www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt lut 28, 2020 7:12 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: So wrz 12, 2015 9:39 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Nigdy nie sądziłam, że do tego dojdzie, ale wśród baptystów i innych ugrupowań chrześcijańskich powszechnie praktykuje się jogę, wiarę w merdiany (rzekomo udowodnioną naukowo przez dr. Volfa http://www.meridianmed.org/doctors/margo-wolf.html), podejrzane masaże. Rozmawiałam z ludźmi, którzy mówią, że wierzą w Chrystusa i są narodzeni z Ducha, ale jednocześnie zaciekle bronią wiary w meridiany, uprawiania jogi i temu podobnych rzeczy nie widząc żadnego zagrożenia z tej strony.
Ich argumenty są w większości takie same:
- należy korzystać z "dobrodziejstw" wschodnich wynalazków, podobnie jak korzystamy z chińskiej produkcji (ubieramy się np. w chińskie ubrania)
- Bóg wszystko stworzył i wszystko jest dobre, więc jeśli działa i przynosi dobre skutki (dzięki jodze usprawniamy np. mięśnie), to nie należy tego odrzucać
- medycyna konwencjonalna też jest zła (ma podstawy w ateizmie, kiedyś uważano, że leki są magiczne itp.), a jednak z tego korzystamy, więc dlaczego mamy odrzucać jogę czy medytacje, magnetyczne bransoletki itp.
- są badania, które potwierdzają istnienie meridian czy korzystne działanie ćwiczeń i masażów. Energia jest faktem. Czyż nie korzystamy z rezonansu magnetycznego?
- w i e l u chrześcijan to aprobuje i z tego korzysta. Czy wszyscy się mylą?
- na wielu uczelniach wykłada się podstawy jogi, kinezjologii itp. podobne rzeczy, szczególnie na wydziałam w-fu, fitnessu, kierunkach związanych z żywieniem i zdrowym stylem życia.

I teraz- ja osobiście wierzę, że wchodzenie we wschodnie praktyki religijne - jakkolwiek, nawet ubrane w "naukowe" nazwy- jest czymś złym, pochodzi od demonów i wierzący w Chrystusa ludzie powinni omijać je szerokim łukiem. Jest coś złego w tym całym fitnessie, tym parciu na "zdrowy styl życia" (chociaż nie mam nic przeciwko zdrowemu odżywianiu się i cwiczeniom, ale nie o to chodzi) i zauważyłam, ze ludzie, którzy w to wchodzą po jakimś czasie przyjmują dziwne duchowe idee (polecają np. ksiązki, w których się uczy, jak "poznać siebie", "jak znaleźć równowagę ze wszechświatem", "napełnić się dobrą energią"...).
Wielu młodych ludzi, którzy zaczynają chodzić z Bogiem jest dzisiaj zwiedzionych przez to, że w ich zborach starsi, z autorytetem ludzie (starsi zboru, nauczyciele Słowa) nie mają nic przeciwko praktykom mającym swe źródło w religiach wchodu! Przyjmują wszystkie te "wynalazki" za dobrą monetę!

Może warto o tym porozmawiać na prostej, podać argumenty, może pomoglibyście mi w tym...? Ja ciągle mówię, że nawet pozorów zła mamy się wystrzegać, że mamy być czujni, że Duch mnie osobiście przed tym ostrzega, że Bóg nasz jest Bogiem zazdrosnym i że jesteśmy światynią Ducha Bożego i nie ma tam miejsca dla obcych bogów, ale to jak grochem o ścianę. W odpowiedzi mam "a do lekarza chodzisz? A prześwietlasz się? A czy wiesz, że kiedyś aspiryna była uważana za samo zło? A czy korzystaszz medycyny konwencjonalnej- przecież ona ma źródło w ateizmie? A radzisz się lekarza? Przecież on też jest nieodrodzony z Ducha? ( na moją prośbę, żeby poradzić się kogoś wierzącego, pełnego Ducha, a nie wierzyć "autorytetom" z wydziału fitness czy pseudonaukowcom...) itd, itp.

I to wszystko z ust osoby, która mówi :jestem odrodzona z Ducha Chrystusowego!

Nie jestem zbyt wykształcona, nie znam się na medycynie, ale nie mam oporów, aby korzystać z usług lekarza w przychodni czy szpitalu, natomiast wszystkie czerowne światełka mi się zapalają, kiedy ktoś mnie zachęca do tego, aby uwierzyć w meridiany czy zacząć praktykować jogę.

Co myślicie?

Ps. Tu coś o meridianach dla nieznających tego tematu: http://www.reikimaster.pl/reiki_meridian.htm Oczywiście, nie polecam tego, po prostu garść informacji, jak to rozumieć


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 11:03 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Niestety, zwolennicy stosowania "niekonwencjonalnych" metod leczenia mających podłoże duchowe i religijne nie widzą różnicy między meridianami a aspiryną. Bóg nie stworzył religii Wschodu i nie są to bynajmniej Jego "dobrodziejstwa". Medycyna konwencjonalna ma podstawy naukowe, a nie religijne. Dlatego Łukasz ewangelista był lekarzem i nie porzucił zawodu. Energia jest faktem, ale przedstawianie oddziaływania duchowego jako "energii" to jest albo nieporozumienie, albo celowe wprowadzanie w błąd poprzez pseudo naukową terminologię. Tak się składa, że stosowanie "energii" np. w reiki wymaga specjalnego rytuału inicjacji i charakterze religijnym. I tak dalej.

http://www.psychomanipulacja.pl/art/rei ... anstwo.htm
http://www.psychomanipulacja.pl/art/med ... tyczna.htm
http://www.baptysci.pl/tematycznie/141- ... encjonalna

Myślę, że w wielu przypadkach wierzący chcą być ogłupiani i dają się zwodzić na własne życzenie, a owoc jest podobny w każdym przypadku - właśnie przyjmowanie coraz dziwniejszych idei coraz dalszych od Słowa Bożego, co kończy się wymieszaniem chrześcijaństwa z praktykami religii Wschodu - czyli w najlepszym przypadku skalaniem, a w najgorszym - jawnym odstępstwem od wiary i duchowym nierządem. Takie czasy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 12:51 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
A co można odpowiedzieć na takie coś:
medycyna ma również źródło w okultyzmie, bo w starożytności istniał półbóg Asklepios, od niego uczono się zasad leczenia i diagnozowania chorób( wg mitycznych wierzeń), a symbolem jego władzy byl wąż (który wg legendy przynosił zyciodajne zioło). Podobno mikstury Asklepiosa ożywiały zmarłych.
I teraz: skoro joga pochodzi od religii starożytnej (i jej podobne) i dlatego nie powinniśmy z niej korzystać, to z medycyny konwencjonalnej też nie powinniśmy korzystać, poniewaz ma także swoje źródło w mitologicznych wierzeniach....

Myślę, że fakt, że już w starożytności istniały tendencje do stosowania magii w leczeniu ludzi nie oznacza, że dzisiejsza medycyna z tego korzysta. Jednakowoż zwolennicy jogi i akupunktury twierdzą, że meridiany i praktyka leczenia w ten sposób (czy pomagania poprzez ćwiczenia) też jest dobra, pomimo, że ma takie a nie inne źródło. Jak dla mnie, nie ma żadnych badań naukowych potwierdzających jakieś meridiany (i uzasadniające stosowanie akupunktury chociażby), ale zwolennicy tejże metody powołują się na takich "naukowców" jak doktor Wolf chociażby (który próbuje łączyć medycynę niekonwencjonalną chińską z nauką).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 1:50 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Można odpowiedzieć, że takimi wypowiedziami chrześcijanie dają do ręki amunicję ludziom, którzy się z nich śmieją. Ręce opadają, jak się słyszy takie argumenty... :roll:

Cytuj:
medycyna ma również źródło w okultyzmie, bo w starożytności istniał półbóg Asklepios, od niego uczono się zasad leczenia i diagnozowania chorób (wg mitycznych wierzeń), a symbolem jego władzy byl wąż (który wg legendy przynosił zyciodajne zioło). Podobno mikstury Asklepiosa ożywiały zmarłych.
I teraz: skoro joga pochodzi od religii starożytnej (i jej podobne) i dlatego nie powinniśmy z niej korzystać, to z medycyny konwencjonalnej też nie powinniśmy korzystać, poniewaz ma także swoje źródło w mitologicznych wierzeniach....
Nie słyszałem, żeby współczesna medycyna miała jakiekolwiek źródło w okultyzmie. Najlepiej zapytać studentów medycyny, czy ktoś ich uczy jakichś religijnych lub okultystycznych zachowań na studiach. Wąż eskulapa jest dzisiaj jedynie symbolem medycyny konwencjonalnej, która nie powołuje się na żadne holistyczne ani duchowe fundamenty pochodzące z wierzeń pogańskich. I tym się fundamentalnie różni od tzw. medycyny niekonwencjonalnej.

Druga część argumentacji jest oparta na błędnym założeniu w punkcie pierwszym, z którego wyprowadza się wniosek sam w sobie logiczny, ale prowadzący do błędu. Ta analogia jest po prostu fałszywa i budowana na siłę tylko po to, żeby bronić swojego stanowiska. Owszem, wąż Eskulapa źle się kojarzy, ale z tego nie wynikają żadne okultystyczne podstawy współczesnej medycyny. Dodajmy, że taką analogię można by rozszerzyć na dowolną gałąź nauki sięgającą korzeniami starożytności i wtedy fizyka oraz chemia również miałyby korzenie okultystyczne. Czy Twoi adwersarze już na to wpadli?

Jeśli ktoś ma ochotę korzystać z religijnych metod leczenia ciała, które "zajmują" się również przy okazji jego duchem i duszą (bo są "holistyczne"), robi to na własną odpowiedzialność.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 2:17 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Dziękuję, Smoku :)

Poczytałam sobie o tym meridianach. Nie ma żadnej możliwości, aby oddzielić filozofię i wiarę od "naukowych meridian" . Meridiany to punkty energetyczne wg wierzeń chińskich. W ciele człowieka rzekomo krążą energie chi i qui. One się mają równoważyć- pochodzą np. z ...kosmosu.I mają rządzić naszym życiem :roll: Ludzie, którzy są zwolennikami tych wierzeń usiłują nadać im naukowe brzmienie poprzez zamianę "energii kosmicznej" w prąd elektryczny (człowiek jakąś tam ilość prądu produkuje w organizmie). Stąd powstała nauka (w dużym skrócie to piszę, nie znam się na fizyce, proszę nie śmiać się z mnie :wink: ) o "biorezonansie" , "elektroakupunkturze". Dla mnie to jedna wielka bzdura, ta sama wiara i fizolofia, tylko ubrana w pseudonaukowy bełkot. Ale może ktoś wyjaśni jaśniej, dlaczego?

http://www.igya.pl/diagnostyka/79-metod ... hitcount=0


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 3:15 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Chodzi dokładnie o to, żeby za pomocą pseudo-naukowego bełkotu nadać różnym metodom z zakresu szarlatanerii status naukowy. Nie mylić nauki (science) ze zwiedzeniem (scjentologią). :lol:

"Część maszyn służących diagnozie w terapii biorezonansowej zawiera obwód mierzący rezystancję skórną – czyli aktywność elektrodermalną, działający w sposób podobny do obwodu w urządzeniu E-Meter stosowanego przez scjentologów, który został zmodyfikowany z intencją udoskonalenia przez twórców biorezonansu; Franz Morell był powiązany z scjentologią"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Biorezonans
http://www.psychomanipulacja.pl/art/pla ... onansu.htm
http://www.quackwatch.org/01QuackeryRel ... ectro.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 4:40 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Niestety, żadne argumenty nie dotrą do kogoś, kto się uparł, że będzie w coś sobie wierzyć i już :( Skąd to się bierze?Najgorsze jest to, że osoby wmawiające mi "dobrodziejstwa" tych wschodnich wynalazków mówią, że są narodzone z Ducha! Że ja gadam głupoty, że powinnam się wstydzić, ze jestem ignorantką i takie tam. Baptyści, których poznałam, też nie mieli nic przeciwko jodze, biorezonansowi, dziwnym masażom, meridianom, akupunkturze i wielu innym. Przedstawiałam im argumenty, pokazywałam różne strony w necie, a oni jak ślepi i głusi- nie, ja się mylę, to jest "nauka" itd..

Jak postępować z takimi osobami? Czy to fałszywi bracia i siostry? Unikać ich?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 6:15 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 18, 2013 3:27 pm
Posty: 251
To może tak od początku...

Mnie nikt nie uczył okultyzmu na studiach. Tylko na historii medycyny jako ciekawostkę uczyliśmy się np. o zaklęciach magów babilońskich, itp.

Medycyna ma rzeczywiście swoje źródło w okultyzmie. Wszyscy pierwotni medycy byli kapłanami jakiś bogów-uzdrowicieli i swoim profesjonalizmem niewiele różnili się od wszystkich współczesnych przedstawicieli medycyny niekonwencjonalnej. Dlatego w Starym Testamencie Bóg nieprzychylnie odnosił się do lekarzy (2. Ks. Kronik 16:12). W Europie od około 2500 lat (a może i dłużej) pojawia się jednak w medycynie pewnego rodzaju wojna: Po jednej stronie są ci, którzy chcą opierać się tylko na wiedzy, na umiejętności wykorzystania natury do leczenia (od nich pochodzi współczesna medycyna), a bogowie są dla nich co najwyżej źródłem mądrości i inspiracją do zdobywania wiedzy (np. chrześcijańscy i żydowscy lekarze od starożytności czcili prawdziwego Boga, stwórcę wszechświata, prosili go o pomoc i dziękowali mu za wiedzę, która pomoże im pomagać ludziom. Widać to np. w apokryficznej Ks. Syracha 38:1-15). Po drugiej stronie są ci, których cała wiedza wynika z tylko objawienia, a źródłem skuteczności ich leczenia są jakieś bliżej nieokreślone, tajemnicze, niezbadane siły. Ewangelista Łukasz był zapewne przedstawicielem tej pierwszej grupy i dlatego nie spotkał się z dezaprobatą apostołów.

Problemem jest to, że ta wojna nie skończyła się w starożytności i trwa do dzisiaj. Już nie tylko medycyna niekonwencjonalna chce wprowadzać religijne elementy do terapii, ale coraz częściej medycy niezwiązani z żadną religią lub filozofią próbują wprowadzać holistyczne metody leczenia. Dla wielu lekarzy-ateistów medycyna jest po prostu bogiem, a dla innych, wszystko co działa jest dobre, więc też nie gardzą medycyną wschodnią.

Tutaj pojawia się też inny problem. Wiele z tych metod rzeczywiście jakoś działa także w sposób naturalny. Np. fizjoterapeuci uczą się akupunktury, bo odpowiednie nakłuwanie zmniejsza napięcie mięśniowe i ból z nim związany (oczywiście znajdą się tacy, co będą próbować leczyć nakłuwaniem także wszystkie inne choroby... tych lepiej unikać). Podobnie medytacja poprawia koncentrację, joga sprawność fizyczną, itd. Problem jest tylko w tym, że można takie same efekty osiągnąć innymi, mniej podejrzanymi metodami, więc po co sięgać po wschodnią medycynę?

Pewien lekarz powiedział kiedyś: "Jak nazywa się medycyna niekonwencjonalna o naukowo udowodnionej skuteczności? Nazywa się medycyna."
Metody oceny wiarygodności metod leczenia i późniejszej oceny wiarygodności tych badań są dość skomplikowane i na pewno nie są idealne. Większość niekonwencjonalnych medyków opiera swój sukces na tym, że ludzie (czasem nawet z wykształceniem medycznym) nie potrafią interpretować wyników badań naukowych i odróżniać chłamu od wiarygodnych informacji. Z badaniami naukowymi jest trochę tak jak z interpretacją Biblii: jak ktoś wie, jak dobrze namieszać, to może udowodnić dosłownie każdą tezę, którą sobie wymyśli. Nawet w medycynie konwencjonalnej większość badań jest niewiarygodna i potrzeba ludzi, którzy w tym siedzą na co dzień, żeby wybierali tylko te najlepsze i na ich podstawie uczyli innych, jak leczyć.

Ludzie wierzący nieświadomie dają się wciągać w wojnę w obrębie medycyny, a że się często nie znają, to gadają głupoty. Gdyby ktoś kiedyś sobie pomyślał, że uważam, że medycyna konwencjonalna jest idealna, to się myli, bo tak nie uważam. Dla mnie to po prostu mniejsze zło. Jak każda dziedzina życia ludzkiego może deprawować i odciągać od Boga, ale sama w sobie nie ma takiego duchowego potencjału co jej niekonwencjonalna siostra.

A skąd to się bierze w kościele?
"Przeraźcie się, niebiosa, nad tym, zadrżyjcie i zatrwóżcie się bardzo! - mówi Pan - gdyż mój lud popełnił dwojakie zło: Mnie, źródło wód żywych, opuścili, a wykopali sobie cysterny, cysterny dziurawe, które wody zatrzymać nie mogą." (Ks.Jeremiasza 2:12-13)

U nas chyba jest podobnie jak za czasów Jeremiasza. Jak ktoś przestaje wierzyć Bogu (nie ważne, czy chodzi o uzdrowienia, czy o Boży stosunek do dbania o zdrowie), to potem w problemie szuka wsparcia gdziekolwiek.

_________________
"Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście." Ks. Ezechiela 36:22, BT.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 7:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Dzięki a ten głos :)
Medycyna "konwencjonalna' z pewnością doskonała nie jest, jednakże zwolennicy tej niekonwencjonalnej próbują przypisać jej wszelkie zło i nakłonić do jej unikania...
Cytuj:
Problem jest tylko w tym, że można takie same efekty osiągnąć innymi, mniej podejrzanymi metodami, więc po co sięgać po wschodnią medycynę?

Nawet jeśli coś "działa" nie oznacza koniecznie, że jest dobre...No a po co sięgać po medycynę wschodnią? Bo można na tym zarobić? Bo się dobrze 'sprzedaje'? Bo pełno zachęty do korzystania z jogi, akupunktury i temu podobnych dookoła nas? Spece od fitnessu, dietetyki, niektórzy lekarze, bioenergoterapeuci mają łatwy zarobek na tych wynalazkach. Ludzie schorowani, szukający pomocy, a nieznający Boga i nieufający Mu chętnie skorzystają z takiej alternatywy. Dzisiaj to się robi modne. Zresztą okultyzm jest dzisiaj modny i powszechnie aprobowany. Co mnie dziwi to to, że chrześcijanie ewangeliczni w to wchodzą :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 7:27 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 18, 2013 3:27 pm
Posty: 251
Owieczka napisał(a):
Co mnie dziwi to to, że chrześcijanie ewangeliczni w to wchodzą :(

Duch antychrysta/tajemna moc nieprawości nie działa tylko wśród charyzmatyków. :wink: Ten sam wróg skłania jednych protestantów do wierzenia, że są doskonale zdrowi, a objawy chorób to tylko kłamstwo szatana, innych do wiary, że zdrowie zależy tylko od ich wyznawania/gromienia, innych do przesadnego dbania o zdrowie własnego ciałą, innych do przesadnego zaufania medycynie konwencjonalnej, innych do mieszania się we wschodnią medycynę, innych... z resztą, kto za tym wszystkim nadąży. :?

_________________
"Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście." Ks. Ezechiela 36:22, BT.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 8:06 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
No i nie chcą słuchać. Ba...próbują "nawracać" na to, co przyjęli i są w tym bardzo gorliwi. Często okazywano mi jawną wrogość, kiedy ujawniałam swoje poglądy odnośnie jogi, "magnetycznych" bransoletek, akupunktury, biorezonansu itp. ... Ale cały czas twierdzą, że Jezus ich Panem. Nie wiem, jak z takimi rozmawiać i w ogóle- czy rozmawiać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 12, 2015 9:20 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Owieczko, przyjmij radę Słowa Bożego:

"Ale wy, umiłowani, budujcie siebie samych w oparciu o najświętszą wiarę waszą, módlcie się w Duchu Świętym, zachowajcie siebie samych w miłości Bożej, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu. Dla jednych, którzy mają wątpliwości, miejcie litość, wyrywając ich z ognia, ratujcie ich; dla drugich miejcie litość połączoną z obawą, mając odrazę nawet do szaty skalanej przez ciało" [Judy 20-23]

Postaraj się odróżnić pierwszych od drugich i dla tych drugich nie marnuj czasu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N wrz 13, 2015 7:53 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 5:19 pm
Posty: 88
Jako wieloletnia entuzjastka filozofii wschodu, mogę z całą odpowiedzialnością napisać,że praktykowanie np.jogi,czy medytacji,oraz wiara w ośrodki mocy (czakry) ma swoje źródło w naukach demonów. Długoletnie zaangażowanie prowadzi do zmian w umyśle i odbija się na zdrowiu psychicznym.
Joga to przecież nie tylko zestaw ćwiczeń fizycznych,ale przede wszystkim filozofia i styl życia. Stanie na jednej nodze przez kilka minut nie niesie żadnego zagrożenia dla umysłu,ale już włączenie do tego ćwiczenia wiary w oczyszczającą umysł moc oddechu,prowadzi do otworzenia się na duchową ingerencję duchów zwodniczych.
Żeby joga była skuteczna musi oddziaływać i na ciało i na ducha człowieka. Nie można skutecznie praktykować jogi koncentrując się tylko na ćwiczeniach fizycznych. Wierzący,który myśli,że "to tylko ćwiczenia" jest już okłamany.
Znam ludzi wierzących (niestety też baptystów),którzy uprawiają reiki,wierząc,że to jeden z darów Ducha Św. Próba wytłumaczenia ,że nie stoi za tym Duch Boży spotkała się z ignorancją i została odrzucona.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N wrz 13, 2015 8:36 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 5:19 pm
Posty: 88
Przepraszam, wspomnę jeszcze ,że demonem odpowiedzialnym za jogę jest Sziwa.
Jak każdy demon i on jest zazdrosny o swoich wyznawców,nawet jeśli ci są nieświadomymi duchowego zagrożenia ignorantami.
Działa tu prosta zasada duchowa : " Jesteś na moim terenie,należysz do mnie".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn wrz 14, 2015 2:37 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Dzięki za ten głos :)

Problem polega na tym, że ci, którzy weszli w jogę "light" uważają, że przecież oni "tylko" korzystają z ćwiczeń. Nie przyjmują filozofii, nie wierzą w innych bogów, oni "tylko" ćwiczą. To samo słyszałam o meridianach- no przecież to są "udowodnione naukowo" punkty w ciele, a przepływ energii w organizmie ludzkim jest faktem. I tak usprawiedliwiają zło, w które wchodzą. Nie chcą widzieć zagrożenia, choćby mieli wszystko podane na tacy. Kiedy dawałam niektórym takim osobom linki do stron o jodze twierdzili, że oni "bzdur czytać nie będą". Trudno.

Cytuj:
Postaraj się odróżnić pierwszych od drugich i dla tych drugich nie marnuj czasu.

Czasem mam z tym problemy...I dopiero po jakimś czasie orientuję się, że dana osoba jest "odporna" na argumenty, cokolwiek bym nie powiedziała.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL