwyzszy.
Własnie tu jest powiedziane ,ze DUCHŚWIĘTY stał sie Ojcem.

_________________
Jestem jak Oliwka zielona w domu JHWH
zaufałam łasce Jego na wieki ,wieków.
Ps.52/10
http://biblia.phorum.pl/index.php


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 347 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 24  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL