www.ulicaprosta.net
http://www.ulicaprosta.net/forum/

Uwielbienie czy szaleństwo?
http://www.ulicaprosta.net/forum/viewtopic.php?f=1&t=1453
Strona 5 z 5

Autor:  Smok Wawelski [ Pn kwi 27, 2015 2:48 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Ja napisałem w jednym kawałku. :)

http://www.ulicaprosta.net/new/artykuly ... na-syjonie

Autor:  Owieczka [ Wt kwi 28, 2015 7:17 am ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Świetny artykuł i sama prawda.
A to zdanie- jak dla mnie- jest kluczowe:
Cytuj:
Musimy słuchać, czy jest mowa o grzechu, sprawiedliwości i o sądzie, jeśli w ogóle mamy mówić o jakimkolwiek przebudzeniu.

Z moich doświadczeń wynika, że w wielu zborach ewangelicznych, w wielu kościołach w ogóle zanika (lub już zniknęła) nauka o nowym narodzeniu z Ducha. Mówi się o miłości, o uczynkach, o kochającym Bogu, o "fajnym kościele"- wszystko, byle zachęcić ludzi do przyłączenia się gdzieś. Natomiast w ogóle nie wspomina się o grzechu, sądzie i sprawiedliwości, bo...ludzie po prostu nie chcą tego słuchać.

Ostatnio wraz z grupą sluchaczy pewnej uczelni miałam okazję oglądać wykładu Nicka Vujkovica. Bardzo wzruszający, wyciskacz łez. Nick koncentrował się na potrzebie miłości i z niej uczynił główny cel życiowy. Pięknie. Tyle, że powołał się na Jezusa i z jego słów wynikało, że aby iść za Bogiem wystarczy uwierzyć w to, że jest się cennym, wartościowym, a potem wystarczy pokochać siebie i innych. Ludziom absolutnie nie przeszkadzało to, że Nick wspomina o Jezusie, za to wszyscy hurtem oburzyli się na mnie, kiedy po wykładzie powiedziałam im, że aby przyjść do Boga to trzeba wiedzieć, od czego w ogóle mamy być zbawieni, zatem musimy zdać sobie sprawę ...z sądu, grzechu i sprawiedliwości....Słuchaliby Nicka, który prawił im o ich wewnętrznym pięknie i łechtał ego bazując na potrzebie akceptacji i "bezwarunkowej" miłości, ale tylko do tego momentu. Kiedy ktoś im by powiedział, że potrzebują krwi Jezusa, aby ich oczyścił z grzechów- aby mogli być zbawieni, słuchać by przestali...

Niestety, tak się dzisiaj zachowuje wielu "wierzących". Nie wiem, narodzonych z Ducha czy nie. Po prostu- mających się za wierzących, będących członkami zborów ewangelicznych (różnych).

Kiedy rozmawiałam z osobą z Kościoła w "jednym mieście" i temat zszedł na doktrynę, którą oni wyznają, osoba ta szybko wycofała się z rozmowy mówiąc "lepiej porozmawiajmy o doświadczeniach Bożej miłości, po co mówić o różnicach, które nas dzielą". Prawda dzisiaj przestała być wartością. A ja zawsze stoję na stanowisko, że nie da się budować miłości bez prawdy, choć wielu by tak chciało...

Grupy chrześcijańskie promujące to szaleństwo zwane uwielbieniem mają niechęć do prawdy, nie szukają jej, ludzie naprawdę wolą się oszukiwać, wszystko, byle mieć to, na co mają ochotę. Ten obłęd wkracza już do zborów, które wcześniej nie aprobowały czy nawet potępiały ruchy charyzmatyczne. Osobiście znam ludzi, którzy otworzyli się na te zwodnicze duchy i nazywają to postawą tolerancji i miłości, publicznie "pokutując" z poprzednich postaw "krytykanckich". Odrzucenie nauczania o nowym zrodzeniu z Ducha, odrzucenie nauczania o sądzie, sprawiedliwości, o grzechu niestety przynosi takie efekty. Jestem zdumiona tym, że różne zbory, wcześniej zwalczające się nawzajem z różnych powodów, dzisiaj tak pięknie się "jednoczą" i mówią jednym głosem o "Bożej, bezwarunkowej miłości". Ci, którzy kiedyś wychodzili w bolesny nieraz sposób z kościoła katolickiego dziś mówią "lepszy dobry katolik niż zły protestant". Co się z tymi ludźmi stało..? Nie wiem.
Tam, gdzie nawet nie ma "mocy"- jest i tak tendencja do polegania na emocjach, budowania "klimatu" czy "atmosfery" (światła, dymy, muzyka oczywiście)

Autor:  Mateuszek [ Wt kwi 28, 2015 12:02 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Owieczka napisał(a):
Ostatnio wraz z grupą sluchaczy pewnej uczelni miałam okazję oglądać wykładu Nicka Vujkovica. Bardzo wzruszający, wyciskacz łez. Nick koncentrował się na potrzebie miłości i z niej uczynił główny cel życiowy. Pięknie. Tyle, że powołał się na Jezusa i z jego słów wynikało, że aby iść za Bogiem wystarczy uwierzyć w to, że jest się cennym, wartościowym, a potem wystarczy pokochać siebie i innych. Ludziom absolutnie nie przeszkadzało to, że Nick wspomina o Jezusie, za to wszyscy hurtem oburzyli się na mnie, kiedy po wykładzie powiedziałam im, że aby przyjść do Boga to trzeba wiedzieć, od czego w ogóle mamy być zbawieni, zatem musimy zdać sobie sprawę ...z sądu, grzechu i sprawiedliwości....Słuchaliby Nicka, który prawił im o ich wewnętrznym pięknie i łechtał ego bazując na potrzebie akceptacji i "bezwarunkowej" miłości, ale tylko do tego momentu. Kiedy ktoś im by powiedział, że potrzebują krwi Jezusa, aby ich oczyścił z grzechów- aby mogli być zbawieni, słuchać by przestali...

Kiedyś spotkałem się z ciekawą opinią o Nicku Vujkovicu. Pewien niewierzący ojciec niepełnosprawnych dzieci po przeczytaniu jego książki stwierdził, że "to jest za proste". Ogólnie był oburzony taki "upraszczaniem wiary" i "wciskaniem na siłę" takiego przesłania.
Cóż, wydaje mi się, że ludzie z poważnymi problemami nie tak łatwo nabierają się na same słowa i górnolotne deklaracje. Często do prawdziwego chrześcijaństwa przekonuje ich właśnie to, że nie jest ono aż takie proste, tylko wymaga codziennego wysiłku (do którego są przecież przyzwyczajeni).

To ja może już skończę dygresję, żeby nie zrobił się off topic.

Autor:  Smok Wawelski [ Śr kwi 29, 2015 4:21 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

"Kundalini Warning" z polskimi napisami:

https://www.youtube.com/watch?v=pOy9Y7QvUl0

Autor:  wywołany [ So maja 09, 2015 7:18 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Odpowiedź Łukasza Kupczyńskiego dla Łowców herezji

http://chnnews.pl/index.php/pl/kraj/item/2458-chcialbym-powiedziec-kilka-slow-tym-ktorzy-z-polowania-na-herezje-uczynili-sluzbe-wideo.html

Autor:  Smok Wawelski [ So maja 09, 2015 7:36 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Widziałem, ale po pierwsze to chyba nie do mnie (bo ja nie jestem przeciwko charyzmatom), a po drugie jeśli chodzi o wartość merytoryczną ręce mi opadły. Trudno się odnosić do wszystkich tego typu "odezw", w których docenić można jedynie walory artystyczne i umiejętność manipulacji, budowania straw manów i straszenia adwersarzy jak nie grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, to że atakując Ciało [czyli zwiedzionych nauczycieli], ktoś atakuje Głowę Ciała, czyli Pana Jezusa. To są tanie chwyty propagandowe z braku argumentacji na podstawie Słowa Bożego.

Autor:  aolsza [ So maja 09, 2015 10:21 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Pierwsze skojarzenie to generał Jaruzelski i ogłoszenie stanu wojennego.... :? To video, nie jest próbą braterskiego merytorycznego dialogu z przeciwnikami ekumenii, kościoła korporacyjnego czy mistycyzmu New Age w chrześcijaństwie. To jest raczej próba usprawiedliwienia tych wszystkich rzeczy jakie wchodzą do wspólnot. To nie jest próba podania ręki oponentom ale atak. Jak to można wyczytać w kilku komentarzach na FB, jest to jawny atak na, jak to wprost określają, "ulicę Krzywą". Jak zawsze i tym razem trzeba zadać sobie pytanie jakie jest tło, kontekst tego video. Wspólnota „Górna Izba” w Gorzowie Wielkopolskim. Czego tam nauczają, jaki jest ich stosunek do ekumenii, do mistycyzmu SOZO, do Ricka Warrena czy Benny Hinna? Jaki jest ich udział w poparciu rządów PO i osoby pana Tuska ? To są dzisiaj kluczowe pytania jakie powinnismy postawić wobec autora, czy autorów tego przesłania. Najlepszą obroną jest atak.

Autor:  Ewa95 [ Pn maja 11, 2015 1:10 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Witam po małej przerwie. Przeczytałam ostatnie wątki i znalazłam jeszcze takie coś http://detektywprawdy.pl/2015/05/08/ode ... w-herezji/
Admin strony detektywprawdy.pl oznaczył stronę i forum Ulica Prosta jako ''niebezpieczna'' gdzie jest cenzura prawdy. Uzasadnił się linkiem ze strony zbawienie.com
Wyłapałam to, co mnie niepokoi:

"Zgadzam się z tym, że krytycy charyzmatyków są często pozbawieni miłości, walczą na wersety, o takich ludziach dosyc często pisałem."

"Sprawa jest głębsza niż mi się wydawało. Takie stawianie sprawy że ludzie którzy trzymają się ściśle biblijnego nauczania o charyzmatach są mniej efektywni i bez miłości etc to śliska retoryka"


Pozdrawiam.

Ewa.

Autor:  aolsza [ Pn maja 11, 2015 1:24 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Cytuj:
że krytycy charyzmatyków


Spór nie dotyczy charyzmatyków, ale zwodzicieli. To jest zasadnicza różnica. Jak już napisałem zwiedzenie idzie w trzech głównych kierunkach; ekumenia, New Age w chrześcijaństwie czyli mistycyzm SOZO i kościół korporacyjny wg Ricka Warrena.

Jeden z kaznodziei powiedział; "Trzeba mówić prawdę w miłości". Staram się trzymać tej zasady. Nie zawsze jest łatwo, są emocje i jesteśmy niedoskonali. Jednak jesteśmy dziećmi Króla i jako królewiczom, królewskim kapłanom ta godność nie powinna pozwalać na sarkazmy, wyzwiska i często po prostu na brak, nie tyle miłości, co zwykłej kultury osobistej. Co mogę zrobić, chyba tylko zaapelować do "strażników" i do przeciwników słuzby strażniczej, by zachowywali się i wypowiadali z godnością królewską. Jest angielskie przysłowie, "Pies szczeka na królową, ale to nie powód aby królowa szczekała na psa." Trzeba dyskutować, trzeba ostro opowiadać się za Prawdą. Trzeba zwiedzenie nazwać zwiedzeniem. A do autorów wspomnianego video apel; dajcie wolność innym wyrażać swoje obawy i wątpliwości. A głos nawet najmniejszej wspólnoty, ba nawet pojedyńczego człowieka może być w tych dniach kluczowym dla nas wszystkich.

Autor:  aolsza [ Pn maja 11, 2015 2:32 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Dopiszę jeszcze jedną myśl. Przy całym zrozumieniu i miłości. Miłości odpowiedzialnej do zwodzicieli musimy pamiętać o naszej odpowiedzialności za innych, oraz o tym aby ostrzegąjąca trąbka brzmiała wyraźnie i głośno.

Cytuj:
"A gdyby trąba wydała głos niewyraźny, któż by się gotował do boju?"
1 Kor. 14:8

Autor:  Rafał [ Pt maja 22, 2015 7:35 am ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

Rafał napisał(a):
Uwielbienie, czy szaleństwo? Cz.1
http://www.kuzbawieniu.pl/artykuly/ostr ... nstwo-cz-1
Cz.2 za kilka dni.


Nie udało się tak szybko, tym niemniej zachęcam do przeczytania "Uwielbienie, czy szaleństwo? Cz.2".
http://www.kuzbawieniu.pl/artykuly/ostr ... enstwo-cz2

Autor:  Ang [ So maja 23, 2015 1:04 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

dziękuję za artykuł

Autor:  Rafał [ Pn sie 31, 2015 12:26 pm ]
Tytuł:  Re: Uwielbienie czy szaleństwo?

No proszę, pro"cudowny" portal Chnnews relacjonuje wypowiedź niejakiego Makarenki http://chnnews.pl/index.php/pl/europa/i ... zynic.html, a tu dowiadujemy się o "zasadzie czynienia cudów" :roll:

Czytamy też, że aby czynić cuda, trzeba mieć "charakter Stwórcy, a więc stać się zdolnym do tworzenia".

A już w Edenie wąż powiedział "i będziecie jak Bóg"...

Strona 5 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/