www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pn lip 13, 2020 3:34 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 97 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt maja 10, 2013 4:56 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
szelka napisał(a):
O ile zrozumiałam twój wcześniejszy wpis, to według ciebie ksiądz nie zaliczył testu Janowego ze względu na użycie czasu teraźniejszego.
No niestety, ksiądz nie zaliczył - z prostego powodu: Doktryna o przeistoczeniu mu na to nie pozwala. Według niej Jezus przychodzi w ciele podczas każdej mszy, i w dodatku nie w ciele ludzkim (jak mówi test Janowy) lecz przeistoczonym. Bo to jest inny Jezus. Eucharystyczny.

szelka napisał(a):
Bardziej pytałam o to, czy test Janowy to na tę sytuację akurat.
Jak najbardziej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt maja 10, 2013 8:13 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Smok Wawelski napisał(a):
szelka napisał(a):
O ile zrozumiałam twój wcześniejszy wpis, to według ciebie ksiądz nie zaliczył testu Janowego ze względu na użycie czasu teraźniejszego.
No niestety, ksiądz nie zaliczył - z prostego powodu: Doktryna o przeistoczeniu mu na to nie pozwala. Według niej Jezus przychodzi w ciele podczas każdej mszy, i w dodatku nie w ciele ludzkim (jak mówi test Janowy) lecz przeistoczonym. Bo to jest inny Jezus. Eucharystyczny.

W świetle Słowa :
"Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus [JHWH Zbawiciel] Chrystus [Mesjasz] przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus [JHWH Zbawiciel] Chrystus [Mesjasz] przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie" [I Jana 4:2-3]
kto ma zaliczyć test ksiądź czy duch ?
Co mi z tego, że ksiądź mi powie, że Jezus [JHWH Zbawiciel] Chrystus przyszedł w ciele, skoro to mówi człowiek, a nie duch. To ww. zdanie można nauczyć "każdego" i z faktu, że człowiek je wypowiada może nic nie wynikać. Człowiek może się tego zdania nauczyć, ktoś go może do tego zdania przekonać, ale taki przekonany odgórnie możę\e być martwym duchowo. Jeśli człowiek jest martwych duchowo to nie duch wypowiada to zdanie.
To takie moje dwa zdania w sprawie. Pokręciłem coś ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt maja 10, 2013 8:50 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz wrz 15, 2011 11:23 pm
Posty: 405
Cytuj:
kto ma zaliczyć test ksiądź czy duch ?


Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.[ 1 Jan 4:1]

Wujcio czy Jan ostrzega chrześcijan przed rozmową z „duchami” czy raczej z osobami które przychodzą w owczej skórze szerząc nauki zwodnicze?

Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich” [Mt 7:15-16]

Ksiądz prywatnie może mówić wiele nawet to co chciałbyś usłyszeć lecz przyjdzie czas odprawiania mszy i prawda wychodzi na jaw. Do tej pory jednak nie spotkałem księdza który by zaprzeczył boskości eucharystii, Jeżeli eucharystia to Chrystus to Jezus przychodzi codziennie na ziemie co gorsza nie jeden a miliony Jezusów.(wybaczcie mi że tyle razy wymieniłem imię naszego Pana nie okazując mu chwały ale ciężko inaczej)

„W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.” [Mt 7:22-23]

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt maja 10, 2013 9:34 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
kto ma zaliczyć test ksiądź czy duch?
Dokładnie chodzi o ducha stojącego za tym, co ksiądz mówi w sensie nauczania.

wujcio napisał(a):
Człowiek może się tego zdania nauczyć, ktoś go może do tego zdania przekonać, ale taki przekonany odgórnie możę\e być martwym duchowo. Jeśli człowiek jest martwych duchowo to nie duch wypowiada to zdanie. Pokręciłem coś ?
Owszem, pokręciłeś. :D

Nie będę powtarzał tego, co napisał Pax, bo "nic dodać, nic ująć". Skupię się na ostatnim fragmencie Twojej wypowiedzi.

Osoba martwa duchowo to nie jest taka, której duch jest dosłownym denatem - sztywnym, zimnym, niezdolnym do wykonania ruchu czy jakiegokolwiek działania. :lol: Duch osoby martwej duchowo istnieje, tylko jest oddzielony od Boga czyli od źródła Bożego życia. Śmierć jest oddzieleniem, a nie unicestwieniem. Osoba martwa duchowo jak najbardziej może być narzędziem używanym przez różne duchy i ducha ludzkiego posiada [I Kor. 2:11].

Dlatego po nowym narodzeniu Duch Święty świadczy duchowi naszemu, że dziećmi Bożymi jesteśmy [Rzym. 8:16 interlinia]. A przed naszym nowym narodzeniem nasz duch był oddzielony od Boga, bo umarliśmy przez nasze upadki i grzechy [Ef. 2:1; Rzym. 7:9-11]. Umarliśmy przez upadki, a Bóg nas ożywił (przyłączył do źródła życia) wraz z Chrystusem (bo On jest zmartwychwstaniem i życiem) - poprzez naszą identyfikację z Jego śmiercią i zmartwychwstaniem czyli zanurzenie w Nim [Rzym. 6:3-4].

Podsumowując: ksiądz (czy ktokolwiek inny) martwy duchowo (czyli odłączony od Chrystusa jako Żywota, bo nie narodził się na nowo) ma ludzkiego ducha, który może się łączyć z różnymi duchami, mówiącymi przez niego i głoszącymi różne fałszywe doktryny. Dlatego nie wolno uprawiać duchowego wszeteczeństwa, co też obawiam się bohater niniejszego wątku uczynił i jeszcze się tym publicznie pochwalił.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 8:39 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 18, 2013 3:27 pm
Posty: 251
szelka napisał(a):
Pax, dzięki - ερχομενος- to dosłownie "przychodzący"- imiesłów czasu teraźniejszego. Zgadzam się, że mowa jest o przyszłości, ale w taki sposób, że On jakby cały czas nadchodzi (cz. teraźn). Myślę, że żadnemu tłumaczeniu nie można nic zarzucić, Tysiąclatka oddaje to wierniej, BW zgodnie z szerszym kontekstem.
I jeszcze raz podkreślam, że nie musicie mnie przekonywać, co do Eucharystii itd.itd. Bardziej pytałam o to, czy test Janowy to na tę sytuację akurat.


Słyszałem kiedyś ciekawe wytłumaczenie użycia w Obj.1:8 czasu teraźniejszego. Jan pisząc "będący [w teraźniejszości], i [który] był, i przychodzący", przedstawił Boga jako tego, który po prostu "jest" niezależnie od czasu. Czyli z perspektywy człowieka, który żyje w stworzonym świecie i jest zależny od czasu stworzonego przez Boga, tak jakby Bóg TERAZ równocześnie był w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości... Wtedy ten fragment byłby czymś w rodzaju greckiego wytłumaczenia hebrajskiego imienia "ja jestem".

Czy tak to można tłumaczyć :?:

_________________
"Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście." Ks. Ezechiela 36:22, BT.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 9:07 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
Tak, myślę, że byłoby to tłumaczenie zgodne z Pismami ST. Po przeczytaniu książki Pauliego "The Great Mystery - How Can Three Be One?" uważam, że nawet bardzo zgodne. Książka jest tutaj:

http://books.google.pl/books/reader?id= ... pg=GBS.PR1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 9:17 am 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Wawelski napisał(a):
Osoba martwa duchowo to nie jest taka, której duch jest dosłownym denatem - sztywnym, zimnym, niezdolnym do wykonania ruchu czy jakiegokolwiek działania. Duch osoby martwej duchowo istnieje, tylko jest oddzielony od Boga czyli od źródła Bożego życia. Śmierć jest oddzieleniem, a nie unicestwieniem. Osoba martwa duchowo jak najbardziej może być narzędziem używanym przez różne duchy i ducha ludzkiego posiada [I Kor. 2:11].

Ok. przyjmuję, że "osoba martwa duchowo", ma ducha ludzkiego, tylko ten jest oddzielony od Boga.
Tylko problem polega w dalszym ciągu na : czy słowa te wypowiada ksiądź, czy duch, który stoi za nim ? Czy zdanie z 1 Jana 4:2 wypowiedziane przez człowieka zawsze wypowiada duch, czy może to zrobić człowiek - sam z siebie, od siebie ? Czy jak ty czytasz to zdanie na głos, tzn. że duch je wypowiada, czy ty ?
Czy jak ktoś naucza i naucza błędnie to zawsze stoi za tym duch nie pochodzący od Boga, nie może tego mówić od siebie ?
Bo ja potrafię sobie wyobrazić sytuację, że ktoś mówi, że " Jezsu Chrystus przyszedł w ciele" a pomimo tego będzie "martwy duchowo".


Nie kwestionuję tego co napisał Pax, tylko że nie w tym jest problem !
Sam byłem pod wrażeniem świadectwa Cejrońskiego, natomiast to co "widać i słychać" to niestety jest antyświadectwo. Jemu się wydawało, że jak Bóg go "dotknął" to on już jest nie wiadomo kim !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 9:28 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Mateuszek napisał(a):
szelka napisał(a):
Pax, dzięki - ερχομενος- to dosłownie "przychodzący"- imiesłów czasu teraźniejszego. Zgadzam się, że mowa jest o przyszłości, ale w taki sposób, że On jakby cały czas nadchodzi (cz. teraźn). Myślę, że żadnemu tłumaczeniu nie można nic zarzucić, Tysiąclatka oddaje to wierniej, BW zgodnie z szerszym kontekstem.
I jeszcze raz podkreślam, że nie musicie mnie przekonywać, co do Eucharystii itd.itd. Bardziej pytałam o to, czy test Janowy to na tę sytuację akurat.


Słyszałem kiedyś ciekawe wytłumaczenie użycia w Obj.1:8 czasu teraźniejszego. Jan pisząc "będący [w teraźniejszości], i [który] był, i przychodzący", przedstawił Boga jako tego, który po prostu "jest" niezależnie od czasu. Czyli z perspektywy człowieka, który żyje w stworzonym świecie i jest zależny od czasu stworzonego przez Boga, tak jakby Bóg TERAZ równocześnie był w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości... Wtedy ten fragment byłby czymś w rodzaju greckiego wytłumaczenia hebrajskiego imienia "ja jestem".

Czy tak to można tłumaczyć :?:


Jeśli chodzi o stronę "grecką" pytania- ja bym powiedziala, że tak- można.
Stronę teologiczną pozostawiam Smokowi.
Natomiast co do strony hebrajskiej, która jest bardzo ciekawa i w sumie najistotniejsza- należałoby sie zwrócić do biegłego (może ktoś tu taki jest?), który mógłby dobrze poświadczyć pełne znaczenie imienia JESTEM. Spotkałam się z informacją, że ma ono też kilka znaczeń, oprócz: "Jestem który Jestem", m.in : "Jestem, który sprawia, że się staje", generalnie zawiera w sobie informacje o istnieniu w czasie, działaniu i atrybutach Boga.
A to by było genialne. W ogóle bardzo poruszające jest dla mnie to Imię.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 9:54 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Tylko problem polega w dalszym ciągu na : czy słowa te wypowiada ksiądź, czy duch, który stoi za nim ? Czy zdanie z 1 Jana 4:2 wypowiedziane przez człowieka zawsze wypowiada duch, czy może to zrobić człowiek - sam z siebie, od siebie ? Czy jak ty czytasz to zdanie na głos, tzn. że duch je wypowiada, czy ty? Czy jak ktoś naucza i naucza błędnie to zawsze stoi za tym duch nie pochodzący od Boga, nie może tego mówić od siebie? Bo ja potrafię sobie wyobrazić sytuację, że ktoś mówi, że " Jezsu Chrystus przyszedł w ciele" a pomimo tego będzie "martwy duchowo".

Nie kwestionuję tego co napisał Pax, tylko że nie w tym jest problem!
Wydaje mi się, że Pax właśnie o tym pisał, cytując wypowiedź Jana, że chodzi o fałszywych proroków, którzy nie mówią z Ducha Bożego, tylko z ducha antychrysta. W teście Janowym nie chodzi o to, że ktoś sobie coś powiedział, tylko że duch stojący za fałszywym prorokiem (lub nauczycielem) coś wyznaje. W ramach proroctwa lub nauczania, albo w ramach "ewangelizacji". Ja też potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś coś mówi (na przykład wypowiada zdanie "Jezus Chrystus przyszedł w ciele") kompletnie bez zaangażowania duchowego lub nawet emocjonalnego (możesz obcokrajowca nauczyć tego zdania, choć on go nie rozumie).

Zauważ, że heretycy, którzy usiłowali nauczać na naszym forum, byli duchowo zaangażowani w swoje "głoszenie" i za każdym razem, gdy zostali poproszeni o odpowiedź na test Janowy w formie rozszerzonej o znaczenia słów, mieli problem. Taki sam problem ma ksiądz, ponieważ w Eucharystii "Jezus" przychodzi ciągle. I dlatego na zalinkowanym filmie słyszymy to, co słyszymy.

wujcio napisał(a):
Sam byłem pod wrażeniem świadectwa Cejrońskiego, natomiast to co "widać i słychać" to niestety jest antyświadectwo. Jemu się wydawało, że jak Bóg go "dotknął" to on już jest nie wiadomo kim!
Ja nie kwestionuję tego, że Bóg go dotknął. Problem polega na tym, co on dalej z tym robi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 11:19 am 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Smok Wawelski napisał(a):
Cytuj:
wujcio napisał(a):
Tylko problem polega w dalszym ciągu na : czy słowa te wypowiada ksiądź, czy duch, który stoi za nim ? Czy zdanie z 1 Jana 4:2 wypowiedziane przez człowieka zawsze wypowiada duch, czy może to zrobić człowiek - sam z siebie, od siebie ? Czy jak ty czytasz to zdanie na głos, tzn. że duch je wypowiada, czy ty? Czy jak ktoś naucza i naucza błędnie to zawsze stoi za tym duch nie pochodzący od Boga, nie może tego mówić od siebie? Bo ja potrafię sobie wyobrazić sytuację, że ktoś mówi, że " Jezsu Chrystus przyszedł w ciele" a pomimo tego będzie "martwy duchowo".

Nie kwestionuję tego co napisał Pax, tylko że nie w tym jest problem!
Wydaje mi się, że Pax właśnie o tym pisał, cytując wypowiedź Jana, że chodzi o fałszywych proroków, którzy nie mówią z Ducha Bożego, tylko z ducha antychrysta. W teście Janowym nie chodzi o to, że ktoś sobie coś powiedział, tylko że duch stojący za fałszywym prorokiem (lub nauczycielem) coś wyznaje. W ramach proroctwa lub nauczania, albo w ramach "ewangelizacji". Ja też potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś coś mówi (na przykład wypowiada zdanie "Jezus Chrystus przyszedł w ciele") kompletnie bez zaangażowania duchowego lub nawet emocjonalnego (możesz obcokrajowca nauczyć tego zdania, choć on go nie rozumie).

Zauważ, że heretycy, którzy usiłowali nauczać na naszym forum, byli duchowo zaangażowani w swoje "głoszenie" i za każdym razem, gdy zostali poproszeni o odpowiedź na test Janowy w formie rozszerzonej o znaczenia słów, mieli problem. Taki sam problem ma ksiądz, ponieważ w Eucharystii "Jezus" przychodzi ciągle. I dlatego na zalinkowanym filmie słyszymy to, co słyszymy.

Nie za bardzo chcę zaśmiecać wątek, bo nie o 1 Jana 4:2-3 tu mowa. Dla mnie ksiądź tak został nauczony i tak mówi. Trudno w jego przypadku - w tej konkretnej sytuacji - mówić o proroctwie, fałszywym proroku czy nawet ewangelizacji
Gdyby się zapytać księdza, czy Jezus Chrystus przyszedł w ciele, to ksiądź oczywiście odpowie, że tak ! On nie powie również, że Jezus Chrystus nie przyszedł w ciele. On twierdzi coś dodatkowogo, że Jezus przychodzi i to na głos kapłana.
Dla mnie ww. werset jest bardziej "skomplikowany", bo w nim jest mowa o duchu, a nie o tym co pisał Pax :
Cytuj:
Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.[ 1 Jan 4:1]
Wujcio czy Jan ostrzega chrześcijan przed rozmową z „duchami” czy raczej z osobami które przychodzą w owczej skórze szerząc nauki zwodnicze?
„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich” [Mt 7:15-16]

czyli np. o fałszywm proroku, czy o fałszywych nauczycielach.

Smok Wawelski napisał(a):
Cytuj:
wujcio napisał(a):
Sam byłem pod wrażeniem świadectwa Cejrońskiego, natomiast to co "widać i słychać" to niestety jest antyświadectwo. Jemu się wydawało, że jak Bóg go "dotknął" to on już jest nie wiadomo kim!
Ja nie kwestionuję tego, że Bóg go dotknął. Problem polega na tym, co on dalej z tym robi.

Cejroński zamiast dziękować Bogu za ocalenie, za to że wyrwał go od śmierci i zamiast stanąć w pozycji ucznia, wziął się za nauczanie, pastorstwo. Zabrakło mu pokory, takiego trzeźwego pomyślenia o sobie, o tym kim był, co robił w kontekście miejsca w "Bożym szeregu" które ma po nawróceniu. Wyszedł przed szereg, a w konsekwencji wylądował w krzakach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 12:24 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Gdyby się zapytać księdza, czy Jezus Chrystus przyszedł w ciele, to ksiądź oczywiście odpowie, że tak! On nie powie również, że Jezus Chrystus nie przyszedł w ciele. On twierdzi coś dodatkowogo, że Jezus przychodzi i to na głos kapłana.
Zauważ, co ksiądz powiedział. Że Jezus przychodzi. I to powiedział w ramach głoszonej doktryny.

wujcio napisał(a):
Dla mnie ww. werset jest bardziej "skomplikowany", bo w nim jest mowa o duchu, a nie o tym co pisał Pax :
Przyzwyczaiłem się to tego, że komplikujesz rzeczy proste. Pax zacytował Jana, który pisze, żeby rozróżniać duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Czyli chodzi o to, że rozróżnianie duchów ma związek z tym, co ktoś głosi lub czego naucza. W sumie nie myślę, żeby to było zaśmiecanie wątku - przecież jego bohater właśnie wziął udział w czymś, co nie pochodzi z Ducha Bożego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 1:33 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Ja o tyle wujcia rozumiem, że ksiądz nie będzie miał problemu z wyznaniem, ze Jezus przyszedł w ciele i jeśli go dopytasz będzie rozumiał to ciało, jako ciało ludzkie, a Jezusa bez problemu wyzna Bogiem.
Mnie by się wydawało, że w związku z tym ten test zalicza.
Tylko że test Janowy to chyba nie jest jedyny test na rozpoznanie innego ducha, dlatego napisałam to co wyżej.

Jan na przykład również ostrzega przed bałwochwalstwem i tu będzie raczej problem księdza, o wiele bardziej ewidentny.
Bo wiara w przychodzenie Jezusa pod postacią chleba i czczenie tego chleba jako Boga to właśnie jest duchowy problem księdza. Tak?

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 3:10 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
szelka napisał(a):
Ja o tyle wujcia rozumiem, że ksiądz nie będzie miał problemu z wyznaniem, ze Jezus przyszedł w ciele i jeśli go dopytasz będzie rozumiał to ciało, jako ciało ludzkie, a Jezusa bez problemu wyzna Bogiem. (...) Bo wiara w przychodzenie Jezusa pod postacią chleba i czczenie tego chleba jako Boga to właśnie jest duchowy problem księdza. Tak?
Tak. I dlatego właśnie ksiądz uważa, że Jezus nie tylko przyszedł w ciele ludzkim 2000 lat temu, ale również przychodzi pod postacią chleba i wina w każdej mszy. Czyli cała prawda wyznawana przez księdza o Jezusie powoduje, że nie zalicza testu. A połowa prawdy nie jest prawdą. Uważam, że to, co zobaczyliśmy na filmie jest kwintesencją tego problemu. Przyjmowac eucharystie mogą tylko ci, którzy wierzą, że Jezus przychodzi, a nie tylko, że przyszedł. I tylko oni mogą pozostawać w duchowej jedności z księdzem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 3:34 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Cytuj:
Czyli cała prawda wyznawana przez księdza o Jezusie powoduje, że nie zalicza testu.

Ale gdzie tkwi błąd w rozumowaniu :
Ksiądź powie : Jezus Chrystus przyszedł w ciele,
i nie powie : Jezus Chrystus nie przyszedł w ciele. Bo dla mnie te dwa stwiedzenia są testem Janowym.
Natomiast ksiądź mówi coś co wykracza poza ten test, coś innego, mianowicie, że Jezus przychodzi w ciele i wierzy, że pod postacią chleba i wina. Czy dla ciebie wer. 2 z Jana oznacza, że Jezus przyszedł w ciele, a z Objawienia, że dopiero przydzie w ciele ale tak jak to mówi Objawienie ?
Nie za bardzo mogę "załapać" o co biega.
Cytuj:
Przyzwyczaiłem się to tego, że komplikujesz rzeczy proste. Pax zacytował Jana, który pisze, żeby rozróżniać duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Czyli chodzi o to, że rozróżnianie duchów ma związek z tym, co ktoś głosi lub czego naucza.

Sprawy są niestety skomplikowane.
Zakładamy, że w pojęciu prorokować u Jana rozumiemy też nauczanie, a zatem ksiądź wymawiając sporne zdanie dokonuje nauczania. Ale czy każde nauczanie oznacza, że ono jest z ducha ? Przecież ktoś może czegoś nauczać "z ciała", po prostu bo tak go nauczyli.
Słucham co ktoś naucza, stwierdzam, że źle, wbrew Słowu i czy to w każdym przypadku oznacza, że za tym stoi duch nie od Boga ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 11, 2013 5:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8486
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Cytuj:
Czyli cała prawda wyznawana przez księdza o Jezusie powoduje, że nie zalicza testu.
Ale gdzie tkwi błąd w rozumowaniu: Ksiądź powie: Jezus Chrystus przyszedł w ciele, i nie powie: Jezus Chrystus nie przyszedł w ciele. Bo dla mnie te dwa stwiedzenia są testem Janowym. Natomiast ksiądź mówi coś co wykracza poza ten test, coś innego, mianowicie, że Jezus przychodzi w ciele i wierzy, że pod postacią chleba i wina.
No właśnie. Wypowiadając się doktrynalnie ksiądz nie powiedział, że Jezus "przyszedł w ciele", bo to byłaby "oczywista oczywistość". On powiedział, że Jezus "przychodzi" i miał na myśli eucharystię. To, co ksiądz wyznaje, musi być zgodne z doktryną katolicką o Jezusie. A ona mówi, że On nie tylko przyszedł w ciele 2000 lat temu, ale również przychodzi (uobecnia się) w eucharystii. Co więcej, obecność eucharystyczna jest "wyjątkowa" i wydaje się być ważniejsza niż to, że Jezus przyszedł kiedyś w ciele:

"Pomimo różnych rzeczywistych form obecności Chrystusa w Kościele Jego obecność Eucharystyczna jest wyjątkowa. Przez ten Sakrament cały Chrystus, Bóg-człowiek, substancjalnie uobecnia się pośród nas. Obecność eucharystyczna Jezusa Chrystusa "nazywa się «rzeczywistą» nie z racji wyłączności, jakby inne nie były «rzeczywiste», ale przede wszystkim dlatego, że jest substancjalna i przez nią uobecnia się cały Chrystus, Bóg i człowiek" (Paweł VI, enc. Mysterium fidei.)." (KKK 1374)

Chyba nie "łapiesz", że eucharystia jest dla krk ważniejsza niż prawdy dotyczące biblijnego Jezusa. A to z prostego powodu: Biblijny Jezus nie potrzebuje pośrednictwa kapłanów, żeby mieć z Nim żywą, osobistą więź. Ktoś już kiedyś na forum pisał, że zrobił taki eksperyment z "testem Janowym" na swojej ciężko katolickie rodzinie i odpowiedziano mu, że Jezus przychodzi, a nie tylko przyszedł.

wujcio napisał(a):
Czy dla ciebie wer. 2 z Jana oznacza, że Jezus przyszedł w ciele, a z Objawienia, że dopiero przydzie w ciele ale tak jak to mówi Objawienie?
I Jana 4:2 mówi o przyjściu w ciele ludzkim 2000 lat temu. Obj. 1:7-8 mówi ewidentnie o przyjściu w ciele uwielbionym w przyszłości:

"Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest! Amen. Jam jest alfa i omega (początek i koniec), mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący"

wujcio napisał(a):
Zakładamy, że w pojęciu prorokować u Jana rozumiemy też nauczanie, a zatem ksiądź wymawiając sporne zdanie dokonuje nauczania. Ale czy każde nauczanie oznacza, że ono jest z ducha? Przecież ktoś może czegoś nauczać "z ciała", po prostu bo tak go nauczyli. Słucham co ktoś naucza, stwierdzam, że źle, wbrew Słowu i czy to w każdym przypadku oznacza, że za tym stoi duch nie od Boga?
Jeśli to nauczanie podważa fundament wiary określony w teście Janowym, to pochodzi z ducha antychrysta. Bez względu na to, kogo kto nauczył. Gdyby zaprzeczało tylko faktom historycznym w postaci przyjścia Jezusa w ciele, to świadczyłoby o braku wiedzy (właśnie dlatego uważam, że "test Janowy" należy stosować podając pełne znaczenia określeń w nim zawartych i wtedy skutecznie "wyłapuje" herezje chrystologiczne). Oczywiście, można mówić wiele rzeczy z ciała podczas nauczania, ale nie tego kalibru. Tak jak nie każdy błąd jest herezją.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 97 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL