www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt cze 22, 2018 11:54 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Na Poddaszu
PostNapisane: Cz sty 08, 2015 11:38 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 455
Lokalizacja: Białystok
Znacie ten program? http://www.napoddaszu.tv/
https://www.youtube.com/user/napoddaszu

Do programu zapraszani są różni goście, którzy opowiadają o swoim spotkaniu z Bogiem. Dzisiaj obejrzałem najnowszy odcinek nr 10 z Coreyem Ermanem, nawróconym muzułmaninem.
Część I - https://www.youtube.com/watch?v=pEOGNuCdEyc
Opis: W programie wystąpił Corey Erman - pastor tureckiego kościoła River Istanbul Church. Dzięki nadprzyrodzonemu spotkaniu z Bogiem nie tylko porzucił islam, ale całkowicie poświęcił się służbie Ewangelii. Jest to pierwszy z dwóch odcinków, które powstały z udziałem Coreya.

Część II - https://www.youtube.com/watch?v=zO_ilfp5lTA
Opis: Ciąg dalszy rozmowy z Pastorem tureckiego kościoła River Istanbul Church. Corey Erman dzielił się historią swojego nadprzyrodzonego spotkania z Jezusem. Osoby obserwujące nagranie doświadczyły w tym czasie nadzwyczajnego działania Ducha Świętego. Masz świadectwo związane z programem? Napisz do nas na adres: kontakt@napoddaszu.tv.

Zaintrygował mnie opis drugiej części, dlatego obejrzałem obie. Gdyby ktoś miał ochotę obejrzeć ten materiał i zweryfikować, czy się nie mylę, będę wdzięczny.

Wg mnie ten człowiek doświadczył w swoim życiu wielu emocjonalnych i duchowych przeżyć. Twierdzi, że się nawrócił, że opamiętał się z grzechów i że Jezus Chrystus stał się jego Panem i Zbawicielem.
Jednocześnie jednak miał wizje/wizualizacje Jezusa, które prowadzą go po dziś dzień do "świętego śmiechu" i płaczu na przemian (zaczyna się w II części od 4 minuty, kulminacja około 12). Ten śmiech przenosi się także na prowadzącego rozmowę, Marcela Płoszczyńskiego.

Corey Erman twierdzi, że usługuje w mocy Ducha, czyniąc znaki i cuda. Również przez telewizję, czego próbkę pokazuje w programie (od 21 minuty), OGŁASZAJĄC uzdrowienie UWALNIAJĄC namaszczenie i PRZEKLINAJĄC choroby, w tym bakterie i wirusy. NAKAZUJE, by przyszło uzdrowienie, GROMI każdą chorobę... Wzywa Boga do ochrzczenia oglądających Duchem Świętym i Ogniem, a oglądających wzywa do mówienia w innych językach...

W którymś momencie na filmiku (po 19 minucie) widać też, że ludzie przy jego usłudze padają do tyłu po jakimś wpływem...
Na końcu ogłasza przebudzenie dla Polski (które to już w ciągu ostatnich lat :?: :roll: )

Na ile ma to coś wspólnego z Bogiem, a na ile z demonami, waszym zdaniem?
Mnie to świadectwo nie przekonało i zamierzam ostrzec autorów programu przed otwarciem się na to coś, co przybiera postać anioła światłości...

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Pn sty 12, 2015 8:39 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 455
Lokalizacja: Białystok
Jestem już po kilkudniowej korespondencji mailowej z Marcelem Płoszczyńskim, prowadzącym ww. wywiad "Na Poddaszu". Smutno pisać, ale padanie w duchu i "święty" śmiech są dla Marcela jak najbardziej ok. Jeden cytat z bardzo bogatej korespondencji (pisownia oryginalna):

Tak się składa, że święty śmiech możemy kontrolować, ale nie chcemy, bo gdy Bóg nas dotyka i wypełnia swoją radością i miłością jest to tak wspaniałe uczucie że nie sposób się mu oprzeć, ale jakby się ktoś uparł to mógłby się na to zamknąć. Kot powiedział, że musimy kontrolować Ducha Świętego. Z tego co wiem to mamy się mu poddawać.

Emocje, przeżycia, dziwne zachowania... Chęć poddawania się temu. Brak stosownych biblijnych argumentów - klasyczny ruch wiary. Nie spodziewałem się takiego podejścia Marcela przed napisaniem ostrzeżeń... :(

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Pn sty 12, 2015 7:30 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 790
Widzę, że się starasz i masz pragnienie, ale jakoś tak mały jest odzew na to co piszesz, więc może ja coś napiszę :D

Kiedyś byłem na spotkaniu z nim, co prawda mało pamiętam, ale jedno wiem, byłem tym co mówił zbudowany. Mówię to też z tego powodu, że po nim przemawiali inni, a ja w strachu pytałem : Boże czy dobrze, że ja tu jestem i tego słucham, czy to jest twoja wola i pokoju nie miałem, a przekonania, że powinienem tam być, tym bardziej.

Czytam to co piszesz i nie za bardzo rozumiem, o co ci chodzi ?
Od razu zastrzegam - rozmawiamy na podstawie tego co widać i słychać w dwóch częściach - nic więcej !!!

Jak wynika z tego co mówi od najmłodszych lat ( od 7 roku życia ) przejawia zainteresowanie Bogiem, będąc w kraju muzułmańskim i nie mając oparcia w rodzicach ( jeśli chodzi o sprawy związane z religią ) idzie śladami dziadka, muzułmanina wyjątkowo religijnego człowieka. Będąc już starszym ( nie będąc już małym dzieckiem ) podejmuje decyzje, że będzie praktykował religię muzułmańską najlepiej jak będzie potrafił. W USA trafił w towarzystwo ludzi, zaczyna się picie alkoholu i narkotyki, był zły, agresywny itp. Po nawróceniu, chrzcie wodnym, a przede wszystkim wizji rzuca dobrze płatną pracę i jedzie z USA do Turcji !!! Jak sam stwierdza jego serce było zamknięte dla Turcji, nie wyobrażał sobie powrotu z USA. Chce poświęcić swoje życie służbie Bogu i rodakom. Ma sen, w którym Bóg pokazuje mu miasto, w którym zamiast domów są grobowce ( i znowu łamie mu się głos !! II część 11:13). Ma jedną walizkę, nie zna tureckich wierzących, po powrocie wuj go przeklął, rodzina go odrzuciła !! Był aresztowany, bity. Na podstawie tych faktów można stwierdzić - Bóg działa w jego życiu i w nim samym, sam sobie tego nie wymyślił, sam o własnych siłach tego nie zrobił.

Rafał napisał(a):
Jednocześnie jednak miał wizje/wizualizacje Jezusa, które prowadzą go po dziś dzień do "świętego śmiechu" i płaczu na przemian (zaczyna się w II części od 4 minuty, kulminacja około 12).
Że co miał ? Wizualizacje i święty śmiech i płacz ? A na podstawie czego ty to stwierdzasz ?
Widzisz różnicę pomiędzy wizją a wizualizacją ? Bo to nie jest to samo, o jakiej ty piszesz wizualizacji ( przypominam, rozmawiamy na podstawie 2 filmów, nic więcej ). Facet ma potężną wizję Jezusa ( sam określa, że miał wizję, a nie wizualizację !!! ) II część 5:34, o żadnej wizualizacji nie ma tu mowy. W trakcie kiedy opowiada o tym zdarzeniu łamie mu się głos - wspominanie tego co zobaczył i odczuł jest tak silne ! Widać po nim, że to dotyka jego uczuć nawet teraz i trudno się dziwić, o jakim świętym płaczu ty piszesz ? Zob. II część 4:48, 7:40. W 8:50 jest płacz, który miał miejsce kiedy skończyła się wizja, 11:29. Opisuje tę wizję, że jest tak namacalna i realna !! Tak w ogóle to opowiadając o swoim życiu można się zorientować, że reagował na pewne sytuacje po prostu plącząc ( np. II część 10:04).
Czy to co widać w II część 12:00-12:30, nazywasz świętym śmiechem ? Bo jakoś nie mogę zaczaić o co ci chodzi ? Czy może jak opowiada o przeżyciu chrztu DŚ w 15:27 też to jest święty śmiech ?


Jakie mam zastrzeżenia po zobaczeniu programu
W 20:40 II części zaczyna opowiadać o tym jak muzułmanin został wyleczony i tu ciekawa rzecz, moim zdaniem dał się podpuścić ( co nie znaczy, że jest bez winy ). Opowiada historię jak miał miejsce cud telewizyjny, opowiada następnie, że ten wyleczony człowiek przychodzi do kościoła aby podzielić się świadectwem ... i oto pada propozycja przez prowadzącego program, aby "zrobił" coś podobnego i pomodlił się za oglądających ten program. Powiem tak, celem tej prośby jest "chwała programu " Na Poddaszu - tak, to jest moja opinia, wiem, że prowadzący program zaprzeczy, ale tak to widzę. Mylę się, no to super.

Otrzymać ogień DŚ przez telewizję. Ja wiem, że Bóg może wszystko ale skąd ten pomysł ! ?
Z jednostkowego wydarzenia, kiedy to ma miejsce cud, człowiek zostaje uzdrowiony próbuję się robić normę i to normę polegającą na chrzcie DŚ ?

W 19:30 min. drugiej części - to jest jakaś wstawka - ludzie padają, ale czy to jest związane z tym, że on ich "rzuca" o podłogę ? Nie wiem tego, nie mówię, że nie albo że tak, ale z tych materiałów tego nie widać. Na tym spotkaniu co byłem nie przypominam sobie takich rzeczy, ale nie twierdzę też że ich nie było - po prostu nie pamiętam.

Niewątpliwie człowiek ten zaczął z Bogiem - ale gdzie skończy, tego nie wiem. Osobiście może być coś na rzeczy, bo pewnie nie bez przyczyny występuje w programie prowadzonym przez ludzi związanych z tematami "[u]ruchu wiary" itp.

Takim przykładem człowieka z naszego polskiego podwórka, którego dotknął Bóg jest A. Cejroński. Został wyciągnięty z bagna, sam nigdy nie byłby w stanie tego zrobić, Bóg musiał użyć nadzwyczajnych cudów, aby go wyzwolić . I to cudowne Boże działanie, zamiast stać się dla niego powodem do bycia uczniem, stanięcia w szeregu z innymi uczniami, zastanowienia się, w jakim byłem stanie, że Bóg musiał działać takie cuda, jest dla A. Cejroński pozwoleniem aby mówić to co mówi ?
https://www.youtube.com/watch?v=Ldy2wT9L_Nk
Oczywiście analogia taka na 100 % pomiędzy Cejrońskim a Corey'em nie jest możliwa - na podstawie informacji, które posiadamy - ale chodzi mi o wskazanie pewnej zasady.

Nie mam szans, abym zadać mu pytanie, ale skoro miał tak wielką wizje tego co ma zrobić w Turcji, to czy Bóg też dał mu wizję przebudzenia w Polsce, czy to jest tylko takie "telewizyjne show" Na Poddaszu w tej części !! ? Na końcu programu padają słowa ( 24:14 ), że jak jedzie do jakiegoś kraju z usługą to Bóg daje mu prorocze słowo, czy tak jest, tego nie wiem. Chciałbym aby to było od Boga.

A może jest tak, że w Turcji już się nic nie dzieje, jak tak, to trzeba szukać gdzie indziej. Czy Bóg odwołał go z Turcji ? Czy Bóg pozwolił mu zostawić wierzących w Turcji i jechać do Polski, aby zostać zrobić program w telewizji ? Czy Bóg nie dał mu DŚ, aby "pilnował" Bożego Kościoła w Turcji ? Pewnie się nigdy o tym nie dowiem.
Czy nie powinien wołać o Bożą wolę dla dalszego działania, albo przepraszać, że się z tą wolą rozminął ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 1:43 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 455
Lokalizacja: Białystok
Wujciu, serdeczne dzięki za głos w sprawie. Uważam, że każde spojrzenie na ten wywiad jest ważne i warte rozwagi.

Kilka zdań mojego komentarza, w oparciu zarówno o wywiad, jak i o bogatą korespondencję z prowadzącym wywiad.

Wizja Jezusa.
Nie mogę i nie chcę jednoznacznie stwierdzić, czy Erman miał wizję prawdziwego Jezusa, czy nie. Bóg to wyjaśni w stosownym czasie. Chcę tylko zwrócić uwagę na okoliczności.
Dlaczego nazwałem ją wizją/wizualizacją Jezusa? Kiedyś oglądałem film ze świadectwem muzułmanina, któremu Pan Jezus objawił się we śnie, gdy był w drodze pielgrzymkowej do Mekki. Ten człowiek w żaden sposób nie zabiegał o to. Po prostu Pan mu się objawił jako nienawróconemu człowiekowi i wierzę, że tak mogło być.
W przypadku Ermana był on już chrześcijaninem - nawróconym człowiekiem, tak stwierdza na początku 2 części wywiadu. Ale nie był w stanie odróżnić uczynkowości od łaski. Twierdzi, że uczestniczył w spotkaniach modlitewnych, nabożeństwach, grupach domowych. Stwierdził jednak wówczas, że czegoś mu brakuje (2:50 min.). Wpadł w wir zarabiania pieniędzy. Zaczął być sfrustrowany z powodu życia, kariery i Kościoła... (Czy nie grzech pojawił się w jego życiu???) I wówczas... zaczął interesować się sferą nadprzyrodzoną i cudami opisanymi w Biblii. Zaczął odczuwać brak satysfakcji z życia, a Kościół, w którym był, nie zaspokajał tego. Nie ma tutaj ani słowa o pokucie, z powodu grzechu.
Wtedy zaczął pytać Boga o plan dla jego życia. Coś weszło najpierw do pokoju, w którym wołał do Boga, a potem miał wizję, głos przemówił do niego. Tonął w wodzie, potem został uniesiony do chmur i twierdzi, że ukazał mu się Pan Jezus - światłość z wyciągniętymi rękami. Padł mu do stóp. Twierdzi, że Jezus był kilka cali nad chmurami, co ma dla niego ogromne znaczenie, gdyż Pan ma powrócić na obłokach... (Wiemy, że Pan ma powrócić fizycznie na obłokach, a teraz jest fizycznie po prawicy Ojca). Zrozumiał że czasu jest niewiele, a powrót Jezusa bliski. Wówczas się obudził klęcząc i płacząc niekontrolowanie.
To wydarzenie zmieniło jego życie, odtąd jak twierdzi otaczała go Boża obecność (Pytanie jak było wcześniej, skoro był już nawróconym człowiekiem?)
Nie negując wizji, zwracam uwagę na okoliczności, które budzą pewne moje wątpliwości. Biorę też pod uwagę to, że opis wizji mówiony ileś lat po niej może być trochę ukoloryzowany, z powodu np. doktryn, jakie się aktualnie wyznaje... Takie moje przypuszczenia i jeszcze innego brata w Chrystusie, który podzielił się ze mną refleksjami.
Jeśli wizja nie była dziełem Boga, wówczas możemy mówić o pewnego rodzaju wizualizacji lub wizji demonicznej. Nie na tym jednak chciałem się skupić. Nie przesądzam tutaj w żadną ze stron.

"Święty" śmiech.
Tutaj Wujciu trochę źle mnie zrozumiałeś. Nie mam nic do płaczu i wzruszenia. Nie znam jednak i nie używam pojęcia "święty" płacz. Chodzi mi tylko o "święty" śmiech pokroju Toronto Blessing, którego mamy pewną dawkę przez kilkadziesiąt sekund od 11:30 do 12:05. Że jest to "święty" śmiech od "Ducha", udzielający się prowadzącemu wywiad Marcelowi, potwierdza sam Marcel w korespondencji mailowej ze mną.
I tu mam mocny niepokój. Czy prawdziwa wizja Jezusa i sen od Boga mogą powodować "święty" śmiech pokroju Toronto, który ma podłoże demoniczne, a nie Boże??? Może wizja była prawdziwa, ale po latach inne osoby i doktryny tak wpłynęły na Ermana, że upaja się teraz "świętym" śmiechem opowiadając o tym? Sam nie wiem, jak to odczytać.
Proponuję jednak każdemu zainteresowanemu obejrzeć ten materiał https://www.youtube.com/watch?v=6dWPDYu_RCs od 42 minuty.

Padanie w duchu.
Po 19 minucie mamy zmontowany przez zwolenników Ermana materiał, gdzie widać bardzo wyraźnie, jak ludzie padają do tyłu porażeni jakąś mocą - z tyłu widać ludzi do łapania padających. Erman dotyka ludzi i potrząsa nimi. Czym to się różni do seansów demonicznych Benny Hinna? W moim odczuciu to jedno i to samo.
Dowody? https://www.youtube.com/watch?v=EahztPNy48Q od 15 minuty i od 24:30. Mamy tu nie tylko "święty" śmiech i padanie w duchu po ogniem jakiegoś ducha, mamy drgawki i tarzanie się po ziemi - istny cyrk, któremu poddają się wszyscy na sali.
Tak działa Duch Święty? Ludzie ci, łącznie z Ermanem, są w tych seansach pod mocą demonów.

Nie wiem kiedy to zwiedzenie się u Ermana zaczęło, ale o jakiej służbie dla Boga tutaj można mówić?

Czy na końcu Erman dał się podpuścić "Na Poddaszu" prowadzącemu? Moim zdaniem on tego sam chciał. No i tedy już całkowicie popłynął z niebiblijnym gromieniem i przeklinaniem chorób, łącznie z bakteriami i wirusami.

Abstrahując od wizji, co do której ja mam pewne wątpliwości, przed programem "Na Poddaszu" i gośćmi pokroju Ermana trzeba ostrzegać, co niniejszym czynię. Marcel Płoszczyński w korespondencji mailowej ze mną bronił jak lew "świętego" śmiechu i padania w duchu, bronił jak lew zachwycenia, w jaki jego zdaniem popada się poddając się Duchowi Świętemu.
Ja wierzę w cuda, wierzę że Bóg może przemówić do człowieka przez wizję czy sen. Ale to co widzę teraz w przypadku Ermana przyprawia mnie o mdłości...

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 9:42 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 09, 2007 4:23 pm
Posty: 203
Rafał, dzięki za wyszukanie i zamieszczenie powyższych filmików. Po ich obejrzeniu sprawa jest dla mnie jasna, chociaż musze przyznać, że po pierwszym i dość pobieżnie obejrzeniu Na Poddaszu miałem podobne przemyślenia, co wujcio.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 12:42 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8560
Lokalizacja: Kraków
Rafale, przede wszystkim należy zdefiniować pojęcia. Otóż wizualizacja (w sensie duchowym) jest okultystyczną METODĄ kreowania rzeczywistości. W kościołach chrześcijańskich jej promotorem był pastor David (wtedy jeszcze Paul) Yonggi Cho, który zapożyczył tę metodę od buddystycznej sekty sokka gakkai i bez żenady opowiedział od tym w książce "Czwarty wymiar". Stwierdził, że ponieważ metoda działa, to chrześcijanie śmiało mogą z niej korzystać. Szerzej pisze o tym Dave Hunt w książce "Zwiedzione chrześcijaństwo".

Wizja od Boga to jest coś, czego doświadczali już bohaterowie Biblii i tym się różni od wizualizacji, że jej inicjatorem jest Bóg i nie jest efektem żadnej metody stosowanej przez człowieka. Na podstawie tego, co się objawiło w wizji, możemy stosując smiarę Słowa Bożego w pewnym zakresie stwierdzić, czy wizja mogła być od Boga czy nie (np. nie mogła się objawić prawdziwa Maria matka Jezusa, zmarła babcia itd.).

Oprócz samej wizji pozostaje problem interpretacji tej wizji przez osobę, która jej doświadczyła, a także owoców życia bezpośrednio wynikających z otrzymanej wizji. Na przykład, jeśli istota widziana w wizji każe uprawiać bałwochwalstwo, mordować, kraść lub gwałcić - czyli łamać przykazania i działać wbrew Słowu Bożemu w sposób oczywisty - to wiadomo, że źródłem wizji nie mógł być Bóg Biblii. Co do interpretacji, to czasami "wizjoner" zamiast szczerze prosić Boga o potwierdzenie (jeśli sprawa nie jest tak oczywista jak powyżej) przepuszcza treść wizji przez "filtry" swoich przekonań, a następnie np. ostrzeżenie od Boga traktuje jako Jego poparcie dla swoich działań.

Pojęcia takie jak "święty śmiech" zostały wprowadzone przez Rodneya Howarda Browne'a i oznaczają właśnie "śmiechu pokroju Toronto Blessing", a sam pastor Browne mówi o sobie, że jest "barmanem Ducha Świętego".

I teraz myślę, że najciekawsza sprawa: Obejrzałem, i co najważniejsze przesłuchałem w oryginale (napisy angielskie to jest jakaś totalna porażka - zupełnie jakby je stworzyła osoba niesłysząca) to, co jest zamieszczone w pierwszym linku od Ciebie. Moje wnioski są następujące. Samo świadectwo nawrócenia Ermana, które tutaj usłyszałem, nie ma nic wspólnego ani ze świętym śmiechem, ani z wizualizacją. Wizję też dałoby się obronić - a wszelkie wątpliwości należy zaliczać na korzyść "oskarżonego". Nie ma sensu szukać tutaj dziury w całym. Problem leży gdzie indziej i dlatego mamy na ekranie "święty śmiech" i inne demoniczne ekscesy, jakich nie powinno być w Kościele.

Jak zauważyliście (albo nie) Erman wygłasza swoje świadectwo w kościele... Rodneya Howarda Browne'a - czyli "barmana Ducha Świętego". Wcześniej w ramach świadectwa Erman mówi, że już po swoim nawróceniu (nie mówi, jak długo po) słuchał T.L. Osborne'a - czyli najkrócej rzecz ujmując, zdecydowanie wpadł w "złe towarzystwo", w wyniku czego zaczął głosić "Ewangelię przeżycia" - prawdopodobnie właśnie pod wpływem takich ludzi jak Osborne czy Howard Browne błędnie zinterpretował własną wizję, w której nie ma ani słowa o tym, że Pan Jezus posyła go to głoszenia "Ewangelii przeżycia".

Jeszcze jedno. Nie wiem, czy zauważyliście, ale w momencie, gdy Erman zaczyna się wzruszać, przypominając sobie wizję, ktoś na sali zaczyna się o niego modlić i to głośno. A potem on zaczyna już mieć klasyczne objawy "świętego śmiechu pokroju Toronto". Kto i gdzie się o niego modli? Już wiadomo.

Program "Na Poddaszu" jest spalony od dawna. Zaproszono tam m.in. Johna Paula Jacksona, który opowiada o tym, jak matka nosiła go w łonie przez 11 miesięcy, co było rzekomo wypełnieniem zapowiedzi anioła o jego urodzeniu. Od 2 minuty w poniższym linku:

https://www.youtube.com/watch?v=0-rgNvRM760

Żeby wszystko było jasne. Oczywiście jestem zdania, że ponieważ Erman głosi teraz "Ewangelię przeżycia" i to w jednej drużynie z Howardem Brownem, należy jego nauczanie w całości odrzucić i przed nim ostrzegać, zamiast zachęcać.


Ostatnio edytowano Wt sty 13, 2015 1:39 pm przez Smok Wawelski, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 1:26 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 12:01 pm
Posty: 480
Lokalizacja: DG
Program "Na Poddaszu" jest dziwnym programem. Co jest tłem tej inicjatywy ? Rafale czy w rozmowie z Marcelem Płoszczyńskimzadałes pytanie jaka wspólnota "stoi" za tym przedsięwzięciem? Czy nie warszawski "Spichlerz" i posredni "kultura" z Bethel ?

W programie wystepują postacie, które dobrze znamy z powodu odstępstwa i wiele razy przestrzegaliśmy przed ich nauczaniem na forum UP. Weźmy odcinek 9. Bohaterem jest katolicki charyzmatyk Krzysztof Demczuk, to już samo za siebie wiele mówi. I chociażby w tym kontekście wystąpienie i nauczanie Corey'a Ermana jest trudne do zaakceptowania.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 1:40 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 09, 2007 4:23 pm
Posty: 203
Smok Wawelski napisał(a):
Jak zauważyliście (albo nie) Erman wygłasza swoje świadectwo w kościele... Rodneya Howarda Browne'a - czyli "barmana Ducha Świętego".

Na filmie bardzo wyraźnie widać, że dziwne rzeczy zaczynają się dziać z Ermanem w momencie kiedy zostaje chwycony za ramię przez Browne'a. Zwróćcie tez uwagę, że młody chłopak "do pomocy" także zaczyna się śmiać po dotknięciu "barmana". Przeraża mnie, gdy patrzę na to co się tam dzieje.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 1:51 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 455
Lokalizacja: Białystok
Bracie Smoku, serdeczne dzięki za szerszy komentarz i głos w dyskusji. Za użycie niepotrzebnych, czy niezbyt właściwych słów, przepraszam.
Co do wizji ja nie jestem w stanie jej zweryfikować, twierdząc że nie była od Boga, nie odważę się też jednoznacznie stwierdzić, że była, bo mam wątpliwości, o których pisałem.

Bracie Andrzeju, pytania o wspólnotę nie zadałem. Widzę tylko na youtube, że Erman w Spichlerzu kilka lat temu był. https://www.youtube.com/watch?v=GV0npKX_JQQ

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 2:01 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8560
Lokalizacja: Kraków
Rafał napisał(a):
Za użycie niepotrzebnych, czy niezbyt właściwych słów, przepraszam
Odpuszczam z całego serca. Niech Ci Pan błogosławi. :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 5:31 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 790
Niestety jest problem i to duuuuży :( W każdym razie po zobaczeniu tego co linkował Rafał nie poszedłbym na spotkanie z C. Ermanem.
Dzięki za linki.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Pn sty 19, 2015 2:17 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 09, 2008 7:19 pm
Posty: 158
co bardzo ciekawe Corey Erman został zalinkowany na ezoterycznej (czy też może new age'owskiej) stronie Rose of Sharon.
oto link do strony: http://www.vismaya-maitreya.pl/
a oto link do tego o czym napisałem w pierwszym zdaniu: http://www.vismaya-maitreya.pl/cuda_na_ ... video.html

edit po chwili namysłu: choć to, że się tam pojawił być może nie znaczy jeszcze nic, bo jest tam straszny misz masz wszystkiego. Między innymi są linkowani również Mirek Kulec, czy Piotr Stępniak, który w moim odczuciu daje dobre świadectwo życia i nawrócenia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Pn sty 19, 2015 5:23 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8560
Lokalizacja: Kraków
Linkowanie kogoś na stronach ezoterycznych nie znaczy dokładnie nic. Tym bardziej, że zdarza się to w ogóle bez wiedzy osoby "linkowanej". Sam miałem taki przypadek i nie mogłem się doprosić, żeby zdjęto mój artykuł zawieszony bez mojej wiedzy i zgody, a nawet bez linku do źródła. Dlatego tym się nie ma sensu kierować.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Pn sty 19, 2015 6:09 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 09, 2008 7:19 pm
Posty: 158
racja... Wycofuję moje spostrzeżenie !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Na Poddaszu
PostNapisane: Wt lip 07, 2015 7:09 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 18, 2013 3:27 pm
Posty: 269
Robi się coraz ciekawiej. Najpierw Marcel Płoszczyński napisał Faryzeizm 2.0 (jak ktoś nie pamięta, pisaliśmy o tym tutaj), a teraz znów się popisał...

http://www.napoddaszu.tv/blog/item/93-z ... tatecznych

Całość jest "warta" przejrzenia, ale wydaje mi się, że jeden cytat już wystarcza, by zapoznać się z poziomem egzegezy autora:
Marcel Płoszczyński napisał(a):
Jezus powiedział, że zbuduje eklezję, której nie przemogą bramy piekła. Czym jest eklezja jeśli nie zgromadzeniem ludzi uprawnionym do sprawowania rządów. Jako jednostki zostaliśmy powołani, by królować w życiu, odnosząc zwycięstwo nad problemami, okolicznościami, chorobami czy mocami ciemności. Jako Ciało Chrystusa nasza misja ma charakter terytorialny i globalny. Dostaliśmy autorytet, by ustanawiać boże rządy na ziemi. Nasz Zbawiciel zasiadł po prawicy Boga w niebie i czeka, aż jego nieprzyjaciele zostaną położeni przed nim jako podnóżek jego stóp (Hbr. 1:13). Stanie się to za pośrednictwem zwycięskiej Oblubienicy, która poznawszy swoją prawdziwą tożsamość, nauczy się manifestować królestwo boże na ziemi.

Ale co tam my, Faryzeusze 2.0 wiemy...

_________________
"Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście." Ks. Ezechiela 36:22, BT. Czasem zastanawiam się: czy to nie dotyczy także kościoła? Wyjaśniałoby to, dlaczego łaskawy Bóg, dla swoich celów, czasem obdarza powodzeniem nawet służbę "niewiernych".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL