www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Wt kwi 20, 2021 10:16 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt lut 16, 2021 9:53 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 397
Smok Wawelski napisał(a):
Autor materiału podaje źródła, którymi się podpiera. W sumie liczy się merytoryczna argumentacja, a nie zdanie kogoś innego na temat źródła (czyli argumentacja z autorytetu). Choćby to było "rationalwiki". Dobrze byłoby pokazać, który element materiału jest nieprawdziwy. To byłaby rzetelna krytyka merytoryczna.

Oto strona rationalwiki na temat Jezusa. Poważne źródło krytyczne?

https://rationalwiki.org/wiki/Jesus

Oczywiście, ze rationalwiki nie jest "poważnym źródłem krytycznym". Co do tego i linku do artykułu o "Jezusie" zgadzam się z Tobą całkowicie. Podałem to natomiast wyłącznie dlatego, bo znalazłem tam zbiór teorii spiskowych, które promował autor filmu (znalazłem o nim wiele w temacie w sieci, ale bez tak podsumowanego wyliczenia).

Dlatego podtrzymuję: jeśli ktoś z przekonaniem promuje takie kanały informacyjne, jak RT News i popularyzuje teorie spiskowe o chemtrailsach, Ameryce jako potajemnym kraju socjalistycznym, czy prawdziwości pizzagate, materiały przez niego sporządzone zawierające interpretacje informacji i wydarzeń politycznych/globalnych są raczej niegodne zaufania. Gorąco odradzam konsumpcję, a w szczególności polecanie takich źródeł (nawet, gdyby w dajmy na to konkretnym przypadku takie źródło miało rację).

Smok Wawelski napisał(a):
Oczekiwałbym merytorycznej krytyki treści (wraz ze źródłami), a nie działań w stylu "jeśli nie podoba cię wiadomość, to zabij posłańca".

Nie mam nawet wykształcenia medycznego, a co dopiero znajomości z dziedzin genetyki itp., zatem osobiście nie jestem w stanie rzeczowo polemizować z kimkolwiek odnośnie mRNA (polemizować glosami innych jest trudno, bo mnogość wypowiedzi i zdań po fachu jest nie do ogarnięcia dla laików - zatem moim zdaniem co najwyżej dopiero czas pewne rzeczy pokaże). Niezależnie od tego na pewno nie mają racji bytu w takich dyskusjach zawodowi teoretycy spiskowi. Nie dawajmy "forum" takim niepoważnym głosom.


Ostatnio edytowano Wt lut 16, 2021 10:03 pm przez ppajda, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lut 16, 2021 10:02 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8528
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Na czym to może polegać ( co ta technologia zmienia w człowieku, że ten będzie podlegać kontroli) ?
Właściwie wystarczy przejrzeć materiał Corbetta i źródła, które pod materiałem filmowym są linkowane. To są źródła do oficjalnych dokumentów i wypowiedzi. Pierwszy przykład z brzegu:

"Vaccines prevent disease and save lives; however, lack of standardized immunization recordkeeping makes it challenging to track vaccine coverage across the world. McHugh et al. developed dissolvable microneedles that deliver patterns of near-infrared light-emitting microparticles to the skin. Particle patterns are invisible to the eye but can be imaged using modified smartphones. By codelivering a vaccine, the pattern of particles in the skin could serve as an on-person vaccination record. Patterns were detected 9 months after intradermal delivery of microparticles in rats, and codelivery of inactivated poliovirus led to protective antibody production. Discrete microneedle-delivered microparticle patterns in porcine and pigmented human skin were identifiable using semiautomated machine learning. These results demonstrate proof of concept for intradermal on-person vaccination recordkeeping."

"These findings suggest that intradermal QDs can be used to reliably encode information and can be delivered with a vaccine, which may be particularly valuable in the developing world and open up new avenues for decentralized data storage and biosensing."

https://stm.sciencemag.org/content/11/523/eaay7162


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lut 16, 2021 11:09 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8528
Lokalizacja: Kraków
ppajda napisał(a):
Podałem to natomiast wyłącznie dlatego, bo znalazłem tam zbiór teorii spiskowych, które promował autor filmu (znalazłem o nim wiele w temacie w sieci, ale bez tak podsumowanego wyliczenia).
Czyli rozumiem, że nawet nie zapoznałeś się z tym, co chcesz podważyć? Bo ja linkuję materiał ze względu na jego treść. I wolałbym polemikę na temat treści, a nie autora.

ppajda napisał(a):
Dlatego podtrzymuję: jeśli ktoś z przekonaniem promuje takie kanały informacyjne, jak RT News i popularyzuje teorie spiskowe (...).
Kiedyś idea światowego rządu była "wymysłem zwolenników teorii spiskowych". Dzisiaj jest oficjalnie głoszona przez czołowych polityków. Każdy może sobie wyrobić opinię na temat danego materiału, zapoznać się ze źródłami i odrzucić albo przyjąć. Dzisiaj określenie "teoria spiskowa" jest stosowane już na skalę "przemysłową" po to, żeby zwolenników danej teorii z góry zdyskredytować, nie bawiąc się w rzetelną dyskusję. Ja nie propaguję autora, tylko konkretny materiał. Z którym się zapoznałem.

ppajda napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Oczekiwałbym merytorycznej krytyki treści (wraz ze źródłami), a nie działań w stylu "jeśli nie podoba cię wiadomość, to zabij posłańca".
Nie mam nawet wykształcenia medycznego, a co dopiero znajomości z dziedzin genetyki itp., zatem osobiście nie jestem w stanie rzeczowo polemizować z kimkolwiek odnośnie mRNA (polemizować glosami innych jest trudno, bo mnogość wypowiedzi i zdań po fachu jest nie do ogarnięcia dla laików - zatem moim zdaniem co najwyżej dopiero czas pewne rzeczy pokaże). Niezależnie od tego na pewno nie mają racji bytu w takich dyskusjach zawodowi teoretycy spiskowi. Nie dawajmy "forum" takim niepoważnym głosom.
Ten zawodowy teoretyk spiskowy cytuje dostępne wypowiedzi fachowców (w tym konkretnym materiale), a następnie wyciąga wnioski. Podobnie jak JD Farag, który robi to samo, nie będąc zawodowym teoretykiem spiskowym. Obaj dochodzą do wniosków podobnych. Jeden i drugi mają prawo wykazywać zdrowy rozsądek, a cytowane materiały nie są aż tak fachowe, żeby trzeba było doktoratu z kilku dziedzin do ich przeczytania/obejrzenia.

Kiedy "czas pewne rzeczy pokaże", może już być za późno. Zarówno w kwestii Ewangelii, jak i w kwestii długofalowych skutków ubocznych produktu, który nie został należycie sprawdzony (co przyznają sami producenci) i został warunkowo dopuszczony do obrotu (co przyznają ci, którzy wydali pozwolenie). Okazuje się, że fachowcy-entuzjaści z dostępem do mediów mogą mieć konflikt interesów, podczas gdy fachowcy-oponenci nie mogą się doczekać na rzetelną publiczną debatę, a ich propozycje alternatywne są torpedowane. A sprawa nie dotyczy aspiryny, tylko eksperymentu genetycznego na żywych ludziach. Po prostu nikt nie wie, jak się będzie zachowywał na dłuższą metę w naszych organizmach sztucznie wyprodukowany mRNA, ponieważ nie było czasu, żeby to sprawdzić.

Nie zgadzam się w każdym szczególe z JD (choć to brat) i nie polecam Corbetta jako krynicy wszelkiej mądrości. Obejrzałem materiał jednego i drugiego. Nie można ich wypowiedzi zbyć hasłem "teoria spiskowa". Natomiast każdy powinien podjąć własną decyzję na podstawie maksymalnie obiektywnych danych.

"Data transparency is not a “nice to have.” Claims made without access to the data—whether appearing in peer reviewed publications or in preprints without peer review—are not scientific claims. Products can be marketed without access to the data, but doctors and professional societies should publicly state that, without complete data transparency, they will refuse to endorse covid-19 products as being based on science."

https://www.bmj.com/content/370/bmj.m3260

Podpisuję się natomiast obiema rekami pod wpisem Asique:

Asique napisał(a):
Ja myślę, że da się mądrze zrobić w rozmowie wzmiankę o znamieniu Bestii i zainteresować ludzi Księgą Objawienia. Udaje mi się to z miłośnikami "teorii spiskowych" wśród osób mi bliskich, ze świata. Na pewno z mało kim można w ogóle taką rozmowę przeprowadzić, żeby być dobrze zrozumianym i mieć pole do wyjaśnień. Mówię, że Biblia przepowiada taki globalny system kontroli, w którym bez "tego czegoś" nie będzie można kupować i sprzedawać i że to wszystko związane z covidem może być do tego wstępem. Ale mówię też o połączeniu "znamienia" z kultem Antychrysta.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lut 17, 2021 7:07 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 397
Smok Wawelski napisał(a):
ppajda napisał(a):
Podałem to natomiast wyłącznie dlatego, bo znalazłem tam zbiór teorii spiskowych, które promował autor filmu (znalazłem o nim wiele w temacie w sieci, ale bez tak podsumowanego wyliczenia).
Czyli rozumiem, że nawet nie zapoznałeś się z tym, co chcesz podważyć?

Wpierw trochę oglądałem i czytałem, a następnie zacząłem googlować źródło. Gdybym zrobił odwrotnie, jedno jest pewne: nie obejrzał bym ani minuty.

Asique napisał(a):
Ja myślę, że da się mądrze zrobić w rozmowie wzmiankę o znamieniu Bestii i zainteresować ludzi Księgą Objawienia. Udaje mi się to z miłośnikami "teorii spiskowych" wśród osób mi bliskich, ze świata. Na pewno z mało kim można w ogóle taką rozmowę przeprowadzić, żeby być dobrze zrozumianym i mieć pole do wyjaśnień. Mówię, że Biblia przepowiada taki globalny system kontroli, w którym bez "tego czegoś" nie będzie można kupować i sprzedawać i że to wszystko związane z covidem może być do tego wstępem. Ale mówię też o połączeniu "znamienia" z kultem Antychrysta.

Myślę, że to mądre podejście. Robię bardzo podobnie. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N lut 21, 2021 10:50 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1906
Niezaszczepionym wstęp wzbroniony...Ale oczywiście szczepionka dobrowolna. Żadnego przymusu.
Czy w Europie też tak za chwilę będzie?
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/izra ... -apartheid

Ps.Wiecie co....zaczyna ogarniac mnie lęk. Nie wiem, jak długo jeszcze będziemy trwac w tym chorym świecie...Dzisiaj na onecie już są artykuły, które mają nas przyzwyczajac do myśli, że nieszczepieni będą mieli zakaz wstępu do wielu miejsc (galerie, baseny, kina, teatry...). Jako nauczycielka muszę bywac w tych miejscach (wycieczki, wyjazdy),więc jeśli to wprowadzą (a zapewne wprowadzą, Izrael wytycza trend), to nie będę mogła wykonywac swoich obowiązków szkolnych. To oznacza utratę pracy...:( Naprawdę NIE CHCĘ BYC ZASZCZEPIONA. Ale nie wiem, co zrobię, jeśli nie będę miała z czego życ i jak wejśc do sklepu (nie uprawiam ziemniaków i pietruszki,muszę coś jeśc, ja i moja rodzina). I tu nie chodzi o znamię bestii, ja wiem, że to jeszcze nie to, ale o zwykły strach o swoje życie i zdrowie, o życie i zdrowie córek i męża. Staniemy przed taką wspaniałą alternatywą: utrata zdrowia a może nawet i zycia z powodu zaszczepienia się- albo utrata pracy i śmierc głodowa? Wiem, że powiecie "miej wiarę w Boga". Może nie umrzemy z głodu, może będziemy się tułac od jakiegoś schroniska do innego, ale ...nie chcę tak życ.

Wy nie macie takich lęków? Przyjmujecie to spokojnie? Nie śnią się wam koszmary po nocach?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lut 24, 2021 9:29 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 07, 2014 11:19 pm
Posty: 99
Lokalizacja: Wałbrzych
Owieczko współczuje Ci, że pracujesz w takim miejscu i środowisku, które skłania do częstszego rozmyślania na te tematy.
Co chwilę wszystko się zmienia i nie wiadomo np. czy za chwilę szczepionka, która miała być wybawieniem nie okaże się nieskuteczna, bo nowe mutacje itd. Bujanie huśtawką emocji, ulgi i strachu to podstawowe narzędzia sterowania społeczeństwem w obecnym czasie. Unikajmy poddawania się temu, na ile się da.
Szczepienia jeszcze nie są obowiązkowe i jeszcze nie ma mowy o zwolnieniach czy wycieczkach (mnie to akurat dotyczy, bo wyschło mi źródełko dochodowe z branży turystycznej).

Pan Jezus powtarzał "nie troszczcie się". Wiem, że to trudne, ale martwienie się nie pomaga (piszę z doświadczenia). Pan obiecał, że zadba o nasze potrzeby (a przecież wie, czego potrzebujemy) i tak będzie.
Trzym się!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lut 24, 2021 10:31 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1906
Dziękuję....
Czy ja wiem, czy to akurat wina mojego srodowiska pracy...? Pracuję zdalnie, jak większośc nauczycieli, nie pamiętam już, jak wyglądają dzieci, słyszę tylko ich głosy. A w moim zborze nie mówi się o tych rzeczach i nie komentuje (w ogóle). Chyba jakoś sama o tym myślę...i coś przeczuwam. Zawsze, całe moje życie coś "przeczuwałam"i wiele razy moje przeczucia się potwierdzały...teraz czuję, że zbliżamy się do końca i z jednej strony się cieszę, ale z drugiej wiem, że do tego końca trochę się jednak trzeba będzie "przeczołgac".

A wierzący ludzie jakoś....nie prorokują, nie chcą o tym mówic, a większośc jest bardzo ostrożna (i uważa, że to jeszcze nie są czasy ostatnie). Chyba nie ma z kim pogadac i wymienic się swoimi poglądami bez strachu, że zaraz ktoś wyskoczy z uwagą: "skup się na Chrystusie, przestań o tym mówic" albo "przestań szerzyc teorie spiskowe".Mam wrażenie, że kościoła jest coraz "mniej", że ludzie wierzący pochowali się w jakichś dziurach i powoli zanikają.
Kiedyś to forum tętniło życiem. Było tu tyle rozmów,tyle dyskusji, czasem i sporów, ale było życie. Teraz nie tylko to forum, ale w ogóle wszystko powoli umiera.

"Czy zastanę wiarę,kiedy przyjdę?"- zapytał Jezus...

Miłośc oziębnie....Pustka,martwota, przerzedzone zbory (bo wierzący się boją zarazy)...smutno.

I jeszcze kocurek mi zmarł. 15 lat z nami był...wiem, to tylko kotek (swoją drogą ciekawe,co się dzieje po śmierci ze zwierzętami)...ale tak sobie kiedyś pomyślałam, że kocurki (mam jeszcze jednego) odejdą od nas, zanim przyjdzie Pan...śmieszne, wiem.

Tak mnie refleksyjnie naszło. Pewnie mnie zaraz jakiś brat do pionu postawi, skrytykuje, napomni....nie wolno już tak rozmawiac.

Wszystko się kończy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz lut 25, 2021 1:57 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8528
Lokalizacja: Kraków
Nie, nie będę Cię "stawiał do pionu". Wolno tak rozmawiać i moim zdaniem wiele Twoich spostrzeżeń jest słusznych. Zauważyłem, że forum ożywa falami. Przez jakiś czas potrafi być cisza, a potem znowu pojawia się jakiś temat. Zresztą tematów już tyle poruszyliśmy, że może się po prostu wyczerpują. Ale wiele osób czyta.

Szczepionka jest akurat mocno "na czasie", a Biblia ogólnie (a eschatologia szczególnie) jest "teorią spiskową" w oczach świata. Niestety, dzisiaj nawet wierzący zaczynają myśleć takimi kategoriami jak świat, który już ustawia ludzi wierzących i/lub kierujących się zdrowym rozsądkiem jako "płaskoziemców" i "foliarzy". Życie jest również poza forum. Myślę, że osobiste kontakty zaczynają być coraz bardziej cenne i potrzebne, bo cenzura internetowa zatacza coraz szersze kręgi (i to jest fakt, a nie teoria spiskowa).

"Unikajmy poddawania się temu, na ile się da" - bardzo słusznie. Każdy się w jakimś stopniu boi. Tylko w Panu nasza nadzieja. On zwyciężył świat. Dlatego trzeba się nawzajem umacniać.

"Trzymajmy wyznanie nadziei niechwiejące się, bo wierny jest ten, który obiecał. I okazujmy staranie jedni o drugich, by pobudzać się do miłości i dobrych uczynków; Nie opuszczając naszego wspólnego zgromadzenia, jak to niektórzy mają w zwyczaju, ale zachęcając się nawzajem, i to tym bardziej, im bardziej widzicie, że zbliża się ten dzień" [Hebr. 10:23-25]

Mieliśmy dwa koty i też nachodziły nas myśli, co z nimi będzie po Pochwyceniu. Oba już nie żyją. Rozumiem Cię.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz lut 25, 2021 4:54 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 887
Owieczka napisał(a):
NIE CHCĘ BYC ZASZCZEPIONA
Ponieważ piszesz to dużymi literami, to zastanawiam się o powody obaw. Rozumiem, że tak jak każdy obawiasz się o swoje zdrowie, to normalne.
Coś jeszcze jest na rzeczy ?
Piszesz też
Owieczka napisał(a):
Staniemy przed taką wspaniałą alternatywą: utrata zdrowia a może nawet i zycia z powodu zaszczepienia się- albo utrata pracy i śmierc głodowa?
Na jakiej podstawie zakładasz, że szczepionka będzie powodowała utratę zdrowia ? Ja nie znam podstaw, do aż tak dramatycznego stawiania sprawy :( Gdybyś miała 20, 25 lat nie miała dzieci itp. no to może i rzeczywiście są obawy.
Tak na marginesie, nie martw się zrobię ci zakupy w Biedronce i wyślę DHL-em :D
Owieczka napisał(a):
całe moje życie coś "przeczuwałam"i wiele razy moje przeczucia się potwierdzały..
I tego się trzymam, wiele razy się potwierdzały, co nie znaczy, że zawsze :)
Owieczka napisał(a):
I jeszcze kocurek mi zmarł. 15 lat z nami był...wiem, to tylko kotek (swoją drogą ciekawe,co się dzieje po śmierci ze zwierzętami)...
Smok Wawelski napisał(a):
Mieliśmy dwa koty i też nachodziły nas myśli, co z nimi będzie po Pochwyceniu.
Zazdroszczę problemów, bo ja się zamartwiam, co będzie z moimi bliskimi :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz lut 25, 2021 10:03 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1906
Dziękuję, Smoku, za tę odpowiedź....Pokrzepiająca. Już mi lepiej.

Wujcio- wiem, ze to irracjonalne, ale naprawdę mam bardzo złe przeczucia co do tych szczepień, nie wiem, czemu. To dziwne, bo kiedy ogłosili tę całą pandemię, to w ogóle się żadnego wirusa nie bałam. Powiedziałam sobie "najwyżej to przechorujesz"- i tak właśnie było. Grypę ciężej przechodziłam, niż tego całego wirusa. Ale kiedy się dowiedziałam o szczepionce Pf.... (nie chcę pisac nazwami, żeby forum nie ocenzurowano) od razu wiedziałam, że nie będę chciała tego preparatu sobie wstrzykiwac. Miałam i mam odczucia, że stanie się coś złego w związku z tymi szczepieniami. A czy moje odczucia są dobre, czy złe- czas pokaże. W sumie chciałabym się mylic....

Cytuj:
Zazdroszczę problemów, bo ja się zamartwiam, co będzie z moimi bliskimi :(


To, że martwiłam się o moje kotki nie znaczy, że nie troszczę się o bliskich...Za moje córki czy męża oddałabym życie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz lut 25, 2021 10:52 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8528
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Zazdroszczę problemów, bo ja się zamartwiam, co będzie z moimi bliskimi
To nie są nasze jedyne problemy. Jeśli chodzi o moich bliskich, to wiedzą o Pochwyceniu i decyzja należy do nich. Kotów nie dotyczy decyzja o nawróceniu i przyjęciu ratunku przed nadchodzącym gniewem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt lut 26, 2021 6:54 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 887
Owieczka napisał(a):
wiem, ze to irracjonalne,
Czekaj, czekaj - to że coś na tym świecie wydaje się nieracjonalne, nie oznacza, że takim jest w rzeczywistości, wszak nie tylko o sprawach tego świata jest mowa. Także spokojnie.
A tak z inne beczki jeszcze:
Owieczka napisał(a):
Powiedziałam sobie "najwyżej to przechorujesz"- i tak właśnie było. Grypę ciężej przechodziłam, niż tego całego wirusa.
Czy to znaczy, że ty przechorowałaś wirusa ? No to jeśli tak, i odbyło się to tak jak piszesz, to chwała Bogu, bo " Ps 91:7 BW "Chociaż padnie u boku twego tysiąc, A dziesięć tysięcy po prawicy twojej, Ciebie to jednak nie dotknie." Inne tłumaczenia podają: nie przybliży, nie dosięgnie, nie spotka. My na dzień dzisiejszy już wiemy, że choroby są wywoływane m.in. przez wirusy, wiemy, że praktycznie każdy z nas z tym wirusem się zetknie, ale nie wszyscy zachorują ( właśnie ich to nie dotknie).
Ty jak widzę wirusa załapałaś, ale nie "dotknął cię" :D Powinnaś czuć wdzięczność, bo łaska Boża jest nad twoim życiem !!! Przynajmniej ja to tak rozumiem. Gdybyś przechorowała to ostro, miała powikłania, które ciągnęły się długo, rekonwalescencja itp. - to jest powód do zastanowienia dlaczego tak się stało.
No zazdroszczę ci :D tego oczywiście " nie dotknięcia" i Bożej przychylności.

Smok Wawelski napisał(a):
Jeśli chodzi o moich bliskich, to wiedzą o Pochwyceniu i decyzja należy do nich.
Moi bliscy odrzucili Ewangelię, zatem podjęli decyzję na nie, nie do końca wiem na ile to było świadome, ale fakt jest faktem. Jest to dla mnie tak WIELKIM obciążeniem ( w zasadzie nic w życiu mnie tak nie dołowało jak to), że nie umiem sobie dać z tym rady w życiu ( to mnie niszczy - i to dosłownie niszczy moją wiarę :cry: ) i być może w konsekwencji tego, rozważania o zwierzętach nie przyszły mi do głowy :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt lut 26, 2021 10:06 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8528
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Jeśli chodzi o moich bliskich, to wiedzą o Pochwyceniu i decyzja należy do nich.
Moi bliscy odrzucili Ewangelię, zatem podjęli decyzję na nie, nie do końca wiem na ile to było świadome, ale fakt jest faktem. Jest to dla mnie tak WIELKIM obciążeniem (w zasadzie nic w życiu mnie tak nie dołowało jak to), że nie umiem sobie dać z tym rady w życiu (to mnie niszczy - i to dosłownie niszczy moją wiarę :cry: ) i być może w konsekwencji tego, rozważania o zwierzętach nie przyszły mi do głowy :(
Nie desperuj, wujciu. Oni jeszcze mogą sobie przypomnieć Twoje słowa - nawet tuż przed śmiercią (o ile nie przekroczą granicy zatwardziałości). Rzadko jest tak, że jesteśmy obecni w momencie śmierci naszych bliskich, więc zawsze pozostaje nadzieja, że jeszcze zawołają do Pana jak łotr na krzyżu. Siejemy, a przeważnie nie wiemy, jaki będzie ostateczny efekt. Moi teściowie nawrócili się w podeszłym wieku. Znam świadectwa modlitw wysłuchanych po kilkudziesięciu latach, a nawet po śmierci tego, kto się modlił. Zaufaj Bogu, że On zrobi wszystko, żeby ich ratować. Nic więcej przecież nie możemy zrobić.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lut 27, 2021 12:41 pm 
Offline

Dołączył(a): Pn mar 24, 2014 7:55 pm
Posty: 27
Smok Wawelski napisał(a):
wujcio napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Jeśli chodzi o moich bliskich, to wiedzą o Pochwyceniu i decyzja należy do nich.
Moi bliscy odrzucili Ewangelię, zatem podjęli decyzję na nie, nie do końca wiem na ile to było świadome, ale fakt jest faktem. Jest to dla mnie tak WIELKIM obciążeniem (w zasadzie nic w życiu mnie tak nie dołowało jak to), że nie umiem sobie dać z tym rady w życiu (to mnie niszczy - i to dosłownie niszczy moją wiarę :cry: ) i być może w konsekwencji tego, rozważania o zwierzętach nie przyszły mi do głowy :(
Nie desperuj, wujciu. Oni jeszcze mogą sobie przypomnieć Twoje słowa - nawet tuż przed śmiercią (o ile nie przekroczą granicy zatwardziałości). Rzadko jest tak, że jesteśmy obecni w momencie śmierci naszych bliskich, więc zawsze pozostaje nadzieja, że jeszcze zawołają do Pana jak łotr na krzyżu. Siejemy, a przeważnie nie wiemy, jaki będzie ostateczny efekt. Moi teściowie nawrócili się w podeszłym wieku. Znam świadectwa modlitw wysłuchanych po kilkudziesięciu latach, a nawet po śmierci tego, kto się modlił. Zaufaj Bogu, że On zrobi wszystko, żeby ich ratować. Nic więcej przecież nie możemy zrobić.


Dokładnie. Nawet element pochwycenia Kościoła oznacza, że Pan Bóg daje możliwość ratunku tym, którzy pozostaną na ziemi. Wtedy może niektórzy z nich przypomną sobie to co wcześniej słyszeli od poszczególnych chrześcijan i w końcu podejmą właściwą decyzję o przyjęciu zbawienia przez Pana Jezusa Chrystusa - choć oczywiście w tej sytuacji już z koniecznością oddania swojego życia w sposób dosłowny.

Zastanawiająca jest kwestia momentu, w którym zrzucane są plagi spowodowane Bożym gniewiem. Z tego co czytam w Słowie Bożym odnoszę wrażenie, że nawet i one są nie tylko elementem kary, ale również i miłości Boga, który do ostatniej chwili chce, aby ludzie odwrócili się od swoich grzechów i zawołali do Niego:
"Od tych trzech plag, to jest od ognia i od dymu, i od siarki, wychodzących z ich pysków, wyginęła trzecia część ludzi. Albowiem moc tych koni mieści się w ich pyskach i w ich ogonach; ogony ich bowiem są podobne do wężów mających głowy, którymi wyrządzają szkodę. Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić, i nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich." Objawienie Jana 9:18-21.

Mnie osobiście pokój do serca daje świadomość, że Panu Bogu nic nigdy nie wymyka się spod kontroli - On o wszystkim wie i nad wszystkim panuje sprawiedliwie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lut 27, 2021 7:30 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 08, 2016 9:13 pm
Posty: 24
Okres łagodnej pandemii jest przejawem niesamowitej miłości Pana Boga w stosunku do ludzi . Daje czas by mogli pokutować, gdyż nie chce przecież, aby ktokolwiek zginął (2 Piotra 3,9). Dla mnie był to jeden z lepszych okresów głoszenia Ewangelii w rodzinie. Byli bardziej otwarci. Nawet moja babcia doszła do wniosku, że ludzie są już bardzo źli i Pan Bóg „karze” ludzi przez pandemię za ich grzech.
Okazuje wielką łaskę również w stosunku do ludzi wierzących. Budzi tych, którym się przysnęło i daje czas na uzupełnienie oliwą swoich lamp poprzez pokutę, modlitwę i czytanie Biblii nie zaniedbując przy tym społeczności z ludźmi wierzącymi. CUDOWNY PAN BÓG. Brak słów by wyrazić jak cudowny.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL