www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pn mar 30, 2020 4:31 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 20, 2009 12:51 pm 
Avelina nie chodzi o "chowanie" uwielbienia. Zresztą nie wiem jakie są motywy postępowania organizatorów ale nie mi je oceniać, jedynie zgadywałem ;) że być albo może nie chcieli narzucać swojej pobożności zbytnio niewierzącym uczestnikom Slotu aby nie pouciekali (w końcu to impreza dla nie wierzących a nie dla chrześcijan) , ;) albo żeby zmienić troszkę psychiczny klimat (niekoniecznie na gorsze) uwielbienia zmienili miejsce ;). Szczerze mówiąc nie wiem i nie zamierzam wnikać w coś (w punkt programu, a nie w fakt oddawania chwały Bogu) co nie jest istotne. To zawsze w gestii organizatorów leży organizacja a uczestników wierzących nikt nie zmusza do uczestnictwa w kolejnych Slotach. Nie mniej jednak uczestników z roku na rok jest coraz więcej, więc widocznie większości odpowiadają te innowacje. ;). Ja np. nie jeżdżę uważam że już za stary trochę jestem na te młodzieżowe imprezy. Ale błogosławię tę sprawę i wszystko co tam robią a co sprawia że ludzie przez te inicjatywy zbliżają się do Boga. Cieszyłem się z poprzednich jako uczestnik w 1998 (Giżycko), 2001 (Lubiąż), oraz jak mogłem być pomocny w 2000 r. (Giżycko) w służbie ochrony. ;) Cieszę się również, że Ty tam poznałaś Boga. Chwała Bogu że On Cię tam dotykał i sprawił potrzebę przyjścia do Jezusa choć w samotności i w namiocie ale za to w Bożej obecności. Ojciec i tak nas widzi w ukryciu. :)


P.S. Zainteresowanych kontaktem ze mną zapraszam na Stronę dla głodnych Boga i Jego Słowa


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lip 23, 2014 10:20 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 07, 2014 11:19 pm
Posty: 93
Odkupuję ten wątek, bo byłam na Slocie 2 razy i mam co nieco do powiedzenia w tym temacie :) Za każdym razem byłam w wolontariacie, więc wiem jak to wygląda też "od kuchni".
Byłam w roku 2010 i 2011 jako osoba niewierząca. Poszłam na kilka wykładów amerykańskich kaznodziei, ale niewiele z nich wyniosłam- były bardzo ogólne i psychologizujące. Nawet trochę się zniechęciłam, bo wykładowcy byli takimi coachami, mówcami motywacyjnymi, a już wtedy miałam lekką awersję do psychologii i samorozwoju.
Z Show w wykonaniu No longer music uciekłam, bo było zbyt teatralne i teraz uważam je za lekko demoniczne.
Co mnie uderzyło- na terenie festiwalu jest zakaz picia alkoholu, a nikomu nie przeszkadzają nastolatkowie palący papierosy. W tym wolontariusze, których przecież nadzorują szefowie ekip (zresztą też w większości palący). Wulgaryzmy ze strony szefów. I nieprzyzwoite dowcipy.
Slot to taki miks wszystkiego- żonglerka, samorozwój, kino społeczne, wschodnie klimaty, a Pan Jezus jest dodatkiem gdzieś na szarym końcu. Nie podoba mi się takie mieszanie Ewangelii ze światem. Pewnie i na Slocie można się nawrócić, ale można też pójść w złą stronę, bo łatwo złapać jakieś nowe ciekawe hobby, warsztatów wszelkiej maści jest tam mnóstwo. Ja po Slocie miałam przez pewien czas obsesję na punkcie żonglerki.
Uwielbienie było tak wcześnie rano, że mimo ciekawości nigdy nie poszłam (do późna w nocy byłam na koncertach muzycznych).
Tyle pamiętam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lip 28, 2014 1:40 pm 
Offline

Dołączył(a): Pn cze 02, 2014 11:24 am
Posty: 45
Co prawda na slocie nie byłem, ale był ostatnio jeden z moich braci i to co mi zdawkowo przedstawił trochę mnie zaskoczyło. Opowiadał głównie o piciu alkoholu w nocy i przekleństwach.... nie jestem pewien czy to jest miejsce dla jakiegokolwiek chrześcijanina.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sie 22, 2014 7:44 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt sty 21, 2014 11:45 am
Posty: 30
ciekawy komentarz na temat slot art festiwalu
Cytuj:
W czasie mojej drogi za Panem, spotkałem pewna grupę bardzo ciekawych ludzi których szczerość i zapał dla Pana nie budziły we mnie żadnych wątpliwości, jednakże prawie za każdym razem gdy poruszałem z tymi osobami jakieś wątki biblijne, to okazywało się, że mają oni na wszystkie tematy inne spojrzenie niż Biblia. Interpretują oni wszystki oczywiste kwestie biblijne w typowo humanistyczny sposób, albo w ogóle ich nie uznają, uważając je za staroświeckie i nieaktualne. Ludzi ci, skłaniali się wyłacznie do intelektualno psychologicznej interpretacji Biblii, traktując ją bardziej jako księgę mistyczno-symboliczną, niż jako prawdę absolutną. Było to również bardzo czytelne w ich codziennym życiu, prawie we wszystkich przypadkach ukierunkowanym na zadowalanie ciała, realizację własnego ja i sukces zawodowy. Również i wygląd zewnętrzny tych osób, zawsze bardziej manifestował ich własne ja, niż śmierć starej natury. Wtedy było to dla mnie bardzo niezrozumiałe.

Nieco później, kilkukrotnie gościłem na niecodziennym festiwalu o nazwie SLOT, organizowanym w Lubiążu nieopodal Wołowa, którego organizatorzy twierdzili wtedy, że jest to chrześcijański festiwal ewangelizacyjny. Jednak za każdym razem, będąc na tej imprezie, doświadczałem zgrzytu sumienia, gdyż to, z czym się tam stykałem, było niewątpliwie otoczone aurą chrześcijaństwa, ale w świetle Bożego Słowa było głoszeniem jakiejś humanistycznej filozofii obliczonej na samo spełnienie, realizację własnego JA oraz rozwój osobisty, pod postacią mixu kreatywnego myślenia, muzyki, sztuki i psychologii a nawet typowo okultystycznych praktyk wizualizacyjnych typu gry RPG lub Technotrans, w których tło został wpleciony jakiś ''uniwersalny Jezus'', obiecujący spełnione życie i wyznaczający bardzo liberalne standardy życia, zbawienia i świętości.

Od początku widziałem, że nie jest to biblijna dobra nowina mówiąca upamiętaniu i nowonarodzeniu, rezygnacji ze świeckiego stylu życia i poddaniu się prowadzeniu Ducha Świętego. Wiedziałem również, że inna ewangelia nie zbawia, jednak w tamtym czasie nie potrafiłem jednoznacznie zdefiniować zawartego w tym przesłniu fałszu.

Szokujaca była dla mnie ''ewangelia'' głoszona przez technopunkową psychodramę ''No Longer Music'', gdyż ja widziałem w tym show, ukryte przesłanie, które zacierało granice i stawiało znak równości pomiędzy drogą Pańską a filozofiami typu Rasta, Punk czy Techno, zamiast nawoływania do upamiętania. W tym psychodelicznym show było zawarte przesłanie które mówiło, że ''stan w którym się aktualnie znajdujesz uniemożliwia ci życie pełną piersią''. Zostały w nim pominięte wątki o odrzuceniu wszystkiego co Biblia nazywa złem i czerpania z zatrutych źródeł. Może ja jestem ograniczonym człowiekiem, ale nawet wygląd tych ludzi i forma wypowiedzi tego spektaklu, bardziej przypominała mi demoniczne szyderstwo z Krzyża Golgoty, niż głoszenie ewangelii. Zauważyłem też, że kilka znanych mi osób które ''powiedziały amen'' na duchowość proponowaną na SLOT Festiwalu, zaczęły bezkrytycznie wierzyć w kreatywne myślenie, rozwój osobisty i realizację własnych marzeń, niż w to, co powiedział Bóg na temat zbawienia i pobożnego życia.

Z czasem jednak dowiedziałem się, że duchowość proponowana przez animatorów SLOT'u nie jest czymś zupełnie nowym, ale zjawiskiem jeszcze nie rozpoznanym w naszym kraju. W Stanach Zjednoczonych, ten nurt znany jest już od wielu lat pod bardzo ciekawą nazwą NOWOPOWSTAJĄCY KOŚCIÓŁ lub WYŁANIAJĄCY SIĘ KOŚCIÓŁ. Większość osób zajmujących się współczesnymi trendami kościoła oraz apologetów biblijnych jest zgodna, że zaczyna to być jeden z najbardziej zwodniczych ruchów w historii kościoła, gdyż nurt ten, zamiast budować na prawdzie Bożego Słowa, tworzony jest na fundamencie humanistycznego myślenia oraz redefinicji podstawowych prawd Biblijnych oraz budowania ponadwyznaniowej jedności kosztem prawdy, a jego korzenie sięgają wprost do wschodniej mistyki kontemplacyjnej, postmodernizmu i filozofii New Age.

http://www.chlebznieba.pl/index.php?id=485

_________________
http://www.zwiedzenie.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sie 23, 2014 1:38 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 24, 2009 12:08 am
Posty: 56
Witam,

Emanuel Mentsz napisał:
Cytuj:
W czasie mojej drogi za Panem, spotkałem pewna grupę bardzo ciekawych ludzi których szczerość i zapał dla Pana nie budziły we mnie żadnych wątpliwości, jednakże prawie za każdym razem gdy poruszałem z tymi osobami jakieś wątki biblijne, to okazywało się, że mają oni na wszystkie tematy inne spojrzenie niż Biblia.


Kluczem w tym artykule jest dla mnie slowo "jakieś wątki biblijne". Dobrze by było określić te wątki. Kiedyś poznałem jednego brata co stwierdził, ze jak kobiety nie nakrywają głowy w zborze to on straci boże błogosławieństwo. Taki miał punkt widzenia.

EM napisał:
Cytuj:
Nieco później, kilkukrotnie gościłem na niecodziennym festiwalu o nazwie SLOT, organizowanym w Lubiążu nieopodal Wołowa, którego organizatorzy twierdzili wtedy, że jest to chrześcijański festiwal ewangelizacyjny.


Autor kilkukrotnie tam był i widać po pierwszym razie ani drugim nie zorientował się , że coś nie śtyk :lol: :lol: :lol:

SLOT przecież nie był impreza chrześcijańską i nie jest. I bardzo dobrze. Jest tam ok.60 procent wzwyż ludzi niewierzących. Jeśli ktoś oczekuje "typowo" chrześcijańskiej oprawy niech jedzie na Tydzień Ewangelizacyjny do Dzięgielowa albo gdzieś indziej. Tutaj ktoś wcześniej pisał zresztą , że nie jest to impreza dla chrześcijan i stąd też wiele nieporozumienia.

Byłem 2 razy na slocie i rzeczywiście czasem ktoś palił papierosy ale osobiście nie widzę sensu w uświadamianiu, że palenie jest złe z wyjątkiem zaproponowania modlitwy o uwolnienie z taką osobą. Sam paliłem i gdy ktoś próbował mnie "nawracać" dziłało to w odwrotną stronę.

Sam również krytykowałem tą impezę bo zaczeło śmierdzieć New Age kilka lat temu. Jednak teraz widzę , że wiekszość wierzących jedzie tam spotkać się ze znajomymi lub w celach misyjnych. Jeśli prowadzący warsztaty nie są wierzącymi to nie jest dobre i stąd problemy. Nie wszyscy wierzący zresztą są nimi na prawde. Nie znaczy to jednak, że wszystkie nawrócenia są powierzchowne. Bo tak nie jest. Nie mamy się wyizolować od świata fizycznie lecz duchowo. Mamy "badać duchy czy z Boga są".

Jeśli chodzi o "No Longer Music" każdy ma inne zdanie jednym się podoba immym nie. Jeśli Autor zna tych ludzi i wie jak żyją na codzień niech się podzieli to wtedy będzie miało sens bo jak na razie to są jego subiektywne odczucia byc może krzywdzące tych muzyków.
EM napisał:
Cytuj:
Może ja jestem ograniczonym człowiekiem, ale nawet wygląd tych ludzi i forma wypowiedzi tego spektaklu, bardziej przypominała mi demoniczne szyderstwo z Krzyża Golgoty, niż głoszenie ewangelii.


Ocenianie ludzi po wyglądzie jest skrajnie nie biblijne. Gdyby wygląd miał znaczenie oznaczałoby to ,że Świadkowie J. zmierzają do Królestwa Bożego :lol:

Ja osobiście również spotkałem grupę bardzo ciekawych ludzi których szczerość i zapał dla Pana nie budziły we mnie żadnych wątpliwości i wtedy właśnie oni mówili mi wprost, że palenie ,picie zażywanie narkotyków itd to nie jest dobra droga i byli to ludzie zaangażowani w SLOT. Ja wtedy nie byłem wierzący. Nie nawróciłem się na slocie ale ludzie którzy go wtedy współtworzyli mieli w tym spory udział. Jeden człowiek się pomodlił i byłem wolny od papierosów. Bóg posłał innego i zrozumiałem , że narkotyki nie mogą być w moim życiu. Jeśli np.wtedy powiedziałbym o nie ten nie może sie o mnie pomodlic bo ma długie włosy-nie zostałbym uwolniony od papierosów. A być może i się nie nawrócił. Bo to był mocny kop jak nie musiałem już fajek po kieszeniach szukac. Tak naprawdę to zrozumiałem, że stał się cud.
Wątpię ,że nawróciłbym się w innym środowisku -tamci ludzie byli spontaniczni-trzeba było sie modlić to robili to,pościć, pościli pogadać z kimś-mieli czas, to naprawde niesamowite z mojej perspektywy co się wtedy działo u mnie. Nie zawsze jest to spotykane, szczególnie dziś.
Wiele osób które zakładały slot do dziś żyje z Bogiem i wydaje godne owoce. Niektórzy nie.
Moja żona nawróciła się tam i do dziś żyje z Bogiem.
Są też ludzie którzy się powierzchownie odrodzili-jak wszędzie. Takich też znam.

Dzięki Bogu, że ma swoje drogi i nie wszyscy muszą chodzić w krawatach i być ładnie uczesani.

Skupmy się na swojej misji i powołaniu, a owoc będzie obfity.

Pozdrawiam.

_________________
Psalm 1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sie 23, 2014 2:55 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8453
Lokalizacja: Kraków
Bóg ma swoje drogi i nie jest Mu wszystko jedno, czy Jego dzieci upodabniają się do świata czy nie. Dlatego już za czasów Starego Testamentu lud Boży miał się odróżniać wyglądem od kananejskich "subkultur" duchowych. Robienie z wyglądu podstawowego kryterium takiego upodabniania jest błędem, bo wielu szczerze wierzących ludzi dojrzewa dopiero do uznania prawdy, że przedstawiciele czy nawet ambasadorowie Pana nie powinni wyglądać identycznie jak ambasadorowie tego świata w sensie ulegania pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pychy żywota. Gdzieś już o tym chyba rozmawialiśmy na forum.

Fakt, że ktoś się nawrócił w środowisku niedojrzałych chrześcijan i nie dojrzał do dzisiaj, nie oznacza, że to jest właśnie kryterium i że Bogu jest wszystko jedno.

Wyizolowanie duchowe od świata pociąga za sobą zmiany, które idą w kierunku zewnętrznym (co nie działa w drugą stronę). Dlatego wierzącego człowieka poznajemy również po tym, jak się wypowiada, jak się ubiera i w czym uczestniczy. Moim zdaniem "luzackie" podejście do tych spraw powoduje w efekcie upodobnienie się do świata w sensie wartości, jakie świat wyznaje. I nie ma to nic wspólnego ani ze światłością świata, ani z solą ziemi. Świadkowie Jehowy czy biznesmeni byliby bliżej Królestwa Bożego tylko wtedy, gdyby wygląd był JEDYNYM kryterium oceny, czy mamy do czynienia z osobą odrodzoną i ewentualnie na ile dojrzałą i posłuszną Słowu Bożemu. Argument, że "gdyby wygląd miał znaczenie oznaczałoby to, że Świadkowie J. zmierzają do Królestwa Bożego" jest argumentacją "ad absurdum", próbującą zdyskredytować poglądy adwersarza przy pomocy przedstawienia ich karykatury.

Jeśli wygląd ma coś wspólnego z upodabnianiem się do świata w wyżej wymienionym sensie, to ocenianie po wyglądzie jest jednym z kryteriów wyrabiania sobie opinii, ale absolutnie nie jedynym - natomiast nie jest to kryterium "skrajnie niebiblijne".

Z drugiej strony podejście wyznaczające ludzkie ramy zamiast nauczania o istocie sprawy kończy się talmudem chrześcijańskich przepisów zewnętrznych i pokładaniem nadziei w czymś, co nie działa: Czyli w zasadzie, że przestrzeganie zewnętrznych reguł spowoduje przemianę serca.

Jedno i drugie ekstremum jest niewskazane, a kościół nie jest miejscem, w którym nikt nie reaguje na trwanie w grzechu. Taki zaczyn po prostu prędzej lub później sam stanie się kwasem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn sie 25, 2014 8:21 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 29, 2013 7:40 am
Posty: 170
Lokalizacja: Wrocław
Ja osobiście kilka lat jeszcze po nawróceniu wyglądałam tak że niektórzy z was możliwe że by mnie podejrzewali o brak nawrócenia, Bóg po kolei pokazywał mi co mam odrzucić...uświęcenie trwało i nadal trwa, szczerze się nawróciłam 17 lat temu, ubierałam się patrząc z perspektywy okropnie (bordowe ręcznie robione glany z metalem na czubku, spodnie pankowskie w kratke lub bordo, płaszcz po tacie za duży o kilka dobrych rozmiarów, kolorowe włosy) ale serce miałam gorące i szczere dla Boga, kilka lat zajęło zanim przestałam farbowac włosy na dziwne kolory, odstawiłam glany, zaczęłam ubierać się jak kobieta. Myślę że nie należy oceniać po wyglądzie ludzi, nie wiemy w jakim miejscu są, gdyby w tamtym czasie ktoś mi zbyt ostro zwracał uwagę to nie wiem czy dałabym rady to znieść...przyszłam do Boga z wieloma głębokimi ranami zadanymi przez rodzinę nawrócenie było dla mnie głęboką przemianą, Bóg leczył moje rany i opiekował się mną jak nigdy nikt, tylko On był w stanie przekonac mnie do zmiany pewnych nawyków, ubrania, zachowania itd. dlatego też jak widzę takich ludzi/młodzież jak ja kiedyś byłam mam wielką troskę w sercu o nich...proszę was uważajcie z osądzaniem po wyglądzie ludzi :)

pozdrawiam Was ciepło :)

_________________
"Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem." księga Micheasza 6.8


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn sie 25, 2014 10:38 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8453
Lokalizacja: Kraków
Bóg patrzy na serce. My patrzymy na to, co z serca wypływa. Dlatego ważne jest to, co świadczy o ludziach. Biblia nazywa to poznawaniem po owocach. Można mieć serce gorące dla Boga, ale ego jeszcze może żądać podkreślania swojej własnej cielesnej natury - dlatego dobrze jest po nawróceniu trafić do środowiska, w którym zaczyna się uświęcenie. Wtedy zdjęcie glanów czy doprowadzenie się do wyglądu innego niż w czasach buntu przeciw wszystkiemu i wszystkim zajmuje trochę mniej czasu.

Fakt, że Bóg przekonuje kogoś powoli o uświęceniu ze względu na brak otoczenia i dobrego przykładu, nie jest wcale normatywny ani godny polecenia innym moim zdaniem. Punktem odniesienia nie powinny być dla nas własne przeżycia, tylko Słowo Boże.

Nie chodzi o "osądzanie" kogokolwiek po wyglądzie. Chodzi o to, że wygląd jest jakimś sygnałem wysyłanym światu. Z kościołem jest jak z rodziną - albo się człowiek wychowuje i potem "wychodzi na ludzi", albo jest jak sierota, którą Pan Bóg musi długo przekonywać do rzeczy dosyć oczywistych. Zresztą On przecież może się posłużyć starszym bratem lub siostrą, żeby młodego egocentryka i buntownika skierować na drogę uświęcenia. Właściwie wykonane napomnienie jeszcze nikogo nie zabiło, a dobry przykład może nawet zadziałać lepiej niż słowa. Dlatego z jednej strony należy zostawić czas, a z drugiej działać przykładem. Ale nie zgadzam się, że podobieństwo do świata należy zaakceptować.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL