www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Wt lip 07, 2020 9:06 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lis 17, 2010 6:13 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1505
Lokalizacja: Silesia
Dobrze wiedzieć:
Cytuj:
III Kongres Lozański na rzecz Ewangelizacji Świata
2010-11-08
Marek Panfil


W dniach 17-24 października 2010 r. odbył się w Kapsztadzie, w Republice Południowej Afryki, III Kongres Lozański na rzecz Ewangelizacji Świata (przy współpracy ze Światowym Aliansem Ewangelicznym) z udziałem ponad 4 000 liderów chrześcijańskich (z różnych kościołów, organizacji, wyższych uczelni, świata biznesu i polityki oraz sztuki) ze 198 krajów. Wydarzenie to wpłynie z całą pewnością na dalsze losy ewangelicznego chrześcijaństwa na każdym kontynencie, w tym w Europie i w naszym kraju.

Wśród zaproszonych obserwatorów Kongresu byli m.in. przedstawiciele Kościoła Rzymsko - Katolickiego, Kościoła Prawosławnego i Światowej Rady Kościołów. Niestety, prawie 200. chińskich liderów chrześcijańskich nie zostało wypuszczonych z kraju, aby uczestniczyć w III Kongresie. Z wykorzystaniem nowoczesnych technologii telekomunikacyjnych setki kościołów, seminariów teologicznych, organizacji misyjnych na całym świecie uczestniczyło na żywo w przekazie satelitarnym Kongresu, którego motto brzmiało: „..Bóg w Chrystusie świat ze sobą
pojednał…” [2 Kor. 5.19]. Polską delegację reprezentowało 14 osób, spośród których 6 pełniło funkcję liderów małych grup, w których odbywało się indukcyjne studium biblijne Listu do Efezjan. Poza w/w 14-tką, 2 inne osoby (Ewa i Mirosław Pieszka) były zaangażowane w część programową III Kongresu, a Tymoteusz Pieszka w służbę medialną.

http://www.aliansewangeliczny.pl/artyku ... 6&r=aktual
Cytuj:
Polska reprezentacja na III Kongres Lozańskiego. Stoją od lewej:
Edward Pawłowski: Kościół Zielonoświątkowy (KZ) – Fundacja „”DeIgnis”,
Daniel Wawrzyniak: Proem,
Agnieszka i John Crozier: Centrum Edukacyjne „TOMY”,
Łukasz Bajeński: Fundacja „Realna Nadzieja”,
Anna Zabłocka: KZ,
Marek Panfil: ChSA,
Andrzej Zabołotny: Ruch Nowego Życia,
Rafał Piekarski: Społeczność Chrześcijańska „TOMY”,
Leszek Wakuła: Kościół Chrześcijan Baptystów,
Leszek Czyż: Kościół Ewangelicko-Augsburski,
Władysław Dwulat: Alians Ewangeliczny w Polsce,
Jacek Duda: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan.
Nieobecny na zdjęciu Marek Kucharski – EWST

Marek Panfil w imieniu polskiej delegacji napisał(a):
Ruch Lozański będzie działał dalej. Kolejne konsultacje będą miały charakter narodowy,
regionalny lub międzynarodowy. Jako polscy uczestnicy III Kongresu chcemy zanieść ideę
„ducha Lozańskiego” do naszych kościołów i organizacji oraz działać na rzecz jedności w
naszym środowisku.

http://www.aliansewangeliczny.pl/UserFi ... 84skim.pdf

Prezentacja na Radę Krajową Aliansu Ewangelicznego
http://www.lausanne.org/

_________________
5775
"Ilu więc nas jest doskonałych, tak myślmy. A jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. Jednak w tym, do czego doszliśmy postępujmy według jednej miary i to samo myślmy"(Flp 3:15-16 Uwspółcześniona BG, wyd. Wrota Nadziei)
Welcome to Elijahnet!
"NA WIEKI JHWH SŁOWO TWOJE TRWALE ZASIADŁO W NIEBIOSACH" [interlinia Ps.119:89]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt mar 22, 2011 3:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 01, 2011 5:10 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Lublin, Warszawa, Kraków
Erev tov, siostro,
mam takie pytanie, od kiedy to zamieściłaś, na co szczególnie chciałaś zwrócić uwagę dając tę informację, możesz jakoś rozwinąć temat? Pytam, gdyż jeden z polskich uczestników tego spotkania, pełni u nas funkcję przewodniczącego rady zboru.
Pamiętam też te pełne zachwytu wspomnienia z tego spotkania, ochy i achy.
Mój stosunek to takich zgromadzeń jest bardziej niż powściągliwy, ale nurtuje mnie co miałaś na myśli.

w miłości,
K.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N maja 29, 2011 9:24 am 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
a propos ekumenii chetnie sie bym zapoznala z opiniami na ten temat - czy jest czyms nieodpowiednim, zlym, a jezeli tak, to dlaczego wiekszosc Kosciolow juz jest w niej w roznym stopniu wplatana i jak to mozliwe przy prowadzeniu Duchem Swietym spolecznosci, gdzie kazdy jest przeciez "kaplanem tajemnic Bozych"...

Pytanie czesciowo zainspirowane wypowiedzia Owieczki w innym temacie, gdy sie zachnela jak to niejaki yarr namalowal wizje "strasznego chrzescijanstwa" - co, jak wynikalo z tego zdania Owieczki, bylo jakas nieprawdopodobna straszna nowina...

Dlatego tez jestem ciekawa wlasnie tego stanu rzeczy - ze jakim cudem przy wspanialym dzisiejszym chrzescijanstwie, wiekszosc z niego coraz bardziej sie zanurza w ekumenie.

No i o samej ekumenii tez chetnie poczytam. Dlaczego jest zla, niewlasciwa, a jednak prosperuje. Czy o tym mowi Biblia, ostrzega czy nie itp.

Nie chodzi o to ze w ogole nie mam zadnego zdania na ten temat (zeby nie bylo "po co pytasz, skoro masz swoje zdanie"), ale o to, ze chce go zglebic, przemyslec, mozliwie odkorektowac do czego dyskusje chyba wlasnie sluza.

Z gory dziekuje za odpopwiedzi (jezeli beda) :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N maja 29, 2011 12:10 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8484
Lokalizacja: Kraków
Na temat ekumenii mamy na nasze stronie cały dział, do którego zapraszam:

http://www.ulicaprosta.net/nowastrona/t ... m-Ekumenia

Samo posiadanie Ducha Świętego nie gwarantuje odporności na zwiedzenie. Dlatego apostołowie tak żarliwie ostrzegają ludzi odrodzonych przed zaniechaniem czujności. Cielesność, brak znajomości Słowa Bożego i nieposłuszeństwo Jego wskazaniom - to główne przyczyny wchodzenia we wszelkie rodzaje ekumenii.

Polecam jeszcze:

http://www.tiqva.pl

Dzisiejsze chrześcijaństwo wcale nie jest wspaniałe, a ekumenia prosperuje, bo ma pożywkę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N maja 29, 2011 10:51 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
Dziekuje za namiary, Smoku, tak myslalm ze musi byc gdzies info na ten temat, chetnie poczytam.

Mam podobne zdanie, ze ekumenia jest zwiedzeniem i odstepstwem, tym bardziej sie dziwie zaleglej wokol tego narastajacego przeciez problemu, ciszy - gdzie sa przewodnicy, pasterze, co to winni chronic trzode Panska? Czemu nie tylko nie trabia, ani nie ostrzegaja, ale wrecz sami do tego ciagna i trzody za soba? Jak to jest ... dziwne... a wszyscy tez milcza, a nawet atakuja osob (bardzo nielicznych) wskazujacych niebezpieczenstwo, sypia sie jak z dziurawego wora haselka o milosci, nieosadzaniu, pojednaniu i podobne i nikt za bardzo sie nie martwi ze... jak jeszcze nie ma, to za chwile bedzie mial za glowe papieza w miejsce Chrystusa...

Ok, poczytam te materialy, ale poki co zachecam jednak do wypowiedzi, jezeli oczywiscie ktos ma co ciekawego w temacie...

P.S. a w ogole sie zastanawiam, czy to jest mozliwe, zeby miec Ducha, a byz zwiedzionym, jakos nie rozumiem jak to jest... Duch przeciez oswieca i prowadzi ku prawdzie, to kogo taka zwiedziona osoba slucha, choc posiada Ducha?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N maja 29, 2011 11:33 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8484
Lokalizacja: Kraków
Axanna napisał(a):
gdzie sa przewodnicy, pasterze, co to winni chronic trzode Panska? Czemu nie tylko nie trabia, ani nie ostrzegaja, ale wrecz sami do tego ciagna i trzody za soba? Jak to jest ... dziwne... a wszyscy tez milcza, a nawet atakuja osob (bardzo nielicznych) wskazujacych niebezpieczenstwo, sypia sie jak z dziurawego wora haselka o milosci, nieosadzaniu, pojednaniu i podobne i nikt za bardzo sie nie martwi ze... jak jeszcze nie ma, to za chwile bedzie mial za glowe papieza w miejsce Chrystusa...
Axanno, przeciez jest napisane, że tak miało być i tak będzie. Wszyscy, którzy ostrzegają, mają i będą mieć coraz większe problemy, ponieważ nadszedł czas zapowiedziany przez Pawła:'

"Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom" [II Tym. 4:3-4]

Jesteśmy w czasie podziału na Oblubienicę i Wszetecznicę - jakkolwiek dramatycznie by to nie zabrzmiało.

Axanna napisał(a):
czy to jest mozliwe, zeby miec Ducha, a byz zwiedzionym, jakos nie rozumiem jak to jest... Duch przeciez oswieca i prowadzi ku prawdzie, to kogo taka zwiedziona osoba slucha, choc posiada Ducha?
Oprócz Ducha mamy jeszcze wolną wolę. Możemy dać się oświecić i prowadzić Duchowi, albo zatwardzać swoje serca i żyć cieleśnie. Możemy poznawać drogi Pańskie, żyjąc w posłuszeństwie, albo popadać w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Stąd wymowna ilustracja o odkupionym Izraelu, który po przejściu swojej Paschy poległ na pustyni:

"Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, w dniu kuszenia na pustyni, gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawiali na próbę, chociaż oglądali dzieła moje przez czterdzieści lat. Dlatego miałem wstręt do tego pokolenia i powiedziałem: Zawsze ich zwodzi serce; nie poznali też oni dróg moich, tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego. Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego, ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa "dzisiaj", aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku. Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, kto to byli ci, którzy usłyszeli, a zbuntowali się? Czy nie ci wszyscy, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza?" [Hebr. 3:7-16]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 12:11 pm 
Axanno, nie wystarczy Duch Święty i nie wystarczy znajomość Pisma. Ducha Świętego można zagłuszyć, można go podmienić ("sprawdzajcie duchy czy są z Boga"). A znajomość Słowa... nie wystarczy Słowo znać - przypomnijmy sobie przypowieść o Siewcy i co się dzieje z ludźmi, którzy nie rozumieją Słowa. Słowo można wykorzystać, zmanipulować do swoich celów, można nim usprawiedliwić wszystko, bo werset się zawsze znajdzie. Biblia o ekumenizmie nie mówi, bo gdy powstała nie było go. Ale piętnuje grzech, mówi na czym polega społeczność z Ojcem i Synem, mówi na czym polega prowadzenie przez Ducha Świętego, na czym polega wierność Jezusowi, pokazuje prostotę życia zgodnego z Ewangelią. Piętnuje podziały i rozłamy, ale mówi też jakie są sposoby na ich zażegnanie. Nie mówi o organizacyjnych rozwiązaniach, o strategiach, o pojednawczych konferencjach z grzesznikami, o brataniu się z "arcyapostołami" w wykwintnych szatach. Chrześcijanie niestety niewiele wiedzą o polityce, niewiele wiedzą o historii, a w przypadku ekumenizmu są to dziedziny, które uczulają człowieka na różne posunięcia - zaczyna się rozumieć, że czyjś pojednawczy gest jest tylko strategicznym zagraniem; zaczyna się być świadomym nie tylko tego, jak pewne organizacje religijne prześladowały uczniów Jezusa, ale również tego, że ich historyczne ukształtowanie nie pozwala im na prawdziwą rezygnację ze swoich błędnych stanowisk w sprawach nauczania i cała ekumenia to tylko gra.

Inną rzeczą jest rozpoznawanie ludzi, w których Duch Święty działa, których On oświeca i przyprowadza do prawdy, choćby siedzieli w takich organizacjach, a inną plamienie się współpracą z wierchuszką tych organizacji - grupą wyrafinowanych polityków manipulujących uczuciami naiwnych wiernych.

A złych pasterzy prowadzących owce w paszcze wilków czeka sąd. Pozostaje się modlić o dobrych pasterzy z laskami do prowadzenia owiec i kijami, którymi da się przyłożyć takim wilkom.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 4:28 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Cytuj:
Samo posiadanie Ducha Świętego nie gwarantuje odporności na zwiedzenie.

Dla mnie to jest " niepojęte ". Osoba, która została ochrzczona Duchem Swiętym, w której zamieszkuje DS, czyni rzeczy, czy wypowiada słowa, które są wbrew woli Bożej. Jeśli otrzymał dar DS to jak taki człowiek może być zwiedzony ??????????? Czy osoba taka nie będzie zbawiona ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 4:57 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 01, 2011 5:10 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Lublin, Warszawa, Kraków
Witam, delikatnie zaczna się zmieniac charakter wątku w którym piszemy, więc admin pewnie niedługo wydzieli część poza temat.
Dlatego pozwolę sobie odpisać.

Cytuj:
Dla mnie to jest " niepojęte ". Osoba, która została ochrzczona Duchem Swiętym, w której zamieszkuje DS, czyni rzeczy, czy wypowiada słowa, które są wbrew woli Bożej. Jeśli otrzymał dar DS to jak taki człowiek może być zwiedzony ??????????? Czy osoba taka nie będzie zbawiona ?


przepraszam, ale czy chcesz powiedzieć, że nie grzeszysz?

ja jestem ochrzczony w Duchu Świętym, jednak zdarza mi się wypowiadać słowa które są wbrew woli Boga JHWH.
Oczywiście, że kiedy np., się uspokoję, to pokutuję, ale tak to we mnie wygląda. czy nie będę zbawiony?

wierzę że mimo wszystkich moich upadków (nie bójmy się tego słowa - grzechów! ), a pojednam się z Bogiem, jestem zbawiony, gdyż krew Jeszui Mesjasza jest ważniejsza. Wierzę też że dopóki będę w ciele, będę grzeszyć, mimo napełniania się Duchem Świętym, mimo społeczności z kościołem, mimo że nie chcę grzeszyć.

pozdrawiam,

K.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 5:30 pm 
Wujcio:
Heb 6:4-8
Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych którzy
- raz zostali oświeceni
- i zakosztowali daru niebiańskiego,
- i stali się uczestnikami Ducha Świętego,
- i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre
- oraz cudownych mocy wieku przyszłego
gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami
ponownie krzyżują Syna Bożego
i wystawiają go na urągowisko.
Albowiem ziemia, która piła deszcz często na nią spadający i rodzi rośliny użyteczne dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga;
lecz ta, która wydaje ciernie i osty, jest bezwartościowa i bliska przekleństwa, a kresem jej spalenie.

Uczestnictwo w Duchu Świętym można stracić i wylądować w miejscu kaźni. Kto ulega błędowi i oszustwu grzechu, popada w zatwardziałość, a nieczułość na naganę Ducha Pana Jezusa kończy się usunięciem z ludu Bożego [1Kor. 10!]. Nie ważne jak się zaczyna, ale jak się kończy, a zbawienie to nie plakietka, ani bilet w jedną stronę. Ci których Duch prowadzi są dziećmi Bożymi, ale tych którzy żyją według ciała, czeka śmierć. W zbawieniu ma się udział przez wierność Jezusowi, a kto nie trzyma się Głowy i odpada od tej wierności, nie ma z Nim udziału.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 5:45 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Cytuj:
przepraszam, ale czy chcesz powiedzieć, że nie grzeszysz?

Myślę, że dobrze znasz odp. na to pytanie, popełniam wiele błędów, grzechów, uchybień. Jednakże czym innym jest popełnianie często nieświadomych grzechów ( i o tym nie rozmawiamy ), od popadnięcie w zwiedzenie i to być może na własne życzenie, np. poprzez negowanie wprost tego co jest zapisane w Biblii. Mówię tu o ludziach, którzy sami stwierdzali, że zostali napełnieni DS i co potwierdzali również inni ludzie.
Nie mówię o sytuacji, o której ty piszesz, tzn. że pepełniasz grzech, ale niedługo pokutujesze.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 6:19 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8484
Lokalizacja: Kraków
Dopóki rozmawiamy o ekumenii w wydaniu protestanckim czyli "ewangelicznym" (w sensie wyznaniowym, nie biblijnym), to myślę, że trzymamy się wątku. To do Koriela. 8)

Wujciu, Duch Święty nie będzie za nas podejmował konkretnych decyzji dotyczących uświęcenia, bo On daje moc do uświęcenia. Sprawowanie zbawienia i całkowite poleganie na mocy Pańskiej jest naszą odpowiedzialnością. Nawet człowiek ochrzczony Duchem Świętym jest w stanie żyć w grzechu, jeśli będzie bardzo chciał. Sam fakt, że ktoś jest zwiedziony, nie oznacza automatycznej utraty zbawienia, bo zbawienie można utracić w wyniku procesu zatwardzania serca i buntu wobec Boga (jak Izrael na pustyni). Dlatego ważne jest to, co zrobi ze swoim zwiedzeniem ten, kto pozwoli się zwieść. Może się upamiętać (i pewnie o tym pisał Koriel), ale może również brnąć w zwiedzenie mimo napomnień i świadomości trwania w błędzie. A ta świadomość powinna przyjść prędzej czy później, bo błędna doktryna wydaje zły owoc w życiu, a otoczenie to widzi. Jeśli otoczenie nie widzi, powinno reagować zgodnie z Pismem. Jeśli bezpośrednie otoczenie nie reaguje, a delikwent ma szczere serce, to Bóg naprowadzi go na właściwą drogę. No, chyba, że się będzie opierał - ale to już jest jego odpowiedzialność i jego problem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 7:16 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 844
Wybaczcie, ale dalej nie rozumiem.
Jeśli DS zamieszuje w osobie, m.in. bo ta poddał swoja wolą ( zdecydowała ) oddać ciało na świątynie ( a może to nie tak działa ??? ), to w jaki sposób osoba taka nie słyszy, nie słucha DS ? Czy tylko po owocach możemy poznać, że słucham DS ? Jeśli tak jest, to dopiero po wydaniu owoców zwiedzenia mogę stwierdzić, iż jestem zwiedziony ? Jak rozróżnić, które myśli są od DS ( zgodne z wolą Bożą ), a które od demonów, a które jeszcze z mojej własnej duszy ( serca ) ??? Czy tylko z Biblii ? Nie chodzi o to aby DS podejmował decyzję za mnie, bo wtedy nie miałby wolnej woli, ale chodzi o podejmowanie decyzji, które są zgodne z wola Bożą. Jeśli ekumenizm ( co do zasady ) nie jest zgodny z wolą Boża, a DS zamieszkuje wierzących to dlaczego jedni na siłe chcą się jednoczyć, a inni rozpznają w tym niebezpieczeństwo.
Jeśli zwiedzenie, a raczej trwanie w nim nie jest oznaką utraty zbawienia, to o jakiej sytuacji jest mowa w Heb. 6:4-8 na co wskazywał Elendi ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 8:06 pm 
wujcio napisał(a):
Jeśli DS zamieszuje w osobie, m.in. bo ta poddał swoja wolą ( zdecydowała ) oddać ciało na świątynie ( a może to nie tak działa ??? ), to w jaki sposób osoba taka nie słyszy, nie słucha DS ?

W taki sposób, jak ty nie słyszysz DŚ kiedy grzeszysz. Rozumiem, że nie grzeszysz z premedytacją? Napisałeś, że zdarza ci się grzeszyć nieświadomie. Można by więc zapytać: jak to? To nie słyszysz Ducha Świętego, jak odpycha cię od grzechu?

Gdyby Duch Święty wystarczył do pobożnego życia, to nie mielibyśmy Pisma, które On natchnął. Co więcej doświadczenie uczy, że wielu zwiedzionych ludzi namiętnie słucha jakiegoś "Ducha", po czym pędzi w zwiedzenie. Zamiast słuchać jakichś duchów, które można łatwo pomylić z własnymi emocjami, trzeba przylgnąć do Słowa, aby naprawdę napełniać się Duchem (tym Świętym): Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie [Kol. 3:16].
Cytuj:
Czy tylko po owocach możemy poznać, że słucham DS ?

Oraz po konfrontowaniu ze Słowem Ducha Świętego w Biblii.
Cytuj:
Jeśli tak jest, to dopiero po wydaniu owoców zwiedzenia mogę stwierdzić, iż jestem zwiedziony ?

Możesz zawsze jeszcze siąść przed Biblią bez różnych pomagierów, pomodlić się do Boga o Ducha Świętego, który oświeca umysły ludzi, i zacząć się sprawdzać.
Cytuj:
Jak rozróżnić, które myśli są od DS ( zgodne z wolą Bożą ), a które od demonów, a które jeszcze z mojej własnej duszy ( serca ) ??? Czy tylko z Biblii ?

Jeśli nie z Biblii, to chyba pozostaje ci tylko jeszcze rzucanie losów ;) Zdaje się, że jest prosta a dobra rada na współczesne emocjonalne chrześcijaństwo - przestać skupiać się na własnych myślach i odczuciach, a zacząć nie myśleć więcej niż jest napisane. Im więcej się na myślach i odczuciach skupia, tym więcej "Duch" mówi i tym więcej jest problemów z rozróżnianiem i ogólnie więcej zamieszania, którego autorem nie jest Duch Boga.
Cytuj:
Nie chodzi o to aby DS podejmował decyzję za mnie, bo wtedy nie miałby wolnej woli, ale chodzi o podejmowanie decyzji, które są zgodne z wola Bożą. Jeśli ekumenizm ( co do zasady ) nie jest zgodny z wolą Boża, a DS zamieszkuje wierzących to dlaczego jedni na siłe chcą się jednoczyć, a inni rozpznają w tym niebezpieczeństwo.

Ludzie zwiedzeni od niezwiedzionych różnią się zasadniczo tym, czy rozumieją i stosują Pisma czy nie. DŚ nie jest osobistym menadżerem, że poprowadzi nasze decyzje. Bożą wolę poznaje się w objawionym Słowie. DŚ potrafi wyciągnąć człowieka za uszy z bagna jak jest naiwny i się w coś wplącze, ale to jest Jego łaska, a nie reguła, tymczasem naszym obowiązkiem jest rozmyślać nad nauką Pana dniem i nocą [Ps. 1].


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn maja 30, 2011 10:23 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
poczytaj, wujcio, pierwszy z brzegu artykul z podanego przez Smoka pierwszego linka pt. "Szczelina w pancerzu", jest niezly. Autor dowodzi tam, ze ludzie zwiedzeni sa zarazem zwodzicielami i wiedza ze nimi sa. To tak jakby wmawianie samemu siebie, oszukiwanie sie - najpierw siebie, potem innych.

Zas zwiedzenia moim zdaniem maja to do siebie, ze im lepsze, tym bardziej podobne do prawdy i tym bardziej sa skuteczne.
Zwodziciele nie mowia wprost "chodzmy czcic Baala", oni mowia "czcijmy Pana", ale tak naprawde falszuja prawde o Nim i o jego nauce.

Co ciekawe, ze gdy chodzi o przyslowiowa milosc, nieosadzanie, pojednanie itp. to ci co najbardziej przewrotni sa pierwszymi do klepania o tym wszem i wobec, przy okazji gmatwajac roznice pomiedzy miloscia prawdziwa a falszywa, pomiedzy pojednaniem zgodnym z wola Pana, a pojednaniem z falszem, pojednaniem z ciemnoscia i wszystkim co sie rusza itp.itp. - mysle ze w ten sposob zwodza samych siebie najpierw, bo im sie wydaje, ze gdy plota o milosci najglosniej, tym bardziej sa wspaniali we wlasnych oczach i w oczach innych, a po drugie lechce to ich uszy.

Wydaje mi sie nawet, ze ten wszechogarniajacy lament o (falszywej) milosci dotyczy przede wszystkim milosci do nich samych, a nie innych ludzi, choc dla przyzwoitosci mowia niby o innych, lecz tak naprawde licza na milosc Boga wzgledem siebie, mimo zaklamania...

Wspomniany artykul podaje ze ci, ktorzy odrzucaja prawde, mieszajac ja z falszem robia to dlatego, ze maja upodobanie w nieprawosci. Nie kochaja oni Pana tak naprawde, ani nikogo, pomimo gestego gadania o milosci na kazdym rogu, ale kochaja siebie, to co uszy lechce i maja upodobanie w nieprawosci - to jest chyba dobra charakterystyka zwiedzonych.

Ekumenia zas, jak mi sie zdaje, to nie sa zadne gierki, ani nie jest rzecza blacha - to jest powazne odstepstwo, zapowiedzane w Biblii, za ktore kare poniosa nie tylko sprzeniewierzeni przywodcy, ale kazdy kto sie znajdzie w ekumenii z antychrystem, ale o tym moze kiedy indziej, zreszta to tylko moje przemyslenia i moze sie myle, choc na dzien dzisiejszy jestem mocno przekonana, ze nie.
Poczytam jeszcze podane materialy, bo nie mialam czasu wszystkiego przerobic :)


Ostatnio edytowano Pn maja 30, 2011 11:13 pm przez Axanna, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL