www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt lut 28, 2020 7:50 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 4:36 pm 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
do kolegi Wawelskiego
Paweł pisząc list do społeczności w Rzymie, pisał go do pogan i do Żydów, którzy tam byli, 7 rozdział jest zaadresowany do Żydów ( mówię przecież do tych którzy zakon znają).
Może nie jasno się wyraziłem ale myślałem że wszystkim jest wiadomo, że Paweł mówi o śmierci dla prawa Starotestamentowego.
Z kolei zakon grzechu ma tak długo władzę nad człowiekiem , póki człowiek żyje dla prawa.
Przecież to jest proste.
Tak długo jak człowiek żyje dla prawa, jakiekolwiek, czy starotestamentowego, czy nowotestamentowego (poza prawem Ducha) nie jest w stanie oprzeć się prawu grzechu. Dopiero kiedy jest się pojednany w śmierci(wyzwolenie – dzieło krzyża) wraz z Chrystusem to zobaczymy nowe prawo, prawa Ducha, które daje życie w Chrystusie Jezusie i uwalnia człowieka od prawa grzechu.
Z naszą naturą (źródło grzechu)jest wstanie tylko rozprawić się krzyż i nic więcej. Najpierw śmierć później życie, nie ma innej kolejności.
Chyba że osoba zamiast śmierci, próbuje przypudrować swoją starą naturę, chowając ją za uczynkami prawa , którego tak naprawdę nie jesteśmy w stanie wypełnić. No, ale na to też jest recepta, zawsze można je nagiąć, po to żeby usprawiedliwić się przed swoim sumieniem.
Zapewne ,Ciebie to nie dotyczy .
Dlaczego nie szukasz wyjścia w krzyżu, tylko rozdzielasz włos na czworo, czyż nasz Pan nie powiedział że mamy być jak dzieci, a Ty sugerujesz że listu Jana nie można poznać bez Biblii w przekładzie interlinearnym, konkordancją i kilkoma słownikami?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 4:44 pm 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Słuchaj Lisie, co jest dla Ciebie grzechem?
Czy ty przypadkiem nie jesteś z jakiegoś odłamu katolickiego?
Bo z tego co ja pamiętam to katolicy liczyli i ważyli grzechy.
Zastanów się na spokojnie nad jednym, CZY Z BRUDNEGO ŹRÓDŁA MOŻE WYPŁYNĄĆ CZYSTA WODA?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 7:31 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
jeremiasz napisał(a):
Może nie jasno się wyraziłem ale myślałem że wszystkim jest wiadomo, że Paweł mówi o śmierci dla prawa Starotestamentowego.

Nie wszystkim jest wiadomo. I nie wiem, skąd wziąłeś takie informacje po przeczytaniu prostego tekstu Rzym. 7:14-25. Paweł pisze o sobie w czasie teraźniejszym. I w tym fragmencie nie mówi o śmierci dla Prawa Mojżeszowego.

Cytuj:
Z kolei zakon grzechu ma tak długo władzę nad człowiekiem , póki człowiek żyje dla prawa. Przecież to jest proste.

Czy Ty na pewno przeczytałeś Rzym. 7:14-25? :shock:

Cytuj:
Tak długo jak człowiek żyje dla prawa, jakiekolwiek, czy starotestamentowego, czy nowotestamentowego (poza prawem Ducha) nie jest w stanie oprzeć się prawu grzechu. Dopiero kiedy jest się pojednany w śmierci (wyzwolenie – dzieło krzyża) wraz z Chrystusem to zobaczymy nowe prawo, prawa Ducha, które daje życie w Chrystusie Jezusie i uwalnia człowieka od prawa grzechu.

A czy uwolnienie od prawa grzechu na pewno oznacza, że człowiek przestaje grzeszyć? Bo z Rzym, 7:14-25 nie wynika, żeby Paweł przestał grzeszyć. W Gal. 2:11-14 czytamy, że Piotr i Barnaba również grzeszyli.

Cytuj:
Z naszą naturą (źródło grzechu) jest wstanie tylko rozprawić się krzyż i nic więcej. Najpierw śmierć później życie, nie ma innej kolejności.
Chyba że osoba zamiast śmierci, próbuje przypudrować swoją starą naturę, chowając ją za uczynkami prawa , którego tak naprawdę nie jesteśmy w stanie wypełnić. No, ale na to też jest recepta, zawsze można je nagiąć, po to żeby usprawiedliwić się przed swoim sumieniem.

Tylko, że rozprawienie się ze starą naturą nie oznacza, że ona znika. Pawłowa stara natura nie znikła, ani Piotrowa, ani Barnabowa. Chyba, że chcesz zaprzeczyć prostemu znaczeniu prostych tekstów. Mat. 18:15-18 też raczej nie potwierdza, że bracia w Kościele nie grzeszą. Otrzymanie mocy do zwycięstwa to jedno, a korzystanie z tej mocy, to już inna sprawa. I o tym Paweł pisze w Rzym. 8:1-13.

Cytuj:
Zapewne, Ciebie to nie dotyczy.

Nie rozumieć. :?

Cytuj:
Dlaczego nie szukasz wyjścia w krzyżu, tylko rozdzielasz włos na czworo, czyż nasz Pan nie powiedział że mamy być jak dzieci, a Ty sugerujesz że listu Jana nie można poznać bez Biblii w przekładzie interlinearnym, konkordancją i kilkoma słownikami?

Sugeruję, że List Jana trzeba PRZECZYTAĆ. Nie ma mowy o rozdzielaniu włosa na czworo. Każde dziecko, które umie czytać, potrafi odróżnić czas teraźniejszy ciągły i pojęcie "grzeszyć" lub "trwać w grzechu" od pojęcia "zgrzeszyć" lub "popełnić grzech". Żadna filozofia.

Szukanie wyjścia w krzyżu jak najbardziej. Chodzi o to, że skoro w apostole Pawle po jego nawróceniu istniał zakon grzechu działający w jego członkach oraz zakon Ducha otrzymany w Chrystusie [Rzym. 7:23; 8:2]. Do nas należy decyzja, czy chcemy żyć według Ducha, ale natura nasza jest podwójna i stąd walka w naszym wnętrzu [Rzym. 7:14-20]. Zwycięstwo jest dane. Problem w tym, żeby z niego korzystać. I nie ma takich, (z apostołami włącznie), którzy korzystaliby z niego w sposób nieprzerwany i doskonały. Dopiero w nieskażonych ciałach będzie to możliwe. Dlatego nowe narodzenie z Ducha nie jest magiczną zmianą naszych ciał, które nagle traca całą swoją cielesność, a nowo narodzonym ludziom zdarza się grzeszyć. I dlatego jest nam potrzebny orędownik Jezus Chrystus, wstawiający się za nami u Ojca.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 7:57 pm 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Jak dojrzejesz do tego co chciałem Ci przekazać, to się odezwij.
Ja o niebie Ty o chlebie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 8:40 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Słuchaj Lisie, co jest dla Ciebie grzechem?

Dlaczego nie odpowiadasz na moje pytania, a mnożysz własne? [przpominam: Ty nie grzeszysz?]
Moja odpowiedź. Grzech jest przstępstwem Prawa, z definicji.

Cytuj:
Czy ty przypadkiem nie jesteś z jakiegoś odłamu katolickiego?

Nie.
Cytuj:
Bo z tego co ja pamiętam to katolicy liczyli i ważyli grzechy.

No, i?
Cytuj:
Zastanów się na spokojnie nad jednym, CZY Z BRUDNEGO ŹRÓDŁA MOŻE WYPŁYNĄĆ CZYSTA WODA?

Zastanowiłem się spokojnie i odpowiadam: może, ale nie powinna.
A z Twojego, co wypływa? Tylko czysta?

Cytuj:
Jak dojrzejesz do tego co chciałem Ci przekazać, to się odezwij.
Ja o niebie Ty o chlebie.

Co prawda, było do Smoka. Ale skomentuję. Zaczynasz cwaniakować, kolego. Smok napisał, jak najbardziej na temat, nie obok.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 8:54 pm 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Czy te ostatnie zdanie mówi chrześcijanin, który powinien miłować nieprzyjaciół, czy osoba z wygoloną głową w czarnym BMW?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 8:57 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
jeremiasz napisał(a):
Jak dojrzejesz do tego co chciałem Ci przekazać, to się odezwij. Ja o niebie Ty o chlebie.

Lubię takie argumenty. Są nieskomplikowane i pozwalają zachować twarz, a także dobre samopoczucie. :lol:

Mam nadzieję, że jesteś nowo narodzony, tylko odrodzenie pomyliło Ci się z uświęceniem. Bo gdybyś nie narodził się na nowo, to nie mógłbyś wejść do Królestwa Bożego. Gdyby przyjąć Twoje kryteria, to nikt by tam nie wszedł, z apostołami włącznie. A przecież Bóg "zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni łaską jego, stali się dziedzicami żywota wiecznego, którego nadzieja nam przyświeca" [Tyt. 3:5]

:shock: Skąd wiedziałeś, że Lis ma wygoloną głowę i jeździ czarnym BMW? Prorok jaki czy co? :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 9:49 pm 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Jezus również powiedział że do Królestwa Niebios wejdzie tylko ten , kto pełni wolę Ojca.

Powidz mi czy ironizowanie też jest wkalkulowane w życie chrześcijńskie?
A może plan B?
Wyznasz Bogu i po sprawie?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 23, 2007 10:21 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Powiedz mi czy ironizowanie też jest wkalkulowane w życie chrześcijńskie?

Skuteczne na wrażliwców, co tryskają czystą wodą i nie grzeszą? ["jak dojrzejesz do tego co chciałem Ci przekazać, to się odezwij. Ja o niebie Ty o chlebie"]
Widzę, że nie masz zamiaru odpowiadać na pytania innych. I dobrze. Jeszcze trochę pobrykasz i nie będzie okazji do czegokolwiek sensownego się odnieść. Ostatecznie, zostaniesz zignorowany.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 24, 2007 8:19 am 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Widzę że wam 7Rzym. jest do niczego nie potrzeby.
Jesteście jak żołnierze, twardzi, silni i wprawieni w wypełnianiu prawa. Tylko jak najedzie nieprzyjaciel, szybko zobaczycie, że zbroja, tarcze, i miecze, są z papieru a nie wykute z żelaza.
7Rzym. jest drzwiami do życia w Nim.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 24, 2007 11:49 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 25, 2005 8:43 am
Posty: 255
Lokalizacja: Podlasie
Sam 7 rozdział za wiele człowiekowi nie daje... Ale w połączeniu razem z 6 i 8 daje bardzo wiele... Dorzucić do tego jeszcze 12;1-2 i człowiek może wzrastać by być używanym przez Boga według Jego woli...

_________________
Mat 6;33


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 25, 2007 7:57 am 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Zgadzam się z Tobą, dlatego napisałem, że 7 jest dzrzwiami, bez niego nie ma możliwości wejść w 8,i tak naprawdę (dla naszego obecnego chrześcijaństwa), również i w 6.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 25, 2007 8:08 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
jeremiasz napisał(a):
Jezus również powiedział że do Królestwa Niebios wejdzie tylko ten, kto pełni wolę Ojca.

Nikt tutaj nie twierdzi inaczej. Pełnienie woli Ojca to przynoszenie owocu i służba. Przestrzeganie przykazań to dowód miłości odrodzonego człowieka do Boga [I Jana 5:3] i przejaw posiadania wiary, która spowodowała odrodzenie i nie jest martwa [Jak. 2:14-26]. Czyli uświęcenie jest efektem odrodzenia, ponieważ to Duch Święty dokonuje uświęcenia w odrodzonym sercu i stąd owoc Ducha w naszym życiu. A uświęcenie jest procesem, w który trzeba trwać. Natomiast ani zbawienie, ani odrodzenie nie są z uczynków, bo z uczynków zakonu nie będzie zbawiony żaden człowiek [Rzym. 3:20].

Pełnienie woli Ojca nie polega na doskonałości, bo to Chrystus jest sprawiedliwością naszą, a my w Nim staliśmy się sprawiedliwością Bożą [II Kor. 5:21]. Pełnimy wolę Ojca przynosząc plon - jedni 30-ktrotny, inni 60-krotny, jeszcze inni 100-krotny. Ale nie możemy jej pełnić bez mocy Ducha Świętego, a Ducha nie ma ten, kto z Ducha nie został zrodzony [Rzym. 8:14-16]. Jak to się mówi, nie można stawiać wozu przed koniem. :)

jeremiasz napisał(a):
Powidz mi czy ironizowanie też jest wkalkulowane w życie chrześcijńskie?

Ironizował apostoł Paweł mówiąc o zwodzicielach jako "arcyapostołach" [II Kor. 12:11]. Ironizował psalmista na temat pewności siebie bezbożnika [Ps. 37:35-36]. Najwidoczniej ironią Duch Święty się nie brzydzi. Poczuciem humoru pewnie też. A dystans do samego siebie jest dowodem uśmiercenia starego człowieka i jego przewrażliwienia na własnym punkcie. :D

jeremiasz napisał(a):
A może plan B? Wyznasz Bogu i po sprawie?

"Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości" [I Jana 1:9]

Czyli jeśli wyznam Bogu, to rzeczywiście jest "po sprawie", bo zostaję oczyszczony. Co nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za dokonanie zmian w sparwie, którą własnie wyznałem.

jeremiasz napisał(a):
Zgadzam się z Tobą, dlatego napisałem, że 7 jest dzrzwiami, bez niego nie ma możliwości wejść w 8,i tak naprawdę (dla naszego obecnego chrześcijaństwa), również i w 6.

Ośmielam się przypomnieć, że rozdział 6 został napisany przed 7, a dopiero potem napisano rozdział 8. Dlatego drzwiami do rozdziału 7 jest rozdział 6, a nie odwrotnie. Chyba, że czytasz Biblię od tyłu. Myślę, że w ferworze słusznej walki o porzucenie uczynków zakonu lekko się zagalopowałeś i niechcący sugerujesz odrodzenie z... uczynków zakonu. :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 26, 2007 4:51 pm 
Offline

Dołączył(a): So cze 10, 2006 6:32 am
Posty: 46
Co nazywasz wypełnianiem woli Ojca, to że przestrzegasz tego co jest napisane w Biblii?
Gdybyś poważnie potraktował to co jest tam napisane, i nie interpretował po swojemu, tego co nie rozumiesz(lub nie jesteś w stanie wypełnić) tylko przyjął to w prostocie serca, to szybko byś zrozumiał lekcje z 7 roz. Rzymian.
Wtedy wiedział byś, jak nieodzowne, jest dzieło krzyża w życiu chrześcijanina, bez krzyż nie ma niczego, a przede wszystkim służby(o ile wypełnianie Jego woli można tak nazwać).
Krzyż ma dwa oblicza, jedno na którym umarł Chrystus i dokonało się odkupienie(po to, żeby człowiek mógł przyjść do Boga) a drugie, na którym umarł człowiek wraz z Nim(po to, żeby Bóg mógł przyjść do człowieka). Z pierwszym jest związane zbawienie, a z drugim objawienie Chrystusa w nas.
Przyjacielu, problem Twój jest w tym, że masz za dużo wiedzy, za dużo zaangażowania i za dużo pewności siebie. Jesteś po prostu za bogaty. :)
Prawda jest taka, że jeśli chciałbyś aby Bóg się w Twoim życiu objawił, tak jak On tego chce, to, te bogactwo, musiał byś stracić. Nie wspomnę o tak zwanych owocach, które z wierzchu są ładne a w środku zgniłe i śmierdzące, i uwierz mi, że nie trzeba ich widzieć, żeby to stwierdzić.
Wiem, że to co napisałem, może być nieprzyjemne ,ale piszę prawdę, i nie wziąłem sobie za cel, żeby Ciebie urazić, lub pokazać jaki jestem duchowy.
Pamiętam, kiedy przyjąłem zbawienie i zostałem napełniony Duchem Świętym to wydawało mi się, że teraz, takie dziecko Boże, nowonarodzone, oddane całkowicie Bogu, bardzo, bardzo gorliwe, zawojuje świat dla Boga. Minęło wiele lat, upłynęło wiele łez, od kiedy Bóg przyszedł do mnie i odzierał mnie ze wszystkiego co(wydawało mi się) dla Niego pozyskałem.
Zrozumiałem, że największą wartością, jest nie to, co wiemy, lecz to, co z Nim przeżyjemy i tak jest ze wszystkim,( między innymi 7.Rzym.), nie wiedza lecz doświadczenie. Tak więc wiedzieć to jedno a przeżyć to drugie. Można wiedzieć na temat naszego ukrzyżowania na krzyżu, ale nigdy tego nie doświadczyć.
Dlatego naszą rozmowę, bynajmniej z mojej strony na temat RZym.6,7,8. uważam za zakończoną. Jeśli zdecydujesz się na udowodnienie Swojej racji , przez następne zacytowanie kilku wersetów z Biblii, to raczej potraktuj to, jako swoje usprawiedliwienie przed czytającymi.
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 26, 2007 8:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
jeremiasz napisał(a):
Co nazywasz wypełnianiem woli Ojca, to że przestrzegasz tego co jest napisane w Biblii?

Dokładnie to, co napisałem. Nie ma sensu się powtarzać, bo mam wrażenie, że wyraziłem się jasno.

Cytuj:
Gdybyś poważnie potraktował to co jest tam napisane, i nie interpretował po swojemu, tego co nie rozumiesz (lub nie jesteś w stanie wypełnić) tylko przyjął to w prostocie serca, to szybko byś zrozumiał lekcje z 7 roz. Rzymian.

Najgorsze jest to, że nie ma żadnej pewności, że to Ty rozumiesz lekcję z Rzym. 7, zwłaszcza że nie czytasz tego, co jest napisane, tylko wmawiasz wszystkim, że jest napisane coś innego niż tam rzeczywiście można wyczytać - przynajmniej jeśli chodzi o Rzym. 7:14-25.

Cytuj:
Wtedy wiedział byś, jak nieodzowne, jest dzieło krzyża w życiu chrześcijanina, bez krzyż nie ma niczego, a przede wszystkim służby(o ile wypełnianie Jego woli można tak nazwać). Krzyż ma dwa oblicza, jedno na którym umarł Chrystus i dokonało się odkupienie (po to, żeby człowiek mógł przyjść do Boga) a drugie, na którym umarł człowiek wraz z Nim (po to, żeby Bóg mógł przyjść do człowieka). Z pierwszym jest związane zbawienie, a z drugim objawienie Chrystusa w nas.

Piszesz rzeczy oczywiste, o których wie każdy odrodzony człowiek. Nie wiem, dlaczego miałbym tego nie wiedzieć.

Cytuj:
Przyjacielu, problem Twój jest w tym, że masz za dużo wiedzy, za dużo zaangażowania i za dużo pewności siebie. Jesteś po prostu za bogaty. :) Prawda jest taka, że jeśli chciałbyś aby Bóg się w Twoim życiu objawił, tak jak On tego chce, to, te bogactwo, musiał byś stracić. Nie wspomnę o tak zwanych owocach, które z wierzchu są ładne a w środku zgniłe i śmierdzące, i uwierz mi, że nie trzeba ich widzieć, żeby to stwierdzić.

Twoja skromność mnie powala, podobnie jak wejrzenie w moje owoce i osądzanie ich mimo tego, że nawet ich nie widzisz. Bogactwa żadnego nie mam, a mocne przekonania nie są niczym złym, pod warunkiem, że mają rzetelną podstawę. Jak na razie widzę, że zamiast przekonywać mnie na podstawie Pisma, bawisz się w sędziego. Zostaw to Panu, przyjacielu, bo sam zrobisz sobie krzywdę.

Cytuj:
Wiem, że to co napisałem, może być nieprzyjemne, ale piszę prawdę, i nie wziąłem sobie za cel, żeby Ciebie urazić, lub pokazać jaki jestem duchowy.

Ty myślisz, że piszesz prawdę. Niestety, jest ona niesprawdzalna - jakiejkolwiek oceny mojej skromnej osoby mogą dokonać ci, którzy mnie osobiście poznali. Urazić mnie nie jest tak łatwo, choć rzeczywiście jesteś nieprzyjemny. Zastanawiam się tylko, czy to przypadkiem nie wynika po prostu z braku argumentów w dyskusji. Bo jeśli z braku argumentów decydujesz się na uderzenia "ad personam" (w dodatku na oślep), to coś w tym musi być. Gdybyś był mi przychylny i gdyby Bóg rzeczywiście objawił Ci mój grzech, wtedy postąpiłbyś tak jak każe Ewangelia, pisząc do mnie na priva. A tak, jestem zmuszony nie dowierzać Twojemu objawieniu i szczerości Twoich intencji w ujawnianiu moich "zgniłych i śmierdzących owoców".

Cytuj:
Pamiętam, kiedy przyjąłem zbawienie i zostałem napełniony Duchem Świętym to wydawało mi się, że teraz, takie dziecko Boże, nowonarodzone, oddane całkowicie Bogu, bardzo, bardzo gorliwe, zawojuje świat dla Boga. Minęło wiele lat, upłynęło wiele łez, od kiedy Bóg przyszedł do mnie i odzierał mnie ze wszystkiego co (wydawało mi się) dla Niego pozyskałem.

Skoro narodziłes się na nowo, to czemu piszesz, że nie uważasz się za narodzonego na nowo?

Cytuj:
Zrozumiałem, że największą wartością, jest nie to, co wiemy, lecz to, co z Nim przeżyjemy i tak jest ze wszystkim, (między innymi 7. Rzym.), nie wiedza lecz doświadczenie. Tak więc wiedzieć to jedno a przeżyć to drugie. Można wiedzieć na temat naszego ukrzyżowania na krzyżu, ale nigdy tego nie doświadczyć.

Rozumiem, że Twoim zdaniem Ty przeżyłeś, a ja nie przeżyłem. I twierdzisz tak wyłącznie dlatego, że nie potrafisz znaleźć w Biblii poparcia dla swoich tez. Czyli uciekasz w osobiste poznanie, bo na tym terenie nie ma dyskusji. Jeśli doświadczyłes w życiu mocy krzyża, to chwała Bogu. Nie Ty jeden, na szczęście. Ale stąd bardzo daleko do teorii, że odrodzony człowiek przestaje grzeszyć, a jesli komukolwiek zdarzy się zgrzeszyć to znaczy, że nie jest odrodzony. Taka teoria jest błędna i nie ma poparcia w Piśmie, co obaj z Lisem staraliśmy się pokazać.

Cytuj:
Dlatego naszą rozmowę, bynajmniej z mojej strony na temat RZym. 6,7,8. uważam za zakończoną. Jeśli zdecydujesz się na udowodnienie Swojej racji, przez następne zacytowanie kilku wersetów z Biblii, to raczej potraktuj to, jako swoje usprawiedliwienie przed czytającymi.

Nie będę już niczego cytował, choć to chyba nie jest grzech, jeśli popieram swoje stanowisko Słowem Bożym. Jeśli postanowiłeś najpierw na mnie nakrzyczeć, a potem się obrazić i odmówić dalszej rozmowy, to Twoja sprawa. Ja na to Twoje zapowietrzenie nic nie poradzę, choć nie wygląda mi ono na efekt ukrzyżowania starej natury...

Pokój wszystkim ludziom dobrej woli. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL