www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt kwi 10, 2020 12:20 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 08, 2009 8:10 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr kwi 20, 2005 2:35 pm
Posty: 330
Trochę nie rozumiem stanowiska Smoka i kilku osób które się wcześniej wypowiadały.

Co to znaczy, że wierzący nie może być opętany przez demony??

Może i nawet ma taka gwarancję pod warunkiem odpowiedniej postawy i postępowania, a mianowicie grzechu i zanagażowania w praktyki demoniczne!
Można dyskutowac kiedy związanie przechodzi w opętanie, ale co się stanie z wierzącym, który siedzi po uszy w pornografii? Adam ma rację - zrzucanie winy na demony jest herezją, nikt nie zmusi dziecka Bożego do grzechu, to jego wybór i jego wina, ale jeśli już to zrobi, diabeł pojawia się i "wspiera" w tego typu wyborach.
Co będzie z wierzącym, który zaanagażował się w masonerię, okultyzm itp.? Kto może powiedzieć, że wtedy Duch Św. będzie go chronił przed innymi lokatorami?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 08, 2009 8:15 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr kwi 20, 2005 2:35 pm
Posty: 330
Uuups! Wygląda na to, że popełniłem wypowiedź, a w wątku o 'opętaniu wierzących' temat jest szeroko omówiony!
Nie jestem na bieżąco.. :oops:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 09, 2009 8:52 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2009 9:53 am
Posty: 50
Robson - podoba mi się Twoj avatrar.:D - Czas bowiem bliski jest.
A co zademonienia wierzacych, to "no problem" - tylko wystarczy zaczać znowu popadac w te same złe nawyki, ktore sie miało przed nawroceniem:
pijaństwo, obrzastwo, pornografia, plugawa mowa, oskarżanie , oszczerstwa i wszytskie inne uczynki ciala wymienione w Liście do Galacjan.
To jest tak, jak z alkoholikiem, ktory zaprzecza temu, że jest uzalezniony.
Wtedy mądry trzeżwy alkoholik powie mu:
"Chcesz sie przekonać, jak jest z tobą - pij dalej - wszystko przed tobą"

_________________
AGNUS DEI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 9:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 13, 2006 9:08 am
Posty: 34
Lokalizacja: Polska C
Po przeczytaniu całego wątku i ja dorzucę parę słów odnośnie Derka, bo miałem z nim pewne „doświadczenia” i chcę dopisać kilka nowych rzeczy, które nie były poruszone. Te stare „Podstawy wiary chrześcijańskiej' trzymam w mieszkaniu razem z innymi, wg mnie wartościowymi duchowo książkami, natomiast te późniejsze broszurki wydane przez Instytut Derka Princea trzymam poza mieszkaniem w dziale: sekty i różne wynalazki religijne. Tytuły broszur podaję z pamięci, jeśli będzie komuś zależało to odnajdę to i podam dokładny tytuł. „Podstawy Wiary” wniosły pozytywny wpływ na moje życie duchowo - religijne, podobało mi się poważne podejście do Pisma, teologię chrztu Ducha i sposób zrozumienia tekstów z Dziejów zaczerpnąłem od Princea i chyba to jest jedyna rzecz jaka mi do dzisiaj została z jego nauczania /tak więc przez Princea, odszedłem najpierw duchowo, a potem fizycznie od baptystów, bo nie zgadzałem się z baptystami w sprawie teologii chrztu w Duchu/. Potem już było coraz gorzej: Prince uczył, że Duch Święty mieszka w okolicy przepony, przed obecną ziemią istniała planeta zamieszkana, którą zniszczył Bóg, a demony na naszej ziemi to są jej byli mieszkańcy - czyli nauczał mitologii lub mitomanii chrześcijańskiej. Był też jednym z przywódców tzw. ruchu pasterskiego /Historia ruchu zielonoświątkowego i odnowy charyzmatycznej -W. Synan/. Pamiętam kazania w KCHWE o tym, że pastor chroni starszych zboru, starsi chronią członków zboru itp., i jak wyjdziemy z tej piramidy, to nam Bóg nic nie pomoże. Mnie szczególnie „dotknęły” dwa nauczania Princea: „Od błogosławieństwa do przekleństwa” lub „Między błog. i przekleństwem'- kompletne pomieszanie przymierzy między Kościołem i Izraelem i ewidentne skłanianie się ku „ewangelii” sukcesu /komu się źle wiedzie jest pod przekleństwem, a kto jest bogaty i zdrowy jest błogosławiony/ oraz druga książeczka: „Butelka Bożego lekarstwa” gdzie Derek składał świadectwo, że był chory, nic nie pomagało, ale na podstawie wersetu Przyp. Salomona 4;20-22 doszedł do wniosku, że czytanie Biblii może tu pomóc, rozpoczął maraton czytelniczy, czytał Pismo ciągle, jakiś tam dłuższy czas i został uzdrowiony i na tej podstawie zbudował teologie i napisał tą broszurkę. W/wym wersecie jest napisane że: „Słowo jest lekarstwem dla całego ciała” i Derek nauczał, że przez samo czytanie Biblii będzie się uzdrowionym fizycznie /tzn. że werset ten o tym mówi i to zapewnia/.
Wg mnie ewidentnie źle zrozumiał werset, bo w Przyp Salomona 16;24 jest napisane że: „miłe słowa są lekarstwem dla ciała” - jakoś tego Derek nie zauważył i nie skomentował. Poza tym zastanawiałem się, dlaczego apostoł Paweł nie znał takiego zastosowania Słowa, bo sam był chory i innym nie mógł pomóc /chorego Trofima zostawiłem w Milecie/, nie kazał Trofimowi do upadłego czytać Biblii, jest to wg. mnie jakiś rodzaj magicznego zastosowania Pisma. Tak więc zniechęciłem się do Derka i nie chciałem jechać na sławetną konferencję do Lublina.

Teraz trochę coś innego: Smok w poście z dnia 12.03. 2007 strona: 2 w tym wątku napisał:
”Derek Prince to moim zdaniem jeden z lepszych nauczycieli Słowa Bożego, jakich słyszałem i czytałem.... Wydaje mi się, że pod koniec życia coś mu się porobiło i zaczął pisać dziwne rzeczy (np. wyznaczył gabaryty Pana Boga, o ile pamiętam, a miejsce Ducha Świętego w człowieku wyznaczył gdzieś w okolicach przepony), no i ta jego książka o wypędzaniu demonów narobiła wiele szkody w Kościele....Na pewno nie był nieomylny, bo nie był Panem Jezusem. Ale zwodzicielem bym go nie nazwał.”

- nie rozumiem dlaczego w wypadku Princea Smok potrafi odcedzić nauki niebiblijne z jego nauczania i przyjąć biblijne i nie nazywa Derka zwodzicielem, natomiast w wypadku Branhama /o którym pisaliśmy gdzie indziej/ Smok tego już nie robi i przykłada do niego inną miarę?
- Dodam, że w sumie moja ocena usługi Derka jest podobna do oceny Smoka, ale moje podejście do Branhama jest również podobne jak moje podejście do Derka /odrzucam niebiblijne i przyjmuje biblijne rzeczy/. Ponieważ podejrzewam, że Smok mi napisze, że Branham naruszał fundamentalne nauki i głosił innego Jezusa i innego Ducha, to ja odpowiem, że w/wym broszurce: ”Między błog. a przekleństwem” Derek ewidentnie skłaniał się ku „ewangelii” sukcesu, czyli głosił inną ewangelię. I się zastanawiam co jest ważniejsze: czy głoszenie nieco przekręconego obrazu Boga, którego to istoty i tak do końca nie jesteśmy w stanie zrozumieć i opisać i nie wiadomo też jak Bóg oceni nasze nieudolne wyobrażenia o Nim, czy głoszenie fałszywych nauk, które mają wpływ na życie codzienne: ja po uwierzeniu w ewangelie sukcesu myślałem, że chodzenie do lekarza jest grzechem, nie przyniosło to wtedy jakiś mega dużych złych skutków, ale widziałem w TV film o dzieciach, które umarły przez taka naukę.
Według teorii Princea to apostoł Paweł musiał się znajdować pod przekleństwem, bo jak wiodło się Pawłowi wszyscy wiemy.
Dodam, że zaobserwowałem takie zjawisko na uczelni /wiele lat temu/: było wielu profesorów i każdy z nich chciał się jakoś wyróżnić i aby nie zginąć w ich szarym tłumie każdy z nich miał jakieś dziwne ubiory, upodobania czy powiedzenia czyli tzw. oryginał i to samo jest zjawisko w Kościele: jest wielu pastorów i nauczycieli, ale trzeba się spośród nich jakoś wyróżnić przez dziwną naukę, proste zwiastowanie ewangelii już nie wystarczy, być „kontrowersyjnym nauczycielem biblijnym” to brzmi dumnie i wg. mnie robił to Prince i robi to Willkerson - nie wystarcza mu już służba do której miał powołanie to zabrał się za prorokowanie i się tym ośmieszył /wystarczy wpisać w google: „Wilkerson false prophet” i tam jest wiele jego proroctw które się nie spełniły/.
Obecnie na rynku jest książka Andrzeja Jeziernickiego -„Wybierz błogosławieństwo”, która może nie jest dosłownym plagiatem Princea, /dokładnie nie badałem, ale zamierzam/, ale Jeziernicki /prezbiter naczelny KCHWE/ powołuje się na wypowiedzi Princea i w zasadzie przekazuje tą sama naukę.
„Zachęcam” do przeczytania książki Jeziernickiego, bo chciałbym założyć osobny wątek poświęcony tej książce.

_________________
Mat. 13:28-30
"Czy chcesz więc, abyśmy poszli i wybrali go?
A on odpowiada: Nie! Abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy. Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 10:02 pm 
thomson napisał(a):
(...) nie rozumiem dlaczego w wypadku Princea Smok potrafi odcedzić nauki niebiblijne z jego nauczania i przyjąć biblijne i nie nazywa Derka zwodzicielem, natomiast w wypadku Branhama /o którym pisaliśmy gdzie indziej/ Smok tego już nie robi i przykłada do niego inną miarę? (...)

Oczywiscie nie odpowiem na to, jak Smok rozumie te sprawy, jednak chcialbym napisac, jak sam to postrzegam. To takie moje przemyslenia, ale moze zle to widze - chetnie dam sie pouczyc, jesli tak jest. Nie chce tez tym, co napisze, usprawiedliwiac i "zakrywac" falszywych nauk, które po czesci glosil Prince, jednak widze pewna róznice.
Poza licznymi falszywymi proroctwami i falszywymi naukami Branham glosil miedzy innymi modalizm, który dotyka fundamentów wiary. Natomiast Prince wprawdzie glosil tez m.in. falszywe nauki, ale nie glosil herezji, które naruszalyby podstawy wiary w taki sposób, jak czynil to Branham, który modalizmem obalal podstawy. Zauwaz, ze trójjedynosc Boga, Bóg w trzech osobach - Bóg Ojciec, Bóg Syn, Bóg Duch Swiety -, stanowi zazwyczaj nie przez przypadek praktycznie zawsze jeden z pierwszych punktów chrzescijanskich wyznan wiary. Apostolowie nie znali w tym temacie zartów ani dyskusji:

"Któż jest kłamcą, jeżeli nie ten, który przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna. Każdy, kto podaje w wątpliwość Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca." (1 List Jana 2:12-23, Biblia Warszawska)

Syn Bozy przyszedl w ciele, a nie kto inny:
"Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie." (1 List Jana 4:1-3, Biblia Warszawska)

OJCIEC POSLAL SYNA JAKO ZBAWICIELA SWIATA, a nie samego siebie i OJCIEC Z DUCHA SWOJEGO NAM UDZIELIL (czyli Ojciec i Duch to tez dwie rózne osoby): "Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił. A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata." (1 List Jana 4:13-14, Biblia Warszawska)

Dlatego uwazam, ze w nastepujacym stwierdzeniu ostro przegiales (z kontekstu wnioskuje, ze myslales przy tym conajmniej miedzy innymi o wyzej wspomnianym i obalonym powyzszymi fragmentami Pisma modalizmie, który glosil Branham):

thomson napisał(a):
(...) się zastanawiam co jest ważniejsze: czy głoszenie nieco przekręconego obrazu Boga, którego to istoty i tak do końca nie jesteśmy w stanie zrozumieć i opisać i nie wiadomo też jak Bóg oceni nasze nieudolne wyobrażenia o Nim, czy głoszenie fałszywych nauk, które mają wpływ na życie codzienne (...)"


(Tak na marginesie: nie wspomne o "aniole", który stale towarzyszyl Branhamowi - powstaja wtedy takie dziwne skojarzenia do powstania takich ksiag jak mormona i koran, przy których dowiadujemy sie o pewnym "aniole".)


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 10:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8462
Lokalizacja: Kraków
thomson napisał(a):
Teraz trochę coś innego: Smok w poście z dnia 12.03. 2007 strona: 2 w tym wątku napisał:
”Derek Prince to moim zdaniem jeden z lepszych nauczycieli Słowa Bożego, jakich słyszałem i czytałem.... Wydaje mi się, że pod koniec życia coś mu się porobiło i zaczął pisać dziwne rzeczy (np. wyznaczył gabaryty Pana Boga, o ile pamiętam, a miejsce Ducha Świętego w człowieku wyznaczył gdzieś w okolicach przepony), no i ta jego książka o wypędzaniu demonów narobiła wiele szkody w Kościele.... Na pewno nie był nieomylny, bo nie był Panem Jezusem. Ale zwodzicielem bym go nie nazwał.”

- nie rozumiem dlaczego w wypadku Princea Smok potrafi odcedzić nauki niebiblijne z jego nauczania i przyjąć biblijne i nie nazywa Derka zwodzicielem, natomiast w wypadku Branhama /o którym pisaliśmy gdzie indziej/ Smok tego już nie robi i przykłada do niego inną miarę?

Z bardzo prostego powodu, thomsonie. Otóż Branham podważał fundamentalne nauczanie biblijne dotyczące Osoby Jezusa Chrystusa i natury Boga. Ponadto jego prorostwa były fałszywe.

thomson napisał(a):
Ponieważ podejrzewam, że Smok mi napisze, że Branham naruszał fundamentalne nauki i głosił innego Jezusa i innego Ducha, to ja odpowiem, że w/wym broszurce: ”Między błog. a przekleństwem” Derek ewidentnie skłaniał się ku „ewangelii” sukcesu, czyli głosił inną ewangelię. I się zastanawiam co jest ważniejsze: czy głoszenie nieco przekręconego obrazu Boga, którego to istoty i tak do końca nie jesteśmy w stanie zrozumieć i opisać i nie wiadomo też jak Bóg oceni nasze nieudolne wyobrażenia o Nim, czy głoszenie fałszywych nauk, które mają wpływ na życie codzienne: ja po uwierzeniu w ewangelie sukcesu myślałem, że chodzenie do lekarza jest grzechem, nie przyniosło to wtedy jakiś mega dużych złych skutków, ale widziałem w TV film o dzieciach, które umarły przez taka naukę.

:shock: NIECO PRZEKRĘCONEGO OBRAZU BOGA? Thomsonie, nie próbuj porównywać herezji Branhama zaprzeczającej biblijnej prawdzie o Chrystusie jako fundamencie wiary do tego, co pisał Prince. Czy Prince głosił innego Jezusa? Czy głosił inne zbawienie niż z łaski przez wiarę w Osobę i dzieło Jezusa?

Mam wrażenie, że chcąc wybielić Branhama przedstawiasz błędy Prince'a jako "inną ewangelię". Nie każda błędna nauka jest "inną ewangelią" - natomiast głoszenie Syna Bożego, który nie jest równy Ojcu i Duchowi w Trójjedynym Bogu nie tylko jest inną ewangelią, ale głoszeniem innego Boga niż biblijny.

Resztę napisał ppajda, więc nie chcę za dużo powtarzać, bo się z nim zgadzam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz gru 17, 2009 10:24 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 13, 2006 9:08 am
Posty: 34
Lokalizacja: Polska C
1. A chciałem się zapytać o prawosławie: no bo niby wiara w trójce jest, ewangelia chyba też ok, tak więc co Smok myśli - możemy z nimi współpracować? - pytam się poważnie.
A pytam się, żeby lepiej zrozumieć myśli Smoka, bo Smok mówi: "teraz przeginasz..., ...ale tego bym herezją nie nazwał".itp.
I w sumie niby forum prostuje nauki niebiblijne, ale nie ma żadnym miejscu napisane co to niby jest ta herezja, tylko subiektywne odczucia Smoka /herezją bym tego nie nazwał/.

2. Dziwi mnie też inne podejście Smoka do Derka Princea, a inne do innych nauczycieli w Kościele, którzy są krytykowani w artykułach na stronie głównej tego Forum /też wierzą w trójce i ewangelię z łaski/ - z czego wynika to rozróżnienie?
Dodam, że Branham w Polsce to w zasadzie folklor - jest parę zborów w południowej Polsce, a rewelacje Derka były sprzedawane w prawie wszystkich zborach ewangelicznych /ich nauka będzie się szerzyć jak zgorzel/.

_________________
Mat. 13:28-30
"Czy chcesz więc, abyśmy poszli i wybrali go?
A on odpowiada: Nie! Abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy. Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz gru 17, 2009 2:25 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8462
Lokalizacja: Kraków
Edit:

Przepraszam najmocniej, bo NIEDOCZYTAŁEM jednego bardzo ważnego słowa w Twoim ostatnim poście: "PRAWOSŁAWIE" (pewnie dlatego, że rozmawiamy o Dereku Prince). Ktoś mi zwrócił uwagę, za co dziękuję.

thomson napisał(a):
1. A chciałem się zapytać o prawosławie: no bo niby wiara w trójce jest, ewangelia chyba też ok, tak więc co Smok myśli - możemy z nimi współpracować? - pytam się poważnie. A pytam się, żeby lepiej zrozumieć myśli Smoka, bo Smok mówi: "teraz przeginasz..., ...ale tego bym herezją nie nazwał".itp. I w sumie niby forum prostuje nauki niebiblijne, ale nie ma żadnym miejscu napisane co to niby jest ta herezja, tylko subiektywne odczucia Smoka /herezją bym tego nie nazwał/.

Z prawosławiem jest taki sam problem jak z katolicyzmem: jest to wyznanie historyczne, w którym nie głosi się nowego narodzenia z łaski przez wiarę w wyniku świadomego upamiętania. Czyli nie jest to kościół w tym sensie ewangeliczny. Nie wiem, jak chcesz współpracować z ludźmi nieodrodzonymi, którzy nie są chrześcijanami w sensie biblijnym. W jakim duchu? Jaką ewangelię chcesz razem z nimi głosić?

Jeśli chodzi o odrodzonych ludzi, którzy głoszą biblijną Ewangelię (np. Derek Prince), to pozostała część mojego postu pozostaje w mocy:

Pisałem juz w kilku miejscach, że herezja to jest nauczanie godzące w fundamenty wiary i prowadzące do utraty wiary. Taką kwalifikację można przeczytać u Jana [I Jana 4:2-3] i u Pawła [II Kor. 11:2-4; II Tym. 2:15-18]. Nie wszystkie błędne lub fałszywe nauki są herezją - co nie oznacza, że należy je przyjmować. Izstnieja nauki, które same w sobie nie godzą w podstawy wiary i nie prowadzą bezpośrednio do utraty wiary, ale mogą robić duchową krzywdę i na dłuższą metę pozbawić wiary na różne sposoby.

thompson napisał(a):
Dziwi mnie też inne podejście Smoka do Derka Princea, a inne do innych nauczycieli w Kościele, którzy są krytykowani w artykułach na stronie głównej tego Forum /też wierzą w trójce i ewangelię z łaski/ - z czego wynika to rozróżnienie?

Z tego, co napisałem powyżej. Dlatego o ile pewne nauki Dereka Prince'a z jego późniejszego okresu mogą być niebezpieczne, to bezpośrednio nie godzą w podstawy wiary. Nie dopatrzyłem sie w nich również ani okultyzmu, ani głoszenia innego Jezusa, ani głoszenia innej ewangelii - piszę to na podstawie tych nauk Prince'a, które znam, bo nie znam dokładnie wszystkich - szczególnie późniejszych. Znam wcześniejsze, i one były ok. Dlatego lepiej rozmawiać o konkretnych naukach, a potem ewentualnie o ludziach, którzy szerzą je świadomie mimo napomnień ze strony braci.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 14, 2010 4:22 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr paź 25, 2006 5:16 pm
Posty: 102
Smok Wawelski napisał
Cytuj:
Niestety, mimo całego szacunku dla Dereka Prince'a i jego długiej owocnej służby muszę powiedzieć, że pod koniec zdarzały mu się co najmniej dziwne nauczania i temu się po prostu nie da zaprzeczyć. W książce "Demony wyganiać będą" sam pisze o tym, że demony wychodziły z niego przez palce, a egzorcyzmy ludzi odrodzonych pod wpływem jego książki nie wynikały wcale z błednego tłumaczenia jego nauczania. Wszystkim zdarzają się błędy i nie jest przyjemnie słyszeć o tym, jak popełnia je ktoś drogi naszemu sercu - Derek Prince nie był apostołem Pawełem, a jego nauczania nie wchodzą w skład Słowa Bożego.

W


Po tylu latach doswiadczenia ja osobiście uważam że Derek Prince naprawde miał rację.

Życie weryfikuje stany obecne, jak to jest. Naprawdę jak ktoś prowadzi realne czynne życie w Duchu wie o czum Prince pisze,on nie był głupi pod koniec, ani zwiedziony, wspaniały człowiek, kocham go, dobrze się przysłużył Królestwu Bożemu, Amen!,tyle mogę powiedzieć...

_________________
Uppppsss...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 14, 2010 6:30 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8462
Lokalizacja: Kraków
No to niewiele powiedziałeś. Punktem odniesienia dla prawdy nie jest ani Twoje, ani moje doświadczenie. Jest nim Słowo Boże.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr cze 26, 2013 11:03 am 
No to chyba tu było o Derku więc tu dodaje, a pisałam tam bo strona na której jest opublikowane zaproszenie na zjazd, promuje Derka Prince'a, w temacie było. Zarzutów, jeszcze nie zarzuciłam żadnych.

Prostaku.. co ty mi chciałeś powiedzieć przez ten tekst? Że Derek Prince nie zwodzi? Czy , że zwodzi , głosi herezje, ale nie jest zwodzicielem? Może odpuść sobie ten tekst.. i odpowiedz swoimi słowami jakie jest twoje zdanie?
Czy te herezje, zwiedzenia, które on głosi nie są dla ciebie herezjami zwiedzeniem? Nie uważasz za niebezpieczne zwodzenie np. nakłanianie do pseudochrześcijańskich praktyk okultystycznych pozytywnego wyznawania, przy zakazie negatywnego wyznawania, ogłaszania opartego na wierze, że ludzkie słowo wypowiedziane ma moc twórczą; "magicznego stosowania" krwi Chrystusa w codziennym życiu? można by oczywiście wymienić więcej, ale w tej chwili ja osobiście nie zrobię opracowania na temat wszystkich jego zwodniczych nauk i praktyk.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr cze 26, 2013 6:55 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 27, 2013 6:59 pm
Posty: 150
rosenrot napisał(a):
No to chyba tu było o Derku więc tu dodaje, a pisałam tam bo strona na której jest opublikowane zaproszenie na zjazd, promuje Derka Prince'a, w temacie było. Zarzutów, jeszcze nie zarzuciłam żadnych.

Prostaku.. co ty mi chciałeś powiedzieć przez ten tekst? Że Derek Prince nie zwodzi? Czy , że zwodzi , głosi herezje, ale nie jest zwodzicielem? Może odpuść sobie ten tekst.. i odpowiedz swoimi słowami jakie jest twoje zdanie?


Nie zwodzi, bo już nie żyje, to tak żeby uściślić < Derek Prince (1915-2003) >

Uwaga. Odpowiadam własnymi słowami:

Kiedyś jako młody chrześcijanin (zielony z krwi i kości) zacząłem słuchać Derka Princa. Kto mi Go polecił? Pastorzy, starsi, bracia. Pełen ufności w kompetencje swoich doświadczonych starszych braci, łykałem niektóre z Nich jak ciepłe bułeczki. Nie było wtedy internetu, to nagrania krążyły z kaset magnetofonowych lub co bogatszy mógł pooglądać na magnetowidzie z nagraniem VHS. Takie to były czasy. Z tego co pamiętam, to były raczej nagrania mówiące o łasce i takie podobne, być może i te o krwi. Jak wspomniałem, słuchałem ich z wielkim zainteresowaniem, a nawet powiem więcej, próbowałem chyba te nauczania wprowadzać w życie. Czy coś przynosiło efekt? Próbuję sobie przypomnieć.... Nie pamiętam. No może jednak coś dało - byłem nafazowany i podjarany tym wszystkim w tamtym czasie. Czy coś przetrwało z tamtych kazań "próbę czasu" w moim życiu. Chyba nie. Dlaczego? Bo mam zrobiony całkowity reset i od dłuższego czasu idę za Panem Jezusem na nowo ( z czego bardzo się cieszę). Mówię jak jest.

Czy wtedy sprawdzałem Jego nauczanie ze Słowem Bożym? Nie. Dlaczego? Bo nikt nie mówił aby tak robić. To po co było sprawdzać jak wszyscy reklamowali. Wszyscy mówili, że jest ok.

Dodam jeszcze, że za wiele tych nagrań nie słuchałem wtedy, bo nie miałem wypasionych rodziców, a co za tym idzie - własnego magnetofonu o magnetowidzie nie wspomnę. Raczej klepaliśmy biedę. Jak słuchałem, to albo na pożyczonym albo na walkmanie (również kogoś) Później jak już teoretycznie mogłem, to nie słuchałem, bo byłem w świecie i miałem inne priorytety. Chrześcijaństwo mało mnie interesowało, a powiem więcej: nawet mnie denerwowało, bo przeszkadzało mi zarabiać w ten sposób w jaki zarabiałem, ale to już inna historia. Od tamtego czasu nawet nie próbowałem słuchać Jego nagrań, które są dostępne dziś w internecie. Dlaczego? Sam nie wiem.

Dziś jak czegoś słucham, to jednocześnie badam czy tak się sprawy mają, bo przestałem już wierzyć ludziom na słowo. Za dużo mnie ta ufność kiedyś kosztowała - dziś to wiem.

Cytuj:
Czy te herezje, zwiedzenia, które on głosi nie są dla ciebie herezjami zwiedzeniem?


Teraz tak:
Które? Podaj mi konkretne nagrania, to sobie na nowo posłucham i z biblią w ręku na spokojnie pobadam, bo teraz z Twoich słów to dla mnie nic nie wynika. Wtedy będę mógł się coś więcej na ten temat ustosunkować ( tylko proszę Cię nie licz na szybką odpowiedź, bo będę to czynił naprawdę w wolnym czasie - tak dla własnej ciekawości to uczynię, aby przypomnieć sobie to w co kiedyś wierzyłem, a jak dzisiaj po latach patrzę się na to wszystko, z tą wiedzą, którą już z pomocą Boga nabyłem)

Cytuj:
Nie uważasz za niebezpieczne zwodzenie np. nakłanianie do pseudochrześcijańskich praktyk okultystycznych pozytywnego wyznawania, przy zakazie negatywnego wyznawania, ogłaszania opartego na wierze, że ludzkie słowo wypowiedziane ma moc twórczą; "magicznego stosowania" krwi Chrystusa w codziennym życiu?


To akurat uważam za bardzo niebezpieczne i jestem dziś zagorzałym przeciwnikiem wmawiania ludziom czegoś takiego. Zdążyłem już z tego powodu nawet nabyć się wrogów. Jednak co do nauczania o tym przez Derka Princa nie mogę się ustosunkować, a dlaczego, to już napisałem wyżej.

Cytuj:
Może odpuść sobie ten tekst..


Naprawdę nie musisz do mnie mówić w ten sposób, tym bardziej, że mnie nie znasz :wink:


Cytuj:
Prostaku.. co ty mi chciałeś powiedzieć przez ten tekst?


Ano to, że jest to bardzo trzeźwy post, a ja uwielbiam trzeźwe spojrzenie, bez emocji. Po prostu mówiący o tym jak się sprawy mają.

Trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie

_________________
Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją.
2Tym. 4, 3-5


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz cze 27, 2013 6:21 pm 
Prostaku.
Kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi z tym co napisałeś, co ma do rzeczy , że cie nie znam? O co ci chodzi? Napisałam przecież tylko, żebyś zrezygnował z odpowiedzenia mi na zadane w moim poście pytanie z tekstu , który napisał Smok i odpowiedział mi na nie własnymi słowami. Dlaczego chciałam rozumieć co masz mi do powiedzenia? Czy nie dlatego, że ty do mnie napisałeś odpowiadając na mój post? Skoro odpowiadasz na takie konkretne pytanie jakie tam zadałam to znaczy , że masz na nie odpowiedź. A jeżeli nie masz, nie znasz Derka nauczań, nie pamiętasz ich to dlaczego odpowiadasz mi na takie pytanie:
"A gdyby promować na swojej stronie osobę i nauki Derka Prince'a to jakie by to było? Nic takiego, nic nie zaszkodzi? Taki tam jeden Derek Prince... czy może jednak niektórzy źle mówią, że on zwodzi?"
Jak chcesz mi odpowiedzieć na pytanie czy ludzie się mylą, którzy mówią że on zwodził skoro nie znasz jego działań? Nie było by lepiej poczekać aż ktoś inny odpowie, kto zna jego działania? (ty mi nie przeszkadzasz, ale wiesz przecież, że ja zadałam konkretne pytanie).
Nie masz żadnych podstaw do tego by mówić , że post Smoka w tym temacie, który zacytowałeś jest " bardzo trzeźwy post, a ja uwielbiam trzeźwe spojrzenie, bez emocji. Po prostu mówiący o tym jak się sprawy mają." Nie możesz o nim tak powiedzieć skoro nie znasz działań Derka to nie możesz w żaden sposób zweryfikować czy faktycznie dobrze napisał ten post o Derku. A skoro tak robisz to z góry zakładasz , że słowa Smoka są trzeźwe, mówiące o tym jak się sprawy mają, bez nawet wiedzy o czym on mówi. A takie zachowanie to jest stawianie Smoka na równi z Bogiem w tej sytuacji jako na tyle nieomylnego, trzeźwego, że nawet nie trzeba sprawdzać o czym on mówi i czy aby na pewno ma racje, bo ją po prostu ma i tyle.
Wystarczyłoby napisać jednym zdaniem , że nie wiele słuchałeś jego nauczań i że i tak ich raczej nie pamiętasz. Nie pytałam o twój życiorys, chociaż nie mówie , że on mi przeszkadza, ale pytałam o coś na co i tak mi nie odpowiedziałeś, bo nie możesz.
Mniejsza już może o odpowiedź na moje pytania, bo widze już jakie zdania krążą wśród ludzi na jego temat.
Sama osobiście spotkałam się z ludźmi , którzy przyjęli głoszone przez Derka słowo i na podstawie tego słowa wyrządzili i wyrządzają dużo szkody wielu ludziom. Conajmniej jeśli chodzi o kwestie demonów. I wcale nie chodzi tu o odrodzonych chrześcijan jako takich , którzy przecież mogą rozeznać co jest dobre a co złe, ale o nieodrodzonych szukających łaski Bożej. Ludzi mających problemy demoniczne dzisiaj jak i kiedyś nie brakuje. Usłyszą o Jezusie, pójdą w takie miejsce.. i tam zaczyna się. Sama nawet miałam taką sytuację , że jedna kobieta, żona "głównego lidera", na potajemnych spotkaniach z nią kładła mi rękę na głowę i "modliła się" żeby została wygrana walka o mój umysł, następnie puszczała mi Derka Prince'a żeby mi m.in. uświadomić że ludzie mający w sobie Ducha Świętego też mają demony. Następnie takim ludziom zaczyna się tłumaczyć jakiego rodzaju walkę duchową muszą podejmować żeby ich życie stopniowo, przez lata było uwalniane od demonów. Bywa i tak, że ktoś z kogoś coś niby wyrzucił, ale potem jak objawy wracają to znaczy , że ktoś kto został uwolniony ,znowu wpuścił coś z powrotem i to jego wina i trzeba z powrotem wyrzucać i tak w kółko. Ale przede wszystkim takie opętane osoby muszą pozytywnie wyznawać, unikać negatywnego wyznawania, ogłaszać sądy, stosować krew Jezusa, burzyć warownie w swoim umyśle , który to jest wrogiem Boga... Noi podobno jeszcze, jak zacytuję:
"Słuchałam kilka gorszących kazań, a jedno z nich, na przykład, było poświęcone na klasyfikowanie chorób na demony - demon psucia zębów, demon bolu głowy, demon łamiących się paznokci itp. - z naciskiem na, moim zdaniem, całkowicie fałszywe nauczanie, o jakichś odrębnych modlitwach na każdego demona, jakie ponóć dałoby się uzyskać, jeżeli po kazaniu się zajmie kolejkę do pokoiku, gdzie ów "pracownik Chrystusowy" miał udzielić właściwego tekstu na "twojego demona" - wprost ciężko wyobrazić sobie coś równie obrzydliwego, niż owe nauczanie, nakierowane na akcentowanie własnego jakiegoś wtajemniczenia, czy pośrednictwa i podobnych śmieci, cechujących każdego zwodziciela. " - cyt. z http://forum.protestanci.info/printview ... 3927bd8563

Nie ze wszystkimi jest tak, że oni od razu dostrzegają co tu jest nie tak (przecież nie mają jeszcze Ducha), wielu, pewnie większość albo trwa w tym latami cierpiąc albo ucieka stamtąd , ale nie umie szukać dalej... A to wszystko na podstawie nauk Derka. Widziałam takich ludzi, niektórzy po jakimś czasie, sami przyznając, nie będąc jeszcze uwolnionymi od demonów wchodzą w skład tych co się modlą za opętanych. Uważają , że mogą, przecież zgodnie z naukami Derka są nowonarodzonymi dziećmi Bożymi. I tak osoby opętane szukające łaski dostają się pod "modły" innych opętanych. Co więcej. Ci biedni ludzie okłamani , że mogą się na nowo narodzić przed uwolnieniem zgadzają się na otrzymanie "ducha świętego" i nawet zaczynają "mówić językami". Hmm.. od kogo te języki? Jaki to duch?
Tym ludziom jest mówione, że mają już zbawienie, jak każde dziecko Boga. Owszem , są tacy, którzy nie dadzą się w to wciągnąć na dłuższą metę i będą dalej szukali prawdziwego światła. Ale myśle, że lepiej, jak to powiedział Paweł, zatkać usta zwodzicielom, zamiast pomyśleć, że skoro dają się oszukać to ich problem.
Wydaje mi się , że to są owoce jakich oczekiwał diabeł i jego słudzy kiedy używali Derka P. do głoszenia tych nauk i praktyk. To przynajmniej jedne z owoców.
Czy on kiedykolwiek publicznie ogłosił , że te rzeczy to było istne zwiedzenie, że błądził i zwodził, głosił w ten sposób nauki szatańskie (zamiast być jednym z lepszych nauczycieli Słowa Bożego) i że pokutuje z tego? Żeby nikt już nie słuchał i nie rozpowszechniał takich jego nauczań , bo inaczej wyrządzą wiele krzywdy, wielu duszom?
Wie ktoś? Jak tak to fajnie, gdyby chociaż przed Panem tak zrobił, by przynajmniej siebie ocalił, bo to i tak poszło wszędzie w świat.
Tak więc po prostu gdy zobaczyłam tą stronę (ze zjazdem) to przypomniało mi się , że kiedyś nie napisałam do nich maila tylko dlatego , że zobaczyłam na ich stronie Derka Prince'a wśród polecanych kazań. Oni mi dają w ten sposób do zrozumienia, że akceptują jego nauki, przyjmują je do swojego życia, uważają za godne polecenia, przyjęcia do swojego życia przez inne osoby. Nie osądziłam ich wtedy, nie myślałam że nie są w ogóle chrześcijanami, ale zapaliła mi się czerwona lampka.
Wsumie to poruszyłam temat tylko dlatego , że pomyślałam że biorąc pod uwagę poczynania niegdyś Derka P. dobrze by było żeby usunęli ze swojej strony, albo chociaż napisali obok wyraźnie, które jego nauki uważają za iście zwodnicze, demoniczne, niebezpieczne i nie godne przyjęcia, jeśli w ogóle uważają. Ale to tylko taka moja refleksja, pewnie nie jedna osoba, będzie miała inne zdanie. No to kończę już.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz cze 27, 2013 7:24 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8462
Lokalizacja: Kraków
rosenrot napisał(a):
Tak więc po prostu gdy zobaczyłam tą stronę (ze zjazdem) to przypomniało mi się, że kiedyś nie napisałam do nich maila tylko dlatego, że zobaczyłam na ich stronie Derka Prince'a wśród polecanych kazań. Oni mi dają w ten sposób do zrozumienia, że akceptują jego nauki, przyjmują je do swojego życia, uważają za godne polecenia, przyjęcia do swojego życia przez inne osoby. Nie osądziłam ich wtedy, nie myślałam że nie są w ogóle chrześcijanami, ale zapaliła mi się czerwona lampka.
A może trzeba było napisać do nich tego maila i wyjaśnić sprawę? To na pewno byłoby zdrowsze, gdybyś zapytała bezpośrednio, czy akceptują WSZYSTKIE jego nauki, a jeśli nie wszystkie, to czy jest sens dawać linki do jego nauk w ogóle.

Ja nie zauważyłem, żeby na tej stronie były jakiekolwiek nauczania Dereka Prince'a z zakresu "demonologii stosowanej".

rosenrot napisał(a):
Wsumie to poruszyłam temat tylko dlatego, że pomyślałam że biorąc pod uwagę poczynania niegdyś Derka P. dobrze by było żeby usunęli ze swojej strony, albo chociaż napisali obok wyraźnie, które jego nauki uważają za iście zwodnicze, demoniczne, niebezpieczne i nie godne przyjęcia, jeśli w ogóle uważają.
Słusznie i właśnie to należałoby poruszyć w bezpośredniej rozmowie albo w korespondencji. Ja zamierzam porozmawiać z braćmi na ten temat przy najbliższej okazji.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz cze 27, 2013 8:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 27, 2013 6:59 pm
Posty: 150
Przeczytaj jeszcze raz:

Cytuj:
Derek Prince to moim zdaniem jeden z lepszych nauczycieli Słowa Bożego, jakich słyszałem i czytałem. Na począktu swojej służby wydał bardzo dobre "podstawy wiary chrześcijańskiej" i w sumie Kościół wiele mu zawdzięcza jako nauczycielowi. Wydaje mi się, że pod koniec życia coś mu się porobiło i zaczął pisać dziwne rzeczy (np. wyznaczył gabaryty Pana Boga, o ile pamiętam, a miejsce Ducha Świętego w człowieku wyznaczył gdzieś w okolicach przepony), no i ta jego książka o wypędzaniu demonów narobiła wiele szkody w Kościele. Z jednej strony naprawdę dobrze zaczynał i nie wolno o tym zapominać.


Cytuj:
Nie możesz o nim tak powiedzieć skoro nie znasz działań Derka to nie możesz w żaden sposób zweryfikować czy faktycznie dobrze napisał ten post o Derku


Mogę, bo znam za to nauczanie Smoka. Śledzę Jego poczynania od długiego czasu i jak dotąd nie znalazłem nic do czego mógłbym się przyczepić. Powiem Ci tak: Jest On dla mnie bardzo dużym błogosławieństwem. Nie traktuję Go jak Boga, to wyjaśnijmy sobie od razu. To Jego nauczania między innymi wpłynęły na to kim dzisiaj jestem w Panu. Nie ważne zresztą, bo to moja historia, a Ciebie to akurat nie musi interesować.
Ciągnąc temat dalej dodam, że nie muszę wszystkiego śledzić czy czytać, bo po prostu nie miałbym na to czasu, dlatego czasami zdaję się na zdanie ludzi, których już zdążyłem poznać, chociażby z nauczania biblijnego. Słucham z uwagą wszystkich - między innymi Ciebie, bo właśnie po to tu się zarejestrowałem aby dostrzec czasami czyiś głos, który nakazuje na coś zwrócić uwagę. Przyznam się, że po Twoim poście postanowiłem sobie pośledzić nauczanie Derka (zwłaszcza te stare aby sprawdzić czy Smok nie myli się w tym, że Prince na początku swojej służby wydawał dobre nauczanie biblijne. )

Cytuj:
Wystarczyłoby napisać jednym zdaniem


Chciałem Ci jak najobszerniej ( z szacunku) opisać Ci jak u mnie się sprawy mają ale widzę, że mogłem sobie dać na luz.

Cytuj:
Sama osobiście spotkałam się z ludźmi , którzy przyjęli głoszone przez Derka słowo i na podstawie tego słowa wyrządzili i wyrządzają dużo szkody wielu ludziom. Conajmniej jeśli chodzi o kwestie demonów.


Końcowych nagrań nie będę sprawdzał, bo już widzę, że Smok akurat się tu nie mylił.

Cytuj:
Czy on kiedykolwiek publicznie ogłosił , że te rzeczy to było istne zwiedzenie, że błądził i zwodził


Dzisiaj rozmawiałem z pewnym bratem i On akurat mi powiedział, że słyszał na którymś z nagrań, że prostował swoje niektóre nauczania czy nauczanie. Myślę, że zapewne natrafię wcześniej czy później na te słowa, to dam znać. Tak dla ciekawości.

Cytuj:
Tak więc po prostu gdy zobaczyłam tą stronę (ze zjazdem) to przypomniało mi się , że kiedyś nie napisałam do nich maila tylko dlatego , że zobaczyłam na ich stronie Derka Prince'a wśród polecanych kazań. Oni mi dają w ten sposób do zrozumienia, że akceptują jego nauki, przyjmują je do swojego życia, uważają za godne polecenia, przyjęcia do swojego życia przez inne osoby. Nie osądziłam ich wtedy, nie myślałam że nie są w ogóle chrześcijanami, ale zapaliła mi się czerwona lampka.


Wiedząc to co Ty wiesz, to mi również by się ona zapaliła.
Cieszę się, że tu o tym napisałaś, a ja wstawiłem ten post Smoka, bo to przynajmniej sprowokowało do jakiejś dyskusji, a tak może gdzieś by to zginęło w eterze. Wydaje mi się, że promowanie kogoś, kto mógł właściwie więcej szkody przynieść ludziom niż korzyści jest raczej mało odpowiedzialne.

Cytuj:
Wsumie to poruszyłam temat tylko dlatego , że pomyślałam że biorąc pod uwagę poczynania niegdyś Derka P. dobrze by było żeby usunęli ze swojej strony, albo chociaż napisali obok wyraźnie, które jego nauki uważają za iście zwodnicze, demoniczne, niebezpieczne i nie godne przyjęcia, jeśli w ogóle uważają.


To akurat byłoby rozsądne z ich strony, no chyba, że uważają nauczania Derka Prince za zdrową naukę, to wtedy coś takiego zapewne nie nastąpi.
Z tym innym wariantem to raczej bym nie ryzykował, bo to chyba się nazywa "obgryzaniem mięsa od kości" Do pewnego czasu takie podjadanie może być przyjemne ale należy wziąść również pod uwagę i taką możliwość, że można jakaś chrząstką się udławić.

Cytuj:
Ale to tylko taka moja refleksja, pewnie nie jedna osoba, będzie miała inne zdanie. No to kończę już.


W tym temacie przybijam Ci piątkę i jestem za tym aby wyjaśnić to z autorami witryny.
Może ktoś stamtąd dostrzeże tutaj te kilka postów. Może ta lekka zadyma nie pójdzie na marne.

Trzymaj się Rosenrot - dzielna siostro :wink:

Pozdrawiam Cię serdecznie.

_________________
Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją.
2Tym. 4, 3-5


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL